Ukraina: separatyści nacjonalizują kopalnie i elektrownie

1487250646 blokada donbas sbu job org

fot: Portal Antykorupcyjny job-sbu.org

Organizatorzy blokad Donbasu tłumaczą, że walczą z kontrabandą. Władze utrzymują, że to nielegalne i doprowadzi do ogromnych strat gospodarczych w przemyśle

fot: Portal Antykorupcyjny job-sbu.org

Separatyści z samozwańczych Ługańskiej i Donieckiej Republik Ludowych na wschodzie Ukrainy od czwartku (2 marca) usiłują przejąć w ramach tzw. „nacjonalizacji” kopalnie węgla, koksownie i elektrownie oraz kilkadziesiąt innych przedsiębiorstw holdingu SCM na Donbasie.

Rosja – ustami rzecznika prezydenta Putina – oficjalnie zapewnia, że nie ma nic wspólnego z decyzją separatystów i nie będzie czerpała korzyści z „nacjonalizacji”. Zarazem jednak Kreml zastrzega, że rozumie ich posunięcie i nie widzi w nim nic złego.

U rebeliantów, ale ukraińskie
Majątek SCM należy do ukraińskiego oligarchy Rinata Achmetowa. W dwóch obwodach: Ługańskim i Donieckim (wschodnią ich część okupują rebelianci) pracuje w zakładach górniczych, energetycznych, metalurgicznych i in. ponad 120 tys. osób.

Mimo trwających od maja 2014 r. walk większość kopalń i wszystkie elektrownie w Donbasie do wczoraj (1 marca) działały na podstawie ukraińskiego prawa. Pracownicy otrzymywali wypłaty, a przedsiębiorstwa płaciły podatki do ukraińskiego budżetu jako firmy zarejestrowane na Ukrainie, a nie w ŁRL lub DRL. 

Blokada handlowa
10 lutego tego roku żołnierze i weterani dobrowolnych batalionów, uczestniczących po stronie rządowej w walkach z siłami D-ŁRL, postanowili zbuntować się przeciwko ich zdaniem „dwulicowej” polityce rządu w Kijowie.
Na drogach i torach kolejowych, które przecinają linię demarkacyjną Ukrainy pod kontrolą rządu i samozwańczych republik ludowych, zorganizowali uzbrojone blokady handlowe. Od tamtej chwili z Donbasu nie wyjechał żaden pociąg z węglem antracytowym, niezbędnym do opalania kotłów w większości elektrowni cieplnych Ukrainy.

- Nie wolno płacić zbuntowanym terytoriom, z którymi Ukraina prowadzi walkę, za węgiel będący głównym źródeł utrzymania w samozwańczych republikach - tłumaczą ochotnicy blokujący wymianę towarową z Donbasem. 

Stan wyjątkowy w energetyce
Zapasy antracytu są małe, nie wystarczą do końca zimy i w lutym rząd ogłosił stan wyjątkowy w energetyce, zapowiadając groźbę wyłączeń prądu dla milionów mieszkańców. Kijów nie zdecydował się jednak na metody siłowe. Władze zapewniły, że nie użyją wojska ani policji do rozbicia blokad. Apelowały tylko wielokrotnie o rozsądek. Prezydent Petro Poroszenko szacował, że blokada Donbasu może doprowadzić do strat dla całej gospodarki Ukrainy w wysokości 2 mld dolarów.

Utlimatum samozwańczych republik
Pod koniec lutego separatyści postawili Kijowowi ultimatum: zagrozili, że jeśli blokada handlowa nie zostanie zniesiona, dokonają „nacjonalizacji” ukraińskiego przemysłu na zajętych przez siebie terytoriach.

Blokujący tory i drogi ochotnicy wyśmiali groźbę.
- Nieuznawane przez nikogo na świecie Ługańska i Doniecka Republiki Ludowe nie będą w stanie sprzedać ani tony węgla i jakichkolwiek innych towarów do innych krajów bez zgody państwa ukraińskiego - tłumaczyli "patrioci". Na przykład eksport antracytu wymagałby korzystania z terminala portu w Mariupolu nad Morzem Azowskim, który kontrolowany jest przez siły rządowe.

