Ukraińskie górnictwo wciąż zaniedbane
fot: Kajetan Berezowski
Ukraińskie kopalnie są zaniedbane i niebezpieczne
fot: Kajetan Berezowski
Przed trzema dniami dr Krowiak wrócił z - organizowanego przez Doniecki Uniwersytet Narodowy - XV Zimowego Seminarium, poświęconego rozważaniu relacji gospodarczych Ukrainy z zagranicą i atrakcyjności zewnętrznych inwestycji w pobudzaniu gospodarki tego kraju. Pracownik naukowy GIG występował na niej w roli przedstawiciela Unii Europejskiej.
- Nie po raz pierwszy byłem uczestnikiem donieckiego spotkania. Bywalcy znają mnie, jako osobę kontrowersyjną, która wnosi na nie intelektualny ,,przeciąg\". Tym razem wystąpiłem z referatem, którego istotą było porównanie gospodarek wybranych krajów europejskich w kontekście kilkudziesięciu rozmaitych wskaźników makroekonomicznych. Przedstawiona przeze mnie metoda oceny jest możliwa do zastosowania także w odniesieniu do górnictwa - mówi dr Andrzej Krowiak.
Problematyka górnictwa była jednak na XV Zimowym Seminarium w Doniecku wątkiem drugoplanowym.
- Ledwo dwa referaty zawierały spojrzenie na tę branżę ukraińskiej gospodarki. Oba tak naprawdę ilustrowały tragiczny stan tutejszych przedsiębiorstw wydobywczych z ich zaniedbaniami w sferze infrastruktury, stosowanego sprzętu, technik wydobycia w niesłychanie trudnych warunkach geologiczno-górniczych, a zwłaszcza - bezpieczeństwa pracy. Oba - w mojej ocenie - zawierały diagnozę stanu rzeczy, natomiast ani w samych wystąpieniach, ani w późniejszej dyskusji nie odnalazłem pogłębionych prób poszukiwań sposobów zaradczych, jak uzdrowić tutejsze górnictwo - relacjonuje dr Krowiak.