URE chce mniejszych podwyżek cen prądu dla odbiorców indywidualnych
fot: ARC
- Ceny narzucone przez URE obowiązywałyby w taryfach socjalnych a reszta odbiorców płaciłaby rynkowo - wymyślili producenci prądu
fot: ARC
We wrześniu firmy energetyczne złożyły do URE wnioski taryfowe. - Średnio przedsiębiorstwa energetyczne chciały podwyższyć ceny prądu dla odbiorców indywidualnych o 17,6 procent. Prezes URE uważa takie podwyżki za nieuzasadnione - powiedziała Głośniewska. Najniższa proponowana podwyżka wynosiła 6 proc., a najwyższa 22 proc.
Rzeczniczka wyjaśniła, że URE wysłał wezwanie do firm energetycznych do korekty ich wniosków taryfowych 20 października, a zgodnie z przepisami na odpowiedź przedsiębiorstwa te mają 14 dni od daty dostarczenia wezwania.
Poniedziałkowy \"Dziennik\" napisał, że urząd wezwał sprzedawców prądu do \"urealniania\" swoich wrześniowych propozycji podwyżek i ograniczenia ich do 12-14 proc. Według gazety sprzedawcy argumentowali podwyżki wyższymi cenami hurtowymi prądu, te jednak spadły do 190 zł za 1 megawatogodzinę (na początku roku przekraczały 200 zł).
Rzecznik poznańskiej Enei Paweł Oboda powiedział w poniedziałek, że w jego spółce trwają analizy korekty sugerowanej przez URE i dopiero po ich przeprowadzeniu okaże się, czy Enea zaproponuje podwyżkę zgodną z oczekiwaniami Urzędu. - Patrzymy na rokowania rynkowe, zwłaszcza jeśli chodzi o ceny hurtowe energii elektrycznej; skorygowany wniosek wyślemy w ostatniej chwili, tuż przed upłynięciem terminu - wyjaśnił Oboda.
Rzecznik największej firmy - Polskiej Grupy Energetycznej PGE Jacek Strzałkowski zapewnił, że PGE prowadzi z URE korespondencję na temat taryf, ale do czasu rozpoznania wniosku spółka \"nie komentuje zawartości tej korespondencji\".
jzi/ bos/ pad/ gma/