Unikatowy projekt przetestuje aż 19 innowacyjnych technologii

Jalosinski krzystof ARC

fot: ARC

Nasz projekt został przyjęty bardzo entuzjastycznie przez członków Europejskiej Platformy Zeroemisyjnej - zaznacza Krzysztof Jałosiński

fot: ARC

Rozmowa z Krzysztofem Jałosińskim, prezesem Zarządu Zakładów Azotowych Kędzierzyn

Niedawno odbyła się w Brukseli prezentacja projektu instalacji CCS w Kędzierzynie. Myśli Pan, że udało się przekonać urzędników unijnych do waszego projektu?

- W marcu przedstawiliśmy nasz projekt na oficjalnym spotkaniu Europejskiej Platformy Zeroemisyjnej (ZEP). Jest ona instytucją doradczą Komisji Europejskiej w sprawie wyboru projektów, które będą dofinansowane przez UE w ramach Programu Flagowego Czystych Technologii Węglowych. Nasz projekt został przyjęty bardzo entuzjastycznie przez członków ZEP – zarówno firmy oraz instytucje zajmujące się technologią CCS, jak i fundacje zajmujące się ochroną środowiska, takie jak Bellona oraz WWF. Szczególne zainteresowanie wzbudziła możliwość współspalania biomasy, a co za tym idzie uzyskania po raz pierwszy na świecie zeroemisyjnego kompleksu wykorzystującego technologie CCS. Zwrócono również uwagę na możliwość współpracy transregionalnej i transgranicznej.

Nasz projekt ma duże szanse na uzyskanie dofinansowania ze względu na swoją unikatowość – przetestuje aż 19 innowacyjnych technologii, co jest niespotykane dla innych tego typu projektów. Projekt ZAK-PKE jest unikatowy w skali świata, gdyż nie tylko łączy produkcję energii z chemią, ale dzięki wykorzystaniu biomasy będzie zero emisyjny. Jako jedyny przewiduje również wykorzystanie wychwyconego CO2 do produkcji karbochemicznej. Krótko mówiąc, wartością dodaną jest produkcja gazu syntezowego, z którego będziemy mogli wytwarzać m.in. metanol, czy wodór.

Na naszą korzyść działa również kryterium geograficzne – instalacja zostanie wybudowana na terenie Górnego Śląska, jednego z największych emitentów CO2 w Europie. Udało się nam zaprezentować nasz projekt z jak najlepszej strony, ale czeka nas jeszcze wiele pracy. Pod koniec roku bowiem zostanie rozstrzygnięty konkurs i ogłoszona lista wybranych przez Komisję Europejską projektów.

Przeprowadziliśmy również wiele indywidualnych spotkań, na których przedstawiliśmy nasze unikatowe rozwiązania decydentom w Unii Europejskiej, zarówno z Parlamentu Europejskiego, jak i Komisji Europejskiej. Rozpoznawalność naszego projektu z dnia na dzień staje się coraz większa.

Do końca trzeba walczyć o poparcie Brukseli, bo do tej pory już zgłoszono ponad 40 projektów, a Unia sfinansuje jedynie 12 instalacji. Co zamierzacie jeszcze zrobić, żeby utrzymać się w gronie faworytów?

- Bardzo liczymy na potrzebne od polskiego rządu wsparcie na arenie międzynarodowej. Obecnie plany pozyskania dofinansowania unijnego dla kompleksu zeroemisyjnego wspiera Ministerstwo Gospodarki. Z zadowoleniem przyjęliśmy osobiste poparcie dla kędzierzyńskiego projektu (w tym na łamach mediów) premiera Waldemara Pawlaka, ministra Krzysztofa Żuka, prezesa Nafty Polskiej - Marka Karabuły. Również prof. Jerzy Buzek jest gorącym orędownikiem naszej sprawy, a jego uwagi stanowią cenny wkład w kształtowanie naszego projektu. Bez tego niezbędnego poparcia, nie zdołalibyśmy osiągnąć tak wiele w zakresie promocji naszego pomysłu zarówno w Polsce jak i UE.

Projekt konsorcjum ZAK-PKE ma również pełne wsparcie władz regionalnych, m.in. wojewody opolskiego oraz samorządowych - marszałka województwa opolskiego i starosty powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego.

Proces powstawania instalacji CCS jest skomplikowany i na pewno będzie potrzebował wsparcia prawno-instytucjonalnego ze strony rządu. Dlatego wiele będzie zależeć od rozwoju Polskiego Programu Czystych Technologii Węglowych. Program, o który zabiegaliśmy, został ogłoszony 20 lutego podczas wspólnej konferencji przewodniczącego Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej - Zbigniewa Chlebowskiego i posła Parlamentu Europejskiego – prof. Jerzego Buzka. Określi on cele i sposoby realizacji instalacji Czystych Technologii Węglowych w Polsce, przez co umożliwi ich rozwój komercyjny na szeroką skalę.

Polityczne wsparcie to nie wszystko. Trzeba jeszcze przekonać Brukselę, że to dobry projekt biznesowy.

