UOKiK: przedłuży się postępowanie ws. przejęcia spółek Orlenu

fot: Maciej Dorosiński

Rozpoczęcie samodzielnych przewozów w Austrii stanowi kolejny krok PKP Cargo w kierunku uelastycznienia oraz zwiększenia efektywności transgranicznych przewozów towarowych

fot: Maciej Dorosiński

UOKiK o cztery miesiące przedłużył termin zakończenia postępowania dotyczącego przejęcia przez PKP Cargo kontroli nad Orlen KolTrans oraz części mienia Euronaft Trzebinia - podał w czwartek (11 lutego) urząd.

- W tej sprawie niezbędne jest przeprowadzenie badania rynku (...) W toku postępowania urząd zweryfikuje m.in. przedstawione przez PKP Cargo informacje dotyczące definiowania rynków właściwych, na które koncentracja wywiera wpływ - dodano w komunikacie.

Urząd wyjaśnił, że zgodnie z nowelą ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, która weszła w życie w połowie stycznia ub.r., prowadzone postępowanie ws. koncentracji jest dwuetapowe.

Pierwszy etap postępowania trwa do miesiąca, natomiast w sprawach: szczególnie skomplikowanych, w których istnieje uzasadnione prawdopodobieństwo istotnego ograniczenia konkurencji na rynku w wyniku dokonania koncentracji lub wymagających przeprowadzenia badania rynku, przewidziana jest możliwość wydłużenia postępowania o dodatkowy okres, który może maksymalnie trwać cztery miesiące. - Wydanie postanowienia o przedłużeniu terminu zakończenia postępowania nie przesądza o rodzaju decyzji, jaka w przyszłości zostanie wydana - podkreślono.

Uczestnicy koncentracji zajmują się m.in. świadczeniem usług przewozów towarowych koleją, obsługą bocznic i naprawami taboru kolejowego.

PKP Cargo informowało w listopadzie 2015 roku, że chce przejąć dwie spółki zajmujące się przewozami kolejowymi - Orlen KolTrans i Euronaft Trzebinia. Wartość transakcji to 251,6 mln zł.

Spółka jest największym towarowym przewoźnikiem kolejowym w Polsce i drugim w UE. 30 października 2013 r. zadebiutowała na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Spółka obecnie wchodzi w skład indeksu mWIG40. Jej głównym akcjonariuszem pozostaje PKP SA. W 2014 r. grupa PKP Cargo osiągnęła 4,257 mld zł przychodów i 276 mln zł zysku netto, przewożąc 111 mln t ładunków.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej