Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.46 PLN (+0.32%)

KGHM Polska Miedź S.A.

267.90 PLN (+1.09%)

ORLEN S.A.

134.34 PLN (+1.42%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.53 PLN (-0.14%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.27 PLN (+2.65%)

Enea S.A.

24.60 PLN (+2.50%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

34.05 PLN (-1.30%)

Złoto

4 741.95 USD (+0.84%)

Srebro

75.21 USD (-0.42%)

Ropa naftowa

99.21 USD (-4.24%)

Gaz ziemny

2.87 USD (-0.42%)

Miedź

5.65 USD (-0.07%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.46 PLN (+0.32%)

KGHM Polska Miedź S.A.

267.90 PLN (+1.09%)

ORLEN S.A.

134.34 PLN (+1.42%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.53 PLN (-0.14%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.27 PLN (+2.65%)

Enea S.A.

24.60 PLN (+2.50%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

34.05 PLN (-1.30%)

Złoto

4 741.95 USD (+0.84%)

Srebro

75.21 USD (-0.42%)

Ropa naftowa

99.21 USD (-4.24%)

Gaz ziemny

2.87 USD (-0.42%)

Miedź

5.65 USD (-0.07%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Ukraina: separatyści nacjonalizują kopalnie i elektrownie

Blokada donbas sbu job org

fot: Portal Antykorupcyjny job-sbu.org

Organizatorzy blokad Donbasu tłumaczą, że walczą z kontrabandą. Władze utrzymują, że to nielegalne i doprowadzi do ogromnych strat gospodarczych w przemyśle

fot: Portal Antykorupcyjny job-sbu.org

Separatyści z samozwańczych Ługańskiej i Donieckiej Republik Ludowych na wschodzie Ukrainy od czwartku (2 marca) usiłują przejąć w ramach tzw. „nacjonalizacji” kopalnie węgla, koksownie i elektrownie oraz kilkadziesiąt innych przedsiębiorstw holdingu SCM na Donbasie.

Rosja – ustami rzecznika prezydenta Putina – oficjalnie zapewnia, że nie ma nic wspólnego z decyzją separatystów i nie będzie czerpała korzyści z „nacjonalizacji”. Zarazem jednak Kreml zastrzega, że rozumie ich posunięcie i nie widzi w nim nic złego.

U rebeliantów, ale ukraińskie
Majątek SCM należy do ukraińskiego oligarchy Rinata Achmetowa. W dwóch obwodach: Ługańskim i Donieckim (wschodnią ich część okupują rebelianci) pracuje w zakładach górniczych, energetycznych, metalurgicznych i in. ponad 120 tys. osób.

Mimo trwających od maja 2014 r. walk większość kopalń i wszystkie elektrownie w Donbasie do wczoraj (1 marca) działały na podstawie ukraińskiego prawa. Pracownicy otrzymywali wypłaty, a przedsiębiorstwa płaciły podatki do ukraińskiego budżetu jako firmy zarejestrowane na Ukrainie, a nie w ŁRL lub DRL. 

Blokada handlowa
10 lutego tego roku żołnierze i weterani dobrowolnych batalionów, uczestniczących po stronie rządowej w walkach z siłami D-ŁRL, postanowili zbuntować się przeciwko ich zdaniem „dwulicowej” polityce rządu w Kijowie.
Na drogach i torach kolejowych, które przecinają linię demarkacyjną Ukrainy pod kontrolą rządu i samozwańczych republik ludowych, zorganizowali uzbrojone blokady handlowe. Od tamtej chwili z Donbasu nie wyjechał żaden pociąg z węglem antracytowym, niezbędnym do opalania kotłów w większości elektrowni cieplnych Ukrainy.

- Nie wolno płacić zbuntowanym terytoriom, z którymi Ukraina prowadzi walkę, za węgiel będący głównym źródeł utrzymania w samozwańczych republikach - tłumaczą ochotnicy blokujący wymianę towarową z Donbasem. 

Stan wyjątkowy w energetyce
Zapasy antracytu są małe, nie wystarczą do końca zimy i w lutym rząd ogłosił stan wyjątkowy w energetyce, zapowiadając groźbę wyłączeń prądu dla milionów mieszkańców. Kijów nie zdecydował się jednak na metody siłowe. Władze zapewniły, że nie użyją wojska ani policji do rozbicia blokad. Apelowały tylko wielokrotnie o rozsądek. Prezydent Petro Poroszenko szacował, że blokada Donbasu może doprowadzić do strat dla całej gospodarki Ukrainy w wysokości 2 mld dolarów.

Utlimatum samozwańczych republik
Pod koniec lutego separatyści postawili Kijowowi ultimatum: zagrozili, że jeśli blokada handlowa nie zostanie zniesiona, dokonają „nacjonalizacji” ukraińskiego przemysłu na zajętych przez siebie terytoriach.

Blokujący tory i drogi ochotnicy wyśmiali groźbę.
- Nieuznawane przez nikogo na świecie Ługańska i Doniecka Republiki Ludowe nie będą w stanie sprzedać ani tony węgla i jakichkolwiek innych towarów do innych krajów bez zgody państwa ukraińskiego - tłumaczyli "patrioci". Na przykład eksport antracytu wymagałby korzystania z terminala portu w Mariupolu nad Morzem Azowskim, który kontrolowany jest przez siły rządowe.

