Ukraińska gospodarka - w złym stanie, ale z wielkim potencjałem

fot: ARC

Bank centralny ograniczył 7 lutego możliwość zakupu obcych walut przez osoby fizyczne

fot: ARC

Ukraińska gospodarka - choć dziś w bardzo złym stanie - ma wielki potencjał. Poza ogromnym, 45-milionowym rynkiem jej atutami są surowce i zasoby naturalne, a także niezwykle żyzne gleby. To dzięki świetnym wynikom rolnictwa PKB Ukrainy było w ub. roku na plusie.

Ukraińska gospodarka od niemal dwóch lat jest w stanie stagnacji, a niektóre jej działy, jak przemysł czy budownictwo, od wielu kwartałów są w głębokiej recesji. Kraj został mocno uderzony przez światowy kryzys z 2008 r. i od tego czasu ekonomicznie radzi sobie źle. Sytuacji nie poprawiała fatalna polityka ekonomiczna władz, brak reform i oligarchiczny system polityczno-gospodarczy.

Gospodarka Ukrainy opiera się na eksporcie stali, chemikaliów i zbóż. Ponad 60 proc. jej sprzedaży na rynki zagraniczne trafia do krajów byłego Związku Radzieckiego z Rosją, Białorusią i Kazachstanem na czele; ok. jednej trzeciej do UE. Dla porównania prawie 80 proc. polskiego eksportu trafia do krajów Unii.

Najbardziej pogrążonym w kryzysie działem gospodarki ukraińskiej jest budownictwo. Od rozpoczęcia światowego kryzysu w 2008 r. wartość prac budowlanych cały czas obniża się. Każdy kwartał przynosi spadek o kolejne kilka, kilkanaście procent. Dane z końca 2013 r. (III kwartał) pokazały tąpnięcie o 16 proc.

Kluczowy dział ukraińskiej gospodarki, czyli przemysł, też był i jest bardzo mocno dotknięty kryzysem. Spadek produkcji w 2009 r. w stosunku do 2008 r. wyniósł prawie 22 proc. Po niewielkim odbiciu w latach 2010-2012, budownictwo znowu dołuje.

Dodatkowo protesty ostatnich trzech miesięcy pogorszyły wiarygodność kredytową Kijowa i sprawiły, że kraj stanął na skraju niewypłacalności. Tylko w tym roku zobowiązania wynikające z konieczności spłaty zadłużenia zagranicznego i płatności za gaz szacowane są na 17,4 mld dol. Wielu analityków porównuje Ukrainę go do Grecji, wskazując, że nasz sąsiad jest w jeszcze gorszej sytuacji niż najsłabiej radzący sobie kraj UE.

Przełamanie kryzysu politycznego, jakie prawdopodobnie następuje, może diametralnie zmienić sytuację. Po pierwsze nowy rząd może znowu rozpocząć współpracę z Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Ekipa prezydenta Wiktora Janukowycza nie wdrażała reform wymaganych przez waszyngtońską instytucję i przez to została odcięta od potrzebnego jej finansowania.

Teraz miliardy dolarów, którymi MFW mógłby zasilić ukraiński budżet byłby zbawienne dla kraju, zwłaszcza po tym jak nie doszło do realizacji porozumienia o kredycie między Kijowem a Moskwą. Rosja obiecała jeszcze w grudniu Ukrainie 15 mld dol., ale ostatecznie kupiła jej obligacje za 3 mld dol.

Trudności z finansowaniem swojego długu, konieczność pomocy z zewnątrz, nisko konkurencyjna gospodarka - to wszystko łączy Grecję i Ukrainę. Są też jednak spore różnice. Jedną z najbardziej zasadniczych jest wysokość długu publicznego, który na Ukrainie wynosi ok. 40 proc. PKB, natomiast w Grecji ok. 170 proc. PKB. Oznacza to, że Kijów po ustabilizowaniu sytuacji będzie przeznaczał znacznie mniejsze (nawet procentowo) kwoty na obsługę swojego zadłużenia niż Ateny.

Ukraina ma też to szczęście, że jest krajem bogatym w surowce. W tej chwili w znacznej mierze eksportuje je w formie nieprzetworzonej lub niskoprzetworzonej. Według różnych szacunków od 30 do 40 proc. wartości eksportu przypada na właśnie niskoprzetworzone produkty, w szczególności wyroby metalurgiczne i rudy żelaza. Sama sprzedaż zagraniczna sektora metalurgicznego w 2012 r. wyniosła 18,9 mld dol. i miała 27,5 proc. udziału w eksporcie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.