Unia Europejska nie przetrwa w obecnej strukturze

1506662235 800px george friedman 6980502329

fot: Wikipedia

- Unia musi uwzględnić, że składa się z suwerennych narodów - sugerował George Friedman

fot: Wikipedia

Unia Europejska nie przetrwa w obecnej strukturze i nie jest to kwestia globalizmu czy regionalizmu, ale struktury organizacyjnej - uważa politolog z USA George Friedman.

Światowej sławy prognosta geopolityczny i strateg w zakresie spraw międzynarodowych George Friedman, założyciel i prezes Geopolitical Futures w USA jest jednym z najważniejszych gości odbywającego się w Sopocie VII Europejskiego Forum Nowych Idei.

W czwartek (28 września) uczestniczył w sesji plenarnej "Razem czy osobno? Czy międzynarodowa współpraca biznesu okaże się silniejsza od trendów dezintegracyjnych na świecie?"

George Friedman ocenił w Sopocie, że "Unia Europejska nie przetrwa w obecnej strukturze i nie jest to kwestia globalizmu czy regionalizmu, ale tego, jaka jest jej struktura organizacyjna".

- Stwierdzenie, że organizacja Europy, która była przyjęta np. w 1991 r. będzie trwać wiecznie jest absurdem. I jeśli to się nie sprawdza, to trzeba to przedefiniować - tłumaczył.

Ocenił też:
- Unia też musi się jakoś znaleźć między tym, czym jest a tym, jakie są suwerenne narody, tym bardziej, że każdy rozumie to na swój sposób. Są napięcia między podejściem nacjonalistycznym a jednolitą Europą i to uważam za problem - mówił.

Na pytanie, w jaki sposób integrować kraje narodowe, których społeczności mają różne cele i priorytety Friedman powiedział:

- W Ameryce odbyło się to za cenę krwi (wojna secesyjna).

Wyraził nadzieję, że "w Europie tak się nie stanie". Przyznał, że "nie wie, w jaki sposób Europa sobie z tym poradzi".

- Nie wspieram rozwiązania amerykańskiego, czyli wojny, natomiast największe wyzwanie to niedemonizowanie siebie - biznes nie rozumie wielu politycznych aspektów, zachowania społeczności i odwrotnie, sytuacja jest skomplikowana i powinniśmy ze sobą rozmawiać - mówił

Prezydent Federalnego Związku Przemysłu Niemieckiego (BDI) Dieter Kempf ocenił, że "to, jak zagłosowali Brytyjczycy w sprawie Brexitu jest sygnałem dla nas wszystkich w Europie, nie tylko dla 27 krajów pozostających w Unii, ale też dla tych aspirujących do członkowska w UE". Jego zdaniem "to nie jest tylko kwestia przeciwstawiania nacjonalizmu i UE".

Przyznał, że "trzeba na nawo przemyśleć kwestie organizacyjne UE".

Ocenił, że "Unia w ogóle nie jest przygotowana w zakresie bezpieczeństwa, w ogóle nie mamy pojęcia, jak postępować, żeby zapewnić cyberbezpieczeństwo, nie mamy ustawodawstwa cyfrowego". Jego zdaniem "w zakresie bezpieczeństwa powinna być większa integracja".

- Powinniśmy dążyć do tego, żeby trochę wyremontować UE - powiedział Kempf.

Wierzy, że UE "da sobie z tym radę". Ocenił, że "nie ma w Unii takiego kraju, który samodzielnie mógłby stawić czoło światu gospodarczo czy politycznie, dlatego Europa jest rozwiązaniem, a nie problemem".

- Należy połączyć siły, działać razem, polityka i biznes - mówił.

Zaznaczył, że powinny być też utrzymane "kultury regionalne w wybranych tematach".

Przewodniczący Grupy Pracodawców, członek Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego, Jacek Krawczyk stwierdził podczas sesji, że "dla pracodawców nie ma żadnej kwestii, czy powinniśmy zwiększać integrację, bo biznes jest co do tego przekonany, jest to rzecz konieczna".

- Europa, jeśli chce być ważna na rynku globalnym, jeśli chce osiągnąć synergię w obszarze rynku cyfrowego, reguł i itd., to musi działać razem - mówił.

Zaznaczył, że "nie będzie łatwo".

- Europa walczy z wieloma wyzwaniami i za kilka lat będzie nas niespełna 6 proc. w globalnej populacji, a patrząc na gospodarkę to w roku 2050 żadna z gospodarek krajów unijnych nie będzie wśród czołowych gospodarek świata - mówił. Jego zdaniem powinniśmy zmierzać do tworzenia polityki w Europie, która będzie zwiększać nasz wpływ na świecie. Jest przekonany, że "musimy promować geopolityzację i nigdy nie powinniśmy konfrontować takich kwestii jak patriotyzm z globalizacją".

- Chodzi tak naprawdę o różnorodność a nie konfrontację - tłumaczył. Nie ma złudzeń, że "to wymaga wiele pracy".

Dyrektor regionalny na Europę Międzynarodowego Instytutu Republikańskiego IRI (USA) Jan Surotchak ocenił podczas sesji:

- Ironią polityki w XXI w. w Europie i w Ameryce jest to, że mamy mnóstwo danych na temat tego, co myślą ludzie, wydaje nam się, że wiemy więcej niż kiedykolwiek wcześniej, a i tak przegapiliśmy Brexit. Nie zauważyliśmy, że rosną w siłę różne partie polityczne - dodał.

- A to dlatego, że siedzimy sobie w takiej sali w Sopocie i rozmawiamy ze sobą, jesteśmy w swoim towarzystwie i zastanawiamy się, dlaczego nie rozumiemy ludzi - powiedział.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

62 proc. Polaków boi się zaciągnąć kredyt hipoteczny

2 proc. badanych Polaków boi się zaciągnąć kredyt hipoteczny. 24 proc. deklaruje, że nie ma takich obaw, a 14 proc. nie ma zdania w tej sprawie - wynika z badania portalu "Nieruchomosci-online.pl", cytowanego przez "Puls Biznesu".

Na inwestycji w węglową Elektrownię Ostrołęka Enea i Energa straciły około 1 mld zł

Budowana w latach 2018-2020 Elektrownia Ostrołęka C miała być ostatnią w Polsce elektrownią opalaną węglem kamiennym. Zaangażowane w tę inwestycję spółki straciły na niej ok. 1 mld zł.

Trzy nowe Zielone Pracownie w województwie śląskim. Nauka o środowisku w praktyce

Województwo śląskie ma kolejne nowoczesne przestrzenie do nauki przyrody. Zielone Pracownie otwarto m.in. w Rajczy, Hecznarowicach oraz Chorzowie, gdzie uczniowie będą prowadzić eksperymenty z zakresu biologii, chemii, fizyki i ekologii. Inwestycje wspiera Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

W czwartek ceny maksymalne benzyny i diesla będą niższe niż w środę

W czwartek litr benzyny 95 będzie kosztował nie więcej niż 6,29 zł, benzyny 98 - 7,10 zł, a diesla - 7,97 zł - wynika z opublikowanego we wtorek obwieszczenia Ministra Energii. To ceny niższe od tych, które obowiązują w środę.