URE: Moc instalacji wiatrowych w Polsce przekroczyła już 1000 MW

Rwe park wiatrowy suwalki rwe maly

fot: RWE

Park Wiatrowy Suwałki

fot: RWE

Po kolejnych koncesjach na wytwarzanie energii w elektrowniach wiatrowych, wydanych przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, łączna moc zainstalowana tego rodzaju odnawialnych źródeł przekroczyła już 1000 MW - dowiaduje się nettg.pl z dzisiejszych aktualności URE.


Odnawialne źródła energii rozwijają się w Polsce coraz szybciej. Ze wszystkich ich rodzajów największy wzrost mocy w ciągu pięciu ostatnich lat pochodzi właśnie z elektrowni wiatrowych. Rok po roku padały kolejne rekordy: z 83 MW w 2005 r., przez 153, 288, 451 MW w kolejnych, do 725 MW w roku ubiegłym. W sumie moc zainstalowana w 347 jednostkach elektrowni wiatrowych wynosi dziś już 1006 MW.


Najwięcej - 348 MW - mocy zainstalowanej posiadają elektrownie wiatrowe w województwie Zachodniopomorskiem. Po nim, ze 179 MW, lokuje się Wielkopolskie. Moc zainstalowana innych źródeł OZE wygląda tak: elektrownie wodne - 947 MW w 733 jednostkach, elektrownie wykorzystujące biomasę - 252 MW (15 jednostek), elektrownie biogazowe - 71 MW (133 jednostki). Dwie jednostki w grupie elektrowni słonecznych posiadają ledwie 0,012 MW mocy zainstalowanej. Łącznie - według stanu na koniec czerwca br. - instalacje OZE w Polsce posiadają 2 282 MW mocy zainstalowanej.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.