Ukraina: Sąd zakazał Naftohazowi tranzytu gazu

Gaz ukraina segonya ua

fot: segodnya.ua

Ukraiński robotnik przy gazociągu

fot: segodnya.ua

Sąd Gospodarczy Kijowa zabronił państwowej spółce paliwowej Naftohaz Ukrainy przesyłania rosyjskiego gazu tranzytem przez Ukrainę według stawki z ubiegłego roku - podał onet.pl za doniesieniami PAP i ukraińskiego resortu ds. paliw i energetyki.

Sąd Gospodarczy Kijowa zabronił państwowej spółce paliwowej Naftohaz Ukrainy przesyłania rosyjskiego gazu tranzytem przez Ukrainę według stawki z ubiegłego roku. Fot. PAP

Wydany przez sąd zakaz ma być traktowany jako zabezpieczenie złożonego tego dnia przez resort pozwu o uznanie za nieważną umowy między Naftohazem a rosyjskim Gazpromem, która przewiduje tranzyt błękitnego paliwawww.infiniticentrum.plInfiniti G37 w PolsceJedyny autoryzowany salon Dowiedz się więcej już teraz! po cenie 1,6 dol. za tysiąc metrów sześc. na 100 kilometrów.

Zgodnie z umową powyższa stawka powinna obowiązywać do 2010 r. Sąd przystąpi do rozpatrzenia pozwu 9 stycznia - podano.

- Podstawą uznania umowy za nieważną jest to, że została ona podpisana przez byłego zastępcę prezesa zarządu Naftohazu Ihora Woronina, który nie był do tego upoważniony przez Radę Ministrów Ukrainy - czytamy w oświadczeniu ministerstwa paliw i energetyki w Kijowie.

Sądu Gospodarczego to kolejna odsłona trwającego piąty dzień ukraińsko-rosyjskiego konfliktu gazowego. 1 stycznia rosyjski monopolista Gazprom odciął dostawy gazu dla Ukrainy, gdyż nie doszedł do porozumienia z Naftohazem w sprawie ceny paliwa, ani stawek za jego tranzyt przez Ukrainę w rozpoczynającym się roku.

Gazprom chciał początkowo, by w 2009 r. Ukraina płaciła 250 dolarów za tysiąc metrów sześciennych gazu, podczas gdy w roku ubiegłym Kijów kupował go za prawie 180 dolarów.

W tym samym czasie, za tranzyt rosyjskiego gazu przez Ukrainę Kijów pobierał od Rosjan 1,6 dol. za tysiąc m sześc. na 100 km. Moskwa chciała, by mimo podwyżki ceny gazu stawka tranzytowa pozostała na ubiegłorocznym poziomie.

Według Kijowa uzasadnioną gospodarczo dla Ukrainy ceną gazu w 2009 r. jest 201 dolarów za tysiąc m sześc., a stawka za tranzyt nie powinna być niższa niż 2 dolary za tysiąc m sześc. na 100 km.

Fiasko dotychczasowych rozmów między Kijowem i Moskwą o dostawach i tranzycie gazu przez obszar Ukrainy doprowadziło do ograniczenia dostaw surowca, przesyłanego z Rosji do państw UE.

Spadek ilości otrzymywanego gazu odczuły m.in. Polska, Węgry, Rumunia, Czechy i Bułgaria. Gospodarka tej ostatniej jest w 95 proc. uzależniona od rosyjskiego gazu, a paliwo z Bułgarii płynie dalej do Macedonii, Grecji i Turcji.

Gazprom utrzymuje, że dzieje się tak z winy Naftohazu, który nielegalnie podbiera gaz, przeznaczony dla odbiorców w UE. Naftohaz z kolei uznaje te oświadczenia za prowokację i mówi o celowym zmniejszeniu przez Gazprom o prawie 7 proc. tłoczenia tranzytowego gazu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ceny gazu w Europie na najwyższym poziomie od niemal 4 lat

Ceny gazu w Europie rosną i są na najwyższym poziomie od niemal 4 lat - informują maklerzy. Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) zwyżkują o 1,8 proc. do 97,75 euro za MWh, po wzroście wcześniej o 2,6 proc. do 98 euro.

Na handlu przed cmentarzem w kilka dni można zarobić więcej niż przez miesiąc na etacie

Zbliżający się dzień Wszystkich Świętych napędza nie tylko handel i produkcję zniczy, ale również rynek pracy sezonowej - wskazali autorzy raportu Personnel Service. Szacują, że na handlu przed cmentarzem można w ciągu kilku dni zarobić więcej niż przez miesiąc na etacie. 

Do portu dotarły pierwsze fundamenty morskiej farmy wiatrowej BC-Wind

Pierwsze monopale, czyli fundamenty morskiej farmy wiatrowej BC-Wind dotarły do portu w Świnoujściu - poinformowała spółka Ocean Winds, która realizuje inwestycję. To początek przygotowań logistycznych do instalacji fundamentów na Bałtyku.

To naprawdę się dzieje! Cena gazu osiąga 100 euro, pierwszy raz od 2022 r., a przed nami zima

Cena gazu ziemnego w Europie osiągnęła w środę poziom 100 euro za megawatogodzinę, po raz pierwszy od prawie czterech lat, co podsyca obawy przed nawrotem kryzysu energetycznego w momencie, gdy region wkracza w okres szczytowego zapotrzebowania.