Ultimatum Rosji: Gazprom daje na zapłatę za gaz czas do północy

Jeśli do północy nie będzie przełomu w rozmowach Gazpromu z Naftohazem Ukrainy, nie będzie żadnych podstaw do przesyłania gazu poza granice celne Federacji Rosyjskiej - oświadczył w środę po południu prezes Gazpromu Alieksiej Miller.

- Jeśli ustalenia nie zapadną do północy (z 31 grudnia na 1 stycznia - przyp. red.), to 1 stycznia o godz. 10.00 (8.00 czasu polskiego) Gazprom nie będzie miał żadnych podstaw prawnych do przesyłania gazu poza granice celne Rosyjskiej Federacji - cytowała wypowiedź Millera dla rosyjskiej telewizji NTV agencja prasowa Interfax-Ukraina.

Przez cały ostatni dzień 2008 r. na linii Gazprom - państwowa spółka Naftohaz Ukrainy trwały potyczki na oświadczenia i wypowiedzi.

Chodziło o 2 mld dolarów, jakie Ukraina jest winna rosyjskiemu Gazpromowi za dostarczony gaz.

Jak powiedział w środę Miller, Ukraina nie zwróciła Gazpromowi długów za dostarczony jej gaz, a rozmowy z Naftohazem Ukrainy o kontrakcie gazowym na 2009 rok utknęły w martwym punkcie.

W sprawie spłaty ukraińskiego długu wypowiedział się wcześniej zastępca prezesa zarządu Gazpromu, Aleksandr Miedwiediew. Poinformował on dziennikarzy, że Naftohaz Ukrainy przelał na konto pośrednika w handlu gazem, spółki RosUkrEnergo (RUE), 1,5 mld dolarów.

Miedwiediew powiedział, że środki te nie wpłynęły jeszcze na rachunki Gazpromu, lecz wyraził nadzieję, że RUE dokona przelewu.

Zarejestrowana w Szwajcarii spółka RUE należy w połowie do Gazpromu, a kolejne 50 proc. udziałów mają w niej ukraińscy biznesmeni Dmytro Firtasz i Iwan Fursin.

Tymczasem Naftohaz poinformował, że Ukraina nie zapłaci w tym roku za gaz rosyjski nic więcej ponad 1,5 mld dol., które już przekazała.

Należności Ukrainy wynoszą - według Gazpromu - 805,8 mln dol. za dostawy gazu w listopadzie, 862,3 mln za dostawy w grudniu i 450 mln za opóźnienia w płatnościach.

Późnym popołudniem agencja informacyjna RBK-Ukraina podała, że rozmowy w sprawie ceny rosyjskiego gazu dla Ukrainy stanęły, gdyż - zdaniem Kijowa - Moskwa żąda za to paliwo za dużo.

Według jej źródeł Gazprom chce, by w 2009 r. Ukraina płaciła 250 dolarów za tysiąc metrów sześciennych gazu.

W 2008 r. Kijów płacił Moskwie prawie 180 dolarów za tysiąc metrów sześciennych gazu. W tym samym czasie, za tranzyt rosyjskiego gazu przez Ukrainę pobierał od Rosjan 1,6 dol. za tysiąc m szesc. na 100 km.

Gazprom oświadczył, że Ukraina grozi mu skonfiskowaniem gazu płynącego przez jej terytorium do państw Europy Zachodniej.

Według rzecznika Gazpromu Siergieja Kuprianowa rosyjski koncern otrzymał od Naftohazu Ukrainy list, w którym Ukraińcy ostrzegli, że w razie niepodpisania umów na dostawy gazu w przyszłym roku paliwo płynące przez Ukrainę do Unii Europejskiej zostanie uznane za \"niczyje\" i skonfiskowane.

- Chodzi o poważne naruszenie obowiązujących dokumentów w sprawie tranzytu gazu do Europy Zachodniej; krótko mówiąc chodzi o szantażowanie przez Ukrainę nie tylko Rosji, ale i państw Europy Zachodniej - powiedział Kuprianow, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.

Według ukraińskich mediów treść listu opublikowała wcześniej rosyjska agencja RIA-Novosti, która powołała się na własne źródła w Kijowie.

- W liście napisano, że w przypadku braku uzgodnień dotyczących warunków tranzytu i dostaw gazu od 1 stycznia Naftohaz Ukrainy nie będzie miał podstaw prawnych do przyjęcia dostaw gazu nadchodzącego z terytorium Rosji i przesłania go (na Zachód - przyp. red.) przez granice celne Ukrainy - podała RIA-Novosti.

Ukraińsky Naftohaz nie wypowiedział się dotychczas w tej sprawie, ale głos zabrał w niej minister ds. paliw i energetyki w rządzie premier Julii Tymoszenko, Jurij Prodan.

- Nie widziałem takiego listu i wątpię, by pismo tej treści w ogóle mogło być wysłane - powiedział.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.