W kopalni Pniówek i ruchu Zofiówka odbyły się uroczystości, w czasie których oddano hołd zmarłym górnikom

1682573281 jswzofiowka dawidlach

fot: JSW/Dawid Lach

Kwiaty pod tablicą w cechowni ruchu Zofiówka złożyli m.in. prezes JSW Tomasz Cudny oraz dyrektor kopalni Borynia-Zofiówka-Bzie Łukasz Szlązak

fot: JSW/Dawid Lach

Katastrofy sprzed roku, do których doszło w kwietniu w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej, zapisały się w historii polskiego górnictwa. Nigdy wcześniej nie było bowiem takiego ciągu tragicznych zdarzeń. Ofiary tych katastrof wspominano w czasie uroczystości, które odbyły się 20 kwietnia w kopalni Pniówek w Pawłowicach oraz 23 kwietnia w ruchu Zofiówka kopalni Borynia-Zofiówka-Bzie w Jastrzębiu-Zdroju. Miały one charakter kameralny i zamknięty. W ten sposób rodziny, przyjaciele, znajomi oraz szefostwo JSW, dyrektorzy kopalń oraz przedstawiciele związków zawodowych oddali hołd zmarłym górnikom. Przypomnijmy, że w Pniówku życie straciło dziewięć osób, a siedem jest wciąż poszukiwanych. Natomiast w ruchu Zofiówka odeszło na wieczną szychtę 10 osób.

Uroczystości w Pniówku rozpoczęły się od mszy w hali zbornej, która odbyła się w intencji zmarłych oraz zaginionych górników, a także ich rodzin. Wspólnej modlitwie przewodniczył ks. Piotr Kuczera z parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Pawłowicach. Po nabożeństwie złożono kwiaty i zapalono znicze przed figurą św. Barbary, a następnie wdowy oficjalnie przekazały obraz z wizerunkiem patronki górników przywieziony z Watykanu. Został on zawieszony w holu budynku administracji. Natomiast cztery dni później w cechowni ruchu Zofiówka pod tablicą upamiętniającą ofiary katastrof złożono kwiaty oraz zapalono znicze.

Przypomnijmy, że pierwszy wybuch metanu w Pniówku miał miejsce 20 kwietnia. Było to 12 minut po północy. W strefie zagrożenia znajdowało się 42 pracowników, z tego 16 w rejonie ściany N-6. W czasie prowadzonej akcji 39 pracowników udało się wycofać. W ścianie pozostały jednak 3 osoby. Do ich ratowania skierowano trzy zastępy ratownicze. Ok. godziny 3.10 nastąpił drugi wybuch metanu. W zagrożonym rejonie pozostało siedem osób. 21 kwietnia o godzinie 19.40 nastąpił kolejny wybuch metanu. Kierownik akcji podjął decyzję o czasowym wyłączeniu rejonu ściany N-6 z sieci wentylacyjnej przy pomocy tam izolacyjnych. Akcja została zakończona 2 maja o godz. 7.43. W wyniku wybuchów metanu dziewięciu pracowników uległo wypadkom śmiertelnym, a siedmiu ciężkim. Ponadto w zaizolowanej ścianie pozostało siedmiu pracowników uznanych za zaginionych. W kopalni prowadzone są prace związane z akcją ratowniczą, która ma pozwolić dotrzeć do tych osób.

W ruchu Zofiówka wstrząs wystąpił 23 kwietnia ub.r. Zdarzenie miało miejsce w przodku D4a na poziomie 900 podczas drążenia wyrobiska i wiercenia długich otworów strzałowych. W rejonie tym przebywało 52 pracowników, 42 z nich wyszło o własnych siłach. Utracono kontakt z 10 górnikami. Po trudnej, trwającej 90 godzin akcji, ratownicy wydobyli na powierzchnię ich ciała.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.