UOKiK proponuje powołanie regulatora rynku odpadów

fot: Krystian Krawczyk

Elektroniczna baza danych o odpadach jest bardzo potrzebna, ale nie do końca dopracowana na poziomie technicznym

fot: Krystian Krawczyk

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów proponuje wprowadzenie regulatora rynku odbioru i zagospodarowania odpadów, który działałby do czasu, aż rozwinie się na nim konkurencja - poinformował w poniedziałkowym, 11 maja, komunikacie UOKiK.

"W raporcie zawarliśmy propozycje poprawy efektywności działania systemu. Jedną z nich jest zwiększenie nadzoru nad branżą i wprowadzenie regulatora rynku, który działałby dopóty, dopóki nie rozwinie się konkurencja w branży" - powiedział cytowany w komunikacie prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

"Ważną rolę do odegrani mają również gminy, które powinny prowadzić proaktywną politykę wspierania konkurencji pomiędzy instalacjami" - dodał.

W raporcie wskazano, że rynek odbioru i zagospodarowania odpadów znajduje się pod baczną obserwacją UOKiK. Analiza przeprowadzona przez urząd wykazała, ze przyczyną wzrostu cen były wyższe koszty funkcjonowania instalacji, a także brak konkurencji pomiędzy nimi.

Według UOKiK nie bez znaczenia była również możliwość wpływania samorządów na ceny oferowane przez przedsiębiorców oraz struktura właścicielska instalacji. Tam gdzie samorządy są właścicielami Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK), mają większy wpływ na ich działanie, to ceny są znacząco niższe.

Badanie dotyczyło sytuacji na rynku w latach 2014-2019 i objęło wszystkie instalacje stosujące najpopularniejszą w Polsce mechaniczno-biologiczną metodę przetwarzania odpadów - łącznie 171 instalacji. Większością z nich zarządzają operatorzy z przewagą kapitału publicznego, głównie samorządowego, a około 30 proc. przedsiębiorstw prowadzących instalacje należy do prywatnych właścicieli.

UOKiK zwraca uwagę, że w trakcie pracy nad raportem zmieniły się przepisy dotyczące RIPOK-ów. Do września 2019 r. każda z nich mogła obsługiwać jedynie określony teren (Region Gospodarowania Odpadami Komunalnymi - RGOK). Przedsiębiorcy odbierający odpady w danym RGOK musieli przywozić je do konkretnej instalacji. Sytuacja zmieniła się we wrześniu 2019 r. Zniesione został podział na regiony, RIPOK-i zastąpiono instalacjami komunalnymi, a firmy odbierające odpady mogą wywozić je na większe odległości.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.