Ukraina: Gazprom ogranicza dostawy gazu o kolejne 10 proc.
- Zgodnie z ostatnimi informacjami od Ukrtranshazu dostawy zostaną ograniczone o 35 proc., czyli o 46 mln metrów sześc. na dobę - oświadczył rzecznik państwowej kompanii gazowej Ukrainy Naftohazu (Ukrtranshaz mu podlega) Wałentyn Zemliański.
Wiadomość o kolejnych ograniczeniach dostaw błękitnego paliwa z Rosji nadeszła do Kijowa w poniedziałek w godzinach południowych.
W poniedziałek rano Gazprom poinformował stronę ukraińską o ograniczeniu dostaw gazu o 25 proc. czyli o 30 mln metrów sześciennych na dobę.
Gazprom uprzedził w piątek wieczorem, że jeśli zadłużenie Ukrainy za gaz nie będzie spłacone i nie zostanie zawarta umowa o dostawach na bieżący rok, to w poniedziałek o godz. 10.00 czasu moskiewskiego (8.00 czasu polskiego) zmniejszy o 25 proc. dostawy gazu na Ukrainę.
Wicepremier Ukrainy Ołeksandr Turczynow oznajmił w piątek, że nie rozumie gróźb ze strony Gazpromu.
- Kwestia rozliczeń za gaz za ubiegły rok została całkowicie rozwiązana. Poinformowaliśmy o tym nie tylko społeczeństwo, ale i sam Gazprom - powiedział Turczynow w trakcie roboczej wizyty w Mińsku na Białorusi.
Zdaniem Turczynowa winę za to, że dług nie został oddany bezpośrednio rosyjskiemu Gazpromowi, ponoszą pośrednicy w rosyjsko-ukraińskim handlu gazem.
W poniedziałek prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko poprosił rząd Julii Tymoszenko o jak najszybsze rozwiązanie problemów wokół stosunków gazowych z Rosją.
- Proszę o nieprowokowanie wojny - oświadczył.