Ukraina: W kopalniNowodzierżyńska\" uratowano trzech górników

Ratownicy dotarli w czwartek  do trzech żywych osób, uwięzionych w kopalni \"Nowodzierżyńska\" na skutek zawału, do którego doszło w poniedziałek.

Wcześniej natrafiono na ciała trzech osób, których tożsamości jak dotąd nie zdołano ustalić. Ocaleni górnicy przebywają obecnie w szpitalu - poinformowało Biuro Prasowe Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.

Nadal trwa akcja ratownicza mająca na celu dotarcie do pozostałych trzech zaginionych górników.

Przypomnijmy, że do zawału doszło w poniedziałek, 4 maja, na głębokości 585 metrów  w kopalni węgla kamiennego \"Nowodzierżyńska\" w Zagłębiu Donieckim. Podczas zdarzenia pod ziemią pracowało 118 osób, w tym 14 w rejonie bezpośredniego zagrożenia. 109 górników wyprowadzono na powierzchnię. Wciąż jest nadzieja na uratowanie uwięzionych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.