UOKiK: ponad 194 tys. zł kary dla Vision Express

Firma Vision Express ma zapłacić ponad 194 tys. zł kary za to, że wprowadzała klientów w błąd reklamą telewizyjną dotyczącą kupna okularów "3 w 1" - poinformował w poniedziałek (25 sierpnia) Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Przedsiębiorca odwołał się do sądu.

Jak poinformował UOKiK, postępowanie przeciwko Vision Express zostało wszczęte w październiku 2013 roku. Wątpliwości Urzędu wzbudziły reklamy telewizyjne oferty "3 w 1".

"Kampania trwała od lica do listopada 2013 roku. Spółka zachęcała do kupna okularów hasłem: +() A teraz kupując okulary, dostajesz gratis jeszcze dwie pary+. Zdaniem Urzędu, przeciętny konsument po obejrzeniu reklamy mógł pomyśleć, że kupując jedną parę okularów korekcyjnych, dwie kolejne otrzyma gratis" - czytamy w komunikacie Urzędu.

W rzeczywistości - jak wskazał Urząd - klient otrzymywał jedynie zniżkę na kolejne okulary, a jej wysokość uzależniona była od wartości zakupionej pary okularów.

"W związku z tym Urząd stwierdził, że reklama Vision Express wprowadzała konsumentów w błąd". Urząd podał, że przedsiębiorca odwołał się od decyzji do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

UOKiK przypomina, że każdy konsument ma prawo do rzetelnej, pełnej i jasnej informacji o reklamowanej ofercie, bez konieczności weryfikacji jej warunków w siedzibie przedsiębiorcy, na stronie internetowej czy w regulaminie.

Urząd przypomniał, że konsumenci mogą uzyskać pomoc m.in. pod numerem telefonu 800 007 707.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.