Umowy na gazociągu OPAL obciążone ryzykiem

fot: Andrzej Bęben/ARC

- Podtrzymujemy decyzję o otwarciu w Londynie biura tradingu LNG. Mamy obecnie zarezerwowane 65 proc. mocy Terminala w Świnoujściu. Dzięki temu PGNiG stało się uczestnikiem globalnego rynku LNG. Chcemy jako spółka w pełni z tego korzystać - powiedział prezes PGNiG Piotr Woźniak

fot: Andrzej Bęben/ARC

Umowy na przesył gazu gazociągiem OPAL, zawarte po zniesieniu zakazu przeprowadzania aukcji na przepustowość, mogą zostać anulowane bez odszkodowania - przypomniał w piątek (18 sierpnia) prezes PGNiG Piotr Woźniak. To jeden z wątków sądowego sporu PGNiG z KE ws. gazociągu OPAL.

OPAL to biegnące na południe przez Niemcy przedłużenie gazociągu Nord Stream. Decyzją KE z 2009 r. 50 proc. przepustowości tego gazociągu zostało zwolnione ze stosowania unijnego prawa i zarezerwowane dla rosyjskiego Gazpromu. Na wniosek federalnej agencji ds. sieci BNetzA, czyli niemieckiego organu regulacyjnego, Komisja w październiku 2016 r. zgodziła się udostępnić na aukcji pozostałe 50 proc. przepustowości, które nie było wykorzystywane. W reakcji PGNiG i Polska wniosły skargę do Trybunału w Luksemburgu (Sądu UE) w celu stwierdzenia nieważności decyzji KE i uzyskały jej zawieszenie do momentu wydania wyroku co do istoty sprawy.

Równolegle PGNiG i PST - niemiecka spółka-córka polskiego koncernu - złożyły do niemieckiego wyższego sądu krajowego w Duesseldorfie skargę na porozumienie między BNetzA a operatorem OPAL-a i dwiema spółkami zależnymi od Gazpromu. Chodzi o porozumienie dostosowujące zasady korzystania z gazociągu do decyzji Komisji. W skardze PGNiG i PST wnioskowały też o tymczasowe zawieszenie stosowania tego porozumienia. 30 grudnia 2016 r. sąd w Duesseldorfie częściowo uwzględnił ten wniosek i zakazał organizowania dalszych aukcji do czasu wydania orzeczenia ws. głównej skargi. BNetzA podporządkował się tej decyzji.

Jednak w lipcu 2017 r. najpierw Sąd UE, a potem i sąd niemiecki zawiesiły środek zapobiegawczy w postaci zakazu organizowania aukcji. Przy czym, zgodnie z wcześniejszą decyzją Sądu UE, organizowane aukcje mogą dotyczyć umów co najwyżej rocznych, a nie 15-letnich, co przewiduje unijne prawo. Operator OPAL-a natychmiast takie aukcje zorganizował, a Gazprom wykupił całość zaoferowanej przepustowości i zaczął wykorzystywać OPAL w całości. W piątek rosyjski koncern poinformował nawet, że pobił rekord dziennych dostaw gazu do EU w sierpniu - 16 sierpnia dostarczył dokładnie 586,5 mln m sześc.

W piątek na konferencji prasowej prezes Piotr Woźniak przypomniał, że uchylenie środka zapobiegawczego nie oznacza przegranej PGNiG w obu sądach, bo sprawa jest w trakcie, a wyroki zapadną za dwa lata. Podkreślił natomiast, że decyzją Trybunału do wszystkich aukcji stosuje się specjalna klauzula, umożliwiająca unieważnienie ich wyników wstecz w razie wygranej PGNiG.

- Ci, którzy korzystają z aukcji i w nich startują, muszą przyjąć do wiadomości, że umowy zawierane są pod rygorem wstecznego unieważnienia w przypadku rozstrzygnięcia na naszą korzyść - mówił Woźniak. Zaznaczył, że w takim przypadki nie będzie żadnych odszkodowań. - Wszelkie roszczenia odszkodowawcze tych, którzy zawarli umowy są wykluczone. Czyli jeśli Trybunał postanowi na naszą korzyść wszystkie umowy zostaną zakwestionowane - podkreślił prezes PGNiG - Czyli te umowy na przesył są obarczone poważnym ryzykiem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.