Ukraińcy wydają w Polsce tyle co rok temu

fot: Pixabay.com

Rozrywka legalna, ale hazard uzależnia

fot: Pixabay.com

Wydatki Ukraińców w Polsce w pierwszych trzech miesiącach br. wyniosły 1,41 mld zł. To tyle samo co rok temu. To też zbliżone wyniki do tych notowanych w latach 2014-2019, kiedy Ukraińcy zostawiali w sklepach i na usługi średnio 1,42 mld zł w pierwszych miesiącach roku. Według ekspertów Personnel Service brak zmian w wydatkach wskazuje na stabilizację liczby Ukraińców w Polsce, którzy w pierwszych trzech miesiącach br. przekroczyli granicę 3,57 mln razy, podobnie jak rok wcześniej.

Z najnowszego raportu GUS wynika, że w pierwszym kwartale br. cudzoziemcy przekroczyli granicę Polski 35,04 mln razy. To o 2,4 proc. więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej. Ukraińcy w pierwszych trzech miesiącach br. przekroczyli granicę z Polską 3,57 mln razy, podczas gdy rok wcześniej 3,74 mln razy.

– Ruch na granicy polsko-ukraińskiej jest dosyć stabilny, podobnie jak liczba Ukraińców przebywających w naszym kraju. Potwierdzają to wydatki, które w pandemii zdecydowanie spadły, a teraz widać ich stabilizację. Obserwujemy trend boczny, nie widzimy wzrostów, co pokazuje, że liczba Ukraińców w Polsce się nie zmienia i nadal oscyluje ona wokół 2 mln osób – komentuje Krzysztof Inglot, założyciel Personnel Service i ekspert rynku pracy.

Przed wybuchem pandemii, w latach 2014-2019 Ukraińcy w pierwszych trzech miesiącach roku zostawiali w Polsce ok. 1,42 mld zł. W 2020 roku ten wynik spadł do 1,4 mld zł, choć wtedy jeszcze nie odczuwaliśmy skutków pandemii w wynikach, bo ta została ogłoszona później. Największe tąpnięcie nastąpiło w 2021 i 2022 roku, kiedy Ukraińcy wydawali w Polsce odpowiednio 452,8 mln zł oraz 647,2 mln zł w kwartał. W 2023 roku wyniki się ustabilizowały. W ciągu trzech pierwszych miesięcy 2023 roku wydatki Ukraińców w Polsce wyniosły 1,41 mld zł i tyle samo odnotowano w pierwszym kwartale 2024 roku.

Ogółem cudzoziemcy w pierwszych trzech miesiącach br. wydali w Polsce 8,9 mld zł. To o 37,7 proc. więcej w porównaniu rok do roku, kiedy te wydatki były na poziomie 9,5 mld zł. Patrząc na to, kto zostawiał w naszym kraju najwięcej pieniędzy, to w pierwszym kwartale 2024 roku największy udział miały wydatki przekraczających granicę z Niemcami (50,8 proc.), a następnie z: Ukrainą (19,3 proc.), Czechami (14 proc.), Słowacją (8,4 proc.), Litwą (4,3 proc.), Białorusią (2,9 proc.) i Rosją (0,3 proc.).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.