Uran, czyli czeskie złoto

Republika Czeska pod względem łącznego wydobycia uranu w latach 1946–2000 zajmowała szóste miejsce wśród największych producentów uranu na świecie. Z produkcją ponad 100 tys. ton czystego metalu ustępowała tylko USA, Kanadzie, Niemcom, RPA i Rosji. Na terenie Czech odkryto 164 złoża. Spośród nich aż 66 było eksploatowanych w drugiej połowie XX wieku. Obecnie uran wydobywa się już tylko ze złoża Rożna na Morawach.


Najstarszym miejscem wydobycia uranu w Czechach i na świecie jest mający 3 tys. mieszkańców Jachymów, położony w południowej części Rudaw na północ od Karlowych Warów. Złoże to rozsławiło się tym, że w jego rudzie Maria Skłodowska-Curie i Pierre Curie opisali w 1898 r. dwa nowe pierwiastki chemiczne – polon i rad. Od 1516 r. do 1945 r. wydobywano tu rudy srebra, kobaltu i niklu, a od połowy XIX w. także uranu.

W 1520 r. król Ludwik Jagielloński nadał osadzie prawa miejskie oraz nową nazwę Dolina Świętego Joachima (po niemiecku Sankt-Joachimsthal, wcześniej osada nazywała się Konradgrünn). W 1533 r. liczący 18 tys. mieszkańców Jachymów stał się drugim co do wielkości miastem Królestwa Czeskiego, zaraz po Pradze. Od 1518 r. w tutejszej mennicy bito monety królewskie, które nosiły nazwę Joachimsthaler Gulden, stąd też wzięła się nazwa talar, a później dolar. Dzięki swojej jakości i dużej zawartości srebra szybko stały się ważną jednostką monetarną ówczesnej Europy. W XVII w. mennicę przeniesiono do Pragi.

Wpierw barwniki i szkło

XIX wiek rozpoczął nowy rozdział w historii Jachymowa, związany z wydobyciem uranu. Początkowo w latach 1853–1908 uran z Jachymowa był wykorzystywany do produkcji barwników szkła i porcelany. W 1864 r. w kopalni Svornost wytrysło źródło, które stało się zalążkiem przyszłego uzdrowiska wykorzystującego radioaktywną wodę. Na początku XX wieku powstają pierwsze domy uzdrowiskowe. W 1912 r. otwarto najbardziej znany z nich Radium Palace. W czasie II wojny światowej złożami uranu zainteresowali się Niemcy, a po jej zakończeniu Związek Radziecki. Do 1962 r., Związek Radziecki z tutejszych złóż pozyskiwał uran jako surowiec techniki nuklearnej.

„Piekło Jachymowa”

Ten okres należy też do najczarniejszych okresów w historii Jachymowa i całej Czechosłowacji. To tutaj po II wojnie światowej zsyłano z przyczyn politycznych tysiące ludzi do morderczej pracy. Wielu z nich nie przeżyło fatalnych warunków pracy. O tamtych wydarzeniach przypominają nie tylko opuszczone obozy i szyby, ale także szlak naukowy „Piekło Jachymowa”. Szlak długości 8,5 km wiedzie od Jachymowa poprzez kopalnie „Svornost”, „Eduard”, obozy Svornost, Nikolaj, Elias, Rovnost do ruin zamku Freudenstein. Przy każdym z tych miejsc umieszczona została tablica pamiątkowa, informująca turystów o wydarzeniach sprzed półwiecza.

Koniec wydobycia uranu na potrzeby Związku Radzieckiego przynosi odrodzenie się Jachymowa jako miejscowości uzdrowiskowej. 

W 1975 r. do użytku zostaje oddane  nowoczesne sanatorium Behounka, a 17 lat później sanatorium Curie. Wody termalne zawierające radon wykorzystywane w miejscowym, światowej sławy uzdrowisku czerpie się nadal z kopalni „Svornost”. W tutejszym uzdrowisku leczy się stany zapalne i pourazowe narządów ruchu, zaburzenia przemiany materii i choroby nerwowe. Ośrodek prowadzi także terapię pacjentów w podeszłym wieku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.