Nieoficjalnie wiadomo jednak, że wymiana towarowa może odbywać się bez żadnych przeszkód przez kilkusetkilometrowy odcinek wschodniej granicy ukraińskiej z Rosją, pilnowany wyłącznie przez separatystów i służby rosyjskie.

Separatyści zajmują przedsiębiorstwa
W środę (1 marca) wieczorem bojownicy ŁRL i DRL zaczęli wchodzić do przedsiębiorstw Rinata Achmetowa. Ich stosunki z najpotężniejszym oligarchą Donbasu były dotąd ugodowe. Sami watażkowie nie byliby w stanie utrzymać produkcji i miejsc pracy w skomplikowanych technologicznie firmach przemysłowych.
Wielu nacjonalistów ukraińskich zarzuca jednak pochodzącemu z Doniecka Achmetowowi grę na dwa fronty. Szacuje się, że blokada towarowa Donbasu kosztuje oligarchę ok. 30 mln dol. miesięcznie z powodu braku przychodów ze sprzedaży.

Lolajny Achmetow odrzuca szantaże
Grupa SCM wydała w czwartek (2 marca) stanowcze oświadczenie, że Achmetow nie przyjmuje do wiadomości „nacjonalizacji” swych przedsiębiorstw w Donieckiej i Ługańskiej Republikach Ludowych.
- Grupa SCM działała i będzie działać wyłącznie w ramach prawa ukraińskiego i żadne naciski nie zmuszą nas do zmiany statusu prawnego – napisano w oświadczeniu SCM.
- Własność prywatna jest suwerenna, a żądanie od nas przerejestrowania przedsiębiorstw i odprowadzania podatków do samozwańczych DRL i ŁRL jest nie do przyjęcia – stwierdzono w komunikacie grupy.

Będą walki? Na razie wyłączono TV
Nie wiadomo na razie, czym skończy się "nacjonalizacja". Należąca do SCM firma Ukrtelekom – jednen z największych na Ukrainie dostawców internetu, telefonii komórkowej i telewizji kablowej odcięła w środę sygnał dla 200 tys. mieszkańców Donbasu, tłumacząc to faktem, że do biur i instalacji weszły nieuprawnione, uzbrojone osoby.

Na Donbasie działa 10 dużych zakładów górniczo-metalurgicznej spółki Metinvest (w grupie SCM). M.in.: Azovstal, Jenakijewskie Zakłady Metalurgiczne, 7 kopalń zrzeszenia Krasnodonugol (z wydobyciem ponad 5 mln t węgla rocznie). W grupie SCM pracuje też na terenie Donbasu 14 przedsiębiorstw spółki energetycznej DTEK, w tym m.in. sieci wysokiego napięcia, dostawca prądu Donieckobłenergo, liczne zakłady przeróbcze węgla, elektrownie węglowe: Kurachowskaja, Mironowskaja, Zujewskaja, Ługańskaja, 5 dużych kopalń zrzeszenia Dobropoleugol, jedna z największych ukraińskich kopalń węgla Komsomolec Donbassa a ponadto 5 kopalń zrzeszenia Swiedłowskantracit i 6 kopalń Rowieńkiantracit (z łączym wydobyciem ok 12 mln t węgla rocznie).

Stawką miliardy hrywien
Kopalnie SCM wydobyły w 2015 r. 37 mln t węgla. Elektrownie dostarczyły 47,8 mld kWh energii elektrycznej. Z danych SCM wynika, że od połowy 2014 r. zakłady holdingu działające na terytoriach separatystów odprowadziły dla Ukrainy ok. 10 mld hrywien w podatkach (równowartość ok. 1,5 mld zł). O tyle walczą więc separatyści ze wsparciem Rosji, pod warunkiem, że zdołają sami utrzymać ruch przedsiębiorstw i znajdą zbyt na produkty.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

JSW: Kolejny krok w sprawie sprzedaży spółek na rzecz Agencji Rozwoju Przemysłu

Zaledwie pół godziny trwało - zwołane na 31 marca - nadzwyczajne walne zgromadzenie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Podczas krótkich obrad zgodzono się się na ustanowienie zabezpieczeń na majątkach dwóch kopalń. Chodzi o przedwstępną umowę sprzedaży należących do Grupy JSW spółek - Przedsiębiorstwo Budowy Szybów i Jastrzębskie Zakłady Remontowe na rzecz Agencji Rozwoju Przemysłu.

Prezes SRK: Nie jesteśmy już wyłącznie likwidatorem kopalń, staliśmy się moderatorem zmian w regionie

Rozmowa z JAROSŁAWEM WIESZOŁKIEM, prezesem Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

Na przygotowanie Wielkanocy statystyczny Polak wyda 527 zł

Na organizację nadchodzących świąt wielkanocnych co czwarty Polak przeznaczy więcej pieniędzy niż rok temu; największym wydatkiem będą mięsa i wędliny, jajka, nabiał, warzywa i owoce - wynika z badania BIG InfoMonitor. Jedna osoba wyda przeciętnie 527 zł.

Zarządca autostrady A4 Katowice-Kraków: Podwyżka opłat za przejazd nie odzwierciedla kosztów

Wprowadzana od 1 kwietnia podwyżka opłat za przejazd płatnym odcinkiem autostrady A4 Katowice-Kraków nie odzwierciedla w pełni realnego wzrostu kosztów - napisał w rozesłanym we wtorek oświadczeniu zarządca koncesyjnego odcinka A4, spółka Stalexport Autostrada Małopolska.