Nieoficjalnie wiadomo jednak, że wymiana towarowa może odbywać się bez żadnych przeszkód przez kilkusetkilometrowy odcinek wschodniej granicy ukraińskiej z Rosją, pilnowany wyłącznie przez separatystów i służby rosyjskie.

Separatyści zajmują przedsiębiorstwa
W środę (1 marca) wieczorem bojownicy ŁRL i DRL zaczęli wchodzić do przedsiębiorstw Rinata Achmetowa. Ich stosunki z najpotężniejszym oligarchą Donbasu były dotąd ugodowe. Sami watażkowie nie byliby w stanie utrzymać produkcji i miejsc pracy w skomplikowanych technologicznie firmach przemysłowych.
Wielu nacjonalistów ukraińskich zarzuca jednak pochodzącemu z Doniecka Achmetowowi grę na dwa fronty. Szacuje się, że blokada towarowa Donbasu kosztuje oligarchę ok. 30 mln dol. miesięcznie z powodu braku przychodów ze sprzedaży.

Lolajny Achmetow odrzuca szantaże
Grupa SCM wydała w czwartek (2 marca) stanowcze oświadczenie, że Achmetow nie przyjmuje do wiadomości „nacjonalizacji” swych przedsiębiorstw w Donieckiej i Ługańskiej Republikach Ludowych.
- Grupa SCM działała i będzie działać wyłącznie w ramach prawa ukraińskiego i żadne naciski nie zmuszą nas do zmiany statusu prawnego – napisano w oświadczeniu SCM.
- Własność prywatna jest suwerenna, a żądanie od nas przerejestrowania przedsiębiorstw i odprowadzania podatków do samozwańczych DRL i ŁRL jest nie do przyjęcia – stwierdzono w komunikacie grupy.

Będą walki? Na razie wyłączono TV
Nie wiadomo na razie, czym skończy się "nacjonalizacja". Należąca do SCM firma Ukrtelekom – jednen z największych na Ukrainie dostawców internetu, telefonii komórkowej i telewizji kablowej odcięła w środę sygnał dla 200 tys. mieszkańców Donbasu, tłumacząc to faktem, że do biur i instalacji weszły nieuprawnione, uzbrojone osoby.

Na Donbasie działa 10 dużych zakładów górniczo-metalurgicznej spółki Metinvest (w grupie SCM). M.in.: Azovstal, Jenakijewskie Zakłady Metalurgiczne, 7 kopalń zrzeszenia Krasnodonugol (z wydobyciem ponad 5 mln t węgla rocznie). W grupie SCM pracuje też na terenie Donbasu 14 przedsiębiorstw spółki energetycznej DTEK, w tym m.in. sieci wysokiego napięcia, dostawca prądu Donieckobłenergo, liczne zakłady przeróbcze węgla, elektrownie węglowe: Kurachowskaja, Mironowskaja, Zujewskaja, Ługańskaja, 5 dużych kopalń zrzeszenia Dobropoleugol, jedna z największych ukraińskich kopalń węgla Komsomolec Donbassa a ponadto 5 kopalń zrzeszenia Swiedłowskantracit i 6 kopalń Rowieńkiantracit (z łączym wydobyciem ok 12 mln t węgla rocznie).

Stawką miliardy hrywien
Kopalnie SCM wydobyły w 2015 r. 37 mln t węgla. Elektrownie dostarczyły 47,8 mld kWh energii elektrycznej. Z danych SCM wynika, że od połowy 2014 r. zakłady holdingu działające na terytoriach separatystów odprowadziły dla Ukrainy ok. 10 mld hrywien w podatkach (równowartość ok. 1,5 mld zł). O tyle walczą więc separatyści ze wsparciem Rosji, pod warunkiem, że zdołają sami utrzymać ruch przedsiębiorstw i znajdą zbyt na produkty.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.