Obecnie ZAK-PKE podjęło rozmowy z partnerem zagranicznym, który byłby silnym wsparciem dla projektu. Poszukujemy także korzystnych rozwiązań technologicznych, które pozwolą wyprzedzić konkurencję w wyścigu o finansowanie unijne. W tym celu utworzyliśmy specjalną komórkę badawczą, która sprawdzi wszystkie możliwości chemicznego wykorzystania wychwytywanego CO2.

Skąd pomysł na wykorzystanie technologii IGCC, czyli zgazowania węgla?

- Polska do tej pory wydobywała i importowała gaz ziemny, produkcja jego substytutu dzięki zgazowaniu węgla jest trzecim filarem zabezpieczającym dostępność tego surowca w Polsce. Dzięki takiej dywersyfikacji wewnętrznej możemy zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju, przy okazji wykorzystując do tego celu strategiczny krajowy surowiec, jakim jest węgiel. Pozwoli to na uniezależnienie Polski od dostaw gazu zza granicy.

W ramach projektu w Kędzierzynie powstaną dwa reaktory zgazowania. W wypadku powstania trzeciego, ZAK mógłby w całości zrezygnować z importu gazu ziemnego na potrzeby produkcji chemicznej. Produkcja niezbędnego w działalności ZAK gazu syntezowego z węgla jest również tańsza niż przetwarzanie importowanego gazu ziemnego.

Dlaczego projekty CCS są tak ważne dla polskich firm?

- Przyjęty przez Parlament Europejski 17 grudnia Pakiet Klimatyczny ustala, że w 2013 roku Polska będzie kupować tylko 30 proc. praw do emisji CO2 (resztę otrzyma za darmo). W 2020 roku sytuacja diametralnie się zmieni – Polska będzie musiała płacić za całość praw do emisji tego związku.

Jest to o tyle ważne, że w Polsce 93 proc. energii elektrycznej powstaje ze spalania węgla – co powoduje, że jesteśmy krajem o jednej z najwyższych emisji CO2 do atmosfery i grozi nam to ogromnymi dopłatami. Według wstępnych szacunków, nasz kraj czeka modernizacja ponad 40 proc. sektora energetycznego. Dlatego tak ważne jest wprowadzenie Czystych Technologii Węglowych.

Wprowadzenie takich technologii ma kluczowe znaczenie dla polskiego rynku energetycznego. W przyszłości zmniejszy wzrost opłat za energię elektryczną, który będzie powodowany brakiem bezpłatnych praw do emisji.

Podczas prezentacji w Brukseli padł pomysł, by obydwa projekty zlokalizowane na sąsiadujących ze sobą regionach - na Górnym Śląsku i w centralnej Polsce - mogłyby korzystać ze wspólnej możliwości zatłaczania dwutlenku węgla do znajdującego się w Polsce, największego w Europie naturalnego zbiornika mezozoicznego. Jak Pan ocenia ten pomysł?

- Górny Śląsk to najbardziej gospodarczo rozwinięty region Polski, który cierpi jednak z powodu wysokiej emisji CO2 związanej z energochłonną działalnością przemysłową. W centralnej Polsce, znajduje się optymalny naturalny zbiornik mezozoiczny, który pomieści według wstępnych szacunków 90 miliardów ton CO2. Wspólne działanie tych dwóch polskich regionów przemysłowych przyniosłoby niezaprzeczalnie korzyści w postaci maksymalnego zmniejszenia emisji CO2 oraz możliwości wspólnego zatłaczania CO2. W przyszłości ta gotowa infrastrukutra pozwoliłaby na wykorzystanie technologii CCS przez inne przedsiębiorstwa z tych regionów.

(tekst sponsorowany)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wodne stacje czekają już na żeglarzy i motorowodniaków

Orlen uruchomił stacje nawodne na najważniejszych szlakach żeglarskich w Polsce – na Mazurach, Zalewie Zegrzyńskim oraz w Gdyni i Pucku. W wybranych lokalizacjach dostępna jest również atrakcyjna oferta sklepowa i gastronomiczna.

GUIDO ORGAN KZM 14

Znaleziono głowicę kombajnu ścianowego. W akcji brali udział ratownicy górniczy

W Kopalni Guido w Zabrzu sukcesem zakończyła się akcja poszukiwawcza elementu kombajnu KDS-1. Znaleziona głowica to jedyny zachowany fragment tego urządzenia. Wyrobiska, które przez 30 lat pozostawały niedostępne, przeszukali ratownicy z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

Co czwarty Polak przeżyłby za oszczędności najwyżej przez trzy miesiące

Co czwarty Polak mógłby utrzymać się z oszczędności najwyżej przez trzy miesiące po utracie głównego źródła dochodu, a 14 proc. nie posiada żadnych rezerw finansowych - wynika z badania Santander Consumer Banku.

Przewodniczący Rady Nadzorczej JSW będzie wiceprezesem energetycznej spółki

Rada Nadzorcza Tauron Polska Energia z dniem  1 lipca 2026 roku powołała Łukasza Czopika na stanowisko wiceprezesa zarządu ds. zgodności i ciągłości działania operacyjnego. Czopik to wieloletni menadżer z doświadczeniem zarówno w administracji publicznej, jak i w sektorze prywatnym.