Ukraińcy sięgną po złoża kopalni Bobrek przejmując zabrzańską Jadwigę?

fot: Kajetan Berezowski

Ukraińcy sięgną poprzez infrastrukturę kopalni Siltech po złoża pobliskiej kopalni Bobrek?

fot: Kajetan Berezowski

Coal Energy, ukraińska spółka górnicza notowana na GPW, 5 września br. podejmie decyzję w kwestii podwyższenia kapitału zakładowego, który pozwoli na pozyskanie środków na rozwój biznesu w Polsce. Spółka planuje wznowienie eksploatacji węgla w Zabrzu. W branży spekuluje się, że Ukraińcy mogą sięgnąć poprzez infrastrukturę kopalni Siltech po złoża pobliskiej kopalni Bobrek (Węglokoks), która będzie wkrótce zamknięta w efekcie zagrożeń geologicznych. Ukraińcy potencjalnie mogą, od strony kopalni Siltechu, chcieć dotrzeć do istniejących jeszcze złóż węgla. Sama spółka nie odnosi się do tych teorii-pisze parkiet.com.

Głównym celem uchwał na NWZ jest umożliwienie spółce pozyskania kapitału niezbędnego do m.in. działalności wydobywczej w Polsce. Akcjonariusze mają udzielić zgody na emisję do 90 mln akcji w ramach kapitału docelowego. Zarząd ma uzyskać również upoważnienie do podjęcia działań związanych z dopuszczeniem nowych emisji akcji do obrotu na GPW. 

Firma przymierza się do aktywów spółki Siltech z Zabrza, gdzie obecny właściciel kończy pracę w kopalni. W kwietniu tego roku władze Coal Energy podpisały stosowne porozumienie z Siltechem. Proces wydobycia węgla ma być prowadzony przez Coal Energy z wykorzystaniem istniejącej infrastruktury górniczej należącej do Siltechu. Dzięki takiemu rozwiązaniu giełdowa spółka skróci czas potrzebny do rozpoczęcia działalności wydobywczej i przede wszystkim wyeliminuje konieczność inwestowania przez Coal Energy w budowę nowej kopalni. Koncesja „Jadwiga” wygasa z końcem roku, a pokłady węgla są tam na wyczerpaniu. 

Spółka, maksymalnie będzie mogła wyemitować 90 mln akcji w ciągu 5 lat. Proponowane uchwały mają m.in. umożliwić uruchomienie finansowania we współpracy z funduszem ABO Securities. Zgodnie z listem intencyjnym, firma może pozyskać 14,5 mln zł.

– Nasza technologia pozwala na rentowne wydobycie w kopalniach, które wcześniej były uznane za nierentowne. Chcemy być częścią nowej, bardziej zrównoważonej mapy energetycznej regionu. Do realizacji naszych planów potrzebujemy dodatkowych funduszy. W tym celu decydujemy się na podwyższenie kapitału zakładowego na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy 5 września – wyjaśnia w komunikacie Wiktor Wiśniowiecki, założyciel i prezes Coal Energy.

Coal Energy to spółka holdingowa zarejestrowana w Luksemburgu, notowana na GPW od 2011 roku. Prowadziła 10 kopalni w Donbasie (Ukraina). Jej kopalnie są na terenach okupowanych przez Rosję, albo na linii frontu. Obecnie, poprzez polską spółkę zależną AIT, świadczy usługi górnicze dla największych firm sektora węglowego w Polsce. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.