Ukraina: dlaczego nie warto kupować polskiego węgla?

1487263923 blokada donbas facebook com shtab blokady

fot: fb.com/shtab.blokady

Zdaniem ukraińskich komentatorów sensowność samorzutnej blokady towarowej Donbasu stoi pod ogromnym znakiem zapytania

fot: fb.com/shtab.blokady

- Teoretycznie węgiel dla elektrowni, po ich przerobieniu na inny rodzaj paliwa, można kupować w Polsce - twierdzi ukraiński ekspert ds. polityki energetycznej Kirył Sazonow. Jednocześnie argumentuje, że taki pomysł nie ma najmniejszego sensu.

Przypomnijmy, że od piątku (17 lutego) na Ukrainie zaczyna obowiązywac miesięczny stan wyjątkowy w energetyce. Decyzję rządu wywołał krytyczny brak węgla antracytowego, spowodowany samorzutną blokadą, jaką na linii demarkacyjnej między Donbasem a resztą kraju ustanowili weterani i ochotnicy batalionów obywatelskich. 

- Dalsze blokowanie transportów z węglem z terytoriów okupowanych może doprowadzić do wyłączeń prądu elektrycznego na całym obszarze Ukrainy - ogłosił minister ds. tymczasowo okupowanych terytoriów Wadim Czernysz.

Władze: separatyści nie zarabiają na węglu!
Władze przekonują, że antracyt sprowadzany z Donbasu wydobywa się w kopalniach przedsiębiorstwa DTEK, które zostało zarejestrowane na Ukrainie, do elektrowni tej samej spółki.

- Węgiel przemieszcza się więc w ramach jednego przedsiębiorstwa. Po prostu przewozi się go tylko przez linię demarkacyjną - podkreśla minister Czernysz, dodając, że górnicy, którzy wydobyli antracyt na okupowanych terytoriach, są ukraińskimi pracownikami, dostają wynagrodzenia zgodnie z ukraińskim prawem i płacą podatki do budżetu państwa, również podatek na ATO (akcję antyterrorystyczną przeciw rebeliantom).

- Jeśli zatrzymamy dostawy węgla, kraj czekają wyłączenia energii elektrycznej - ocenia Czernysz.

Elektrownie na węgiel z Polski?
Kotły w ukraińskich elektrowniach można przebudować tak, by mogły spalać inne niż antracyt rodzaje węgla. Ekspert ds. polityki energetycznej Kirył Sazonow tłumaczy, że taka przeróbka zajmie od 9 do 12 miesięcy. Kosztowałaby ponad 100 mln hrywien za jeden blok energetyczny.

- Jasne, że nikt nie zrobi tego w sezonie grzewczym. Gdyby nawet, to węgla innego niż antracyt także na Ukrainie brakuje. Węgiel energetyczny w ilościach niezbędnych do przerobionych kotłów można teoretycznie kupić w Polsce, ale na logistykę trzeba odliczyć minimum dwa tygodnie. A do tego potrzebna Ukrainie ilość węgla musi być jeszcze w dyspozycji u sprzedawców - objaśnia Sazonow.

Jego zdaniem zastąpienie antracytu węglem z zagranicy nie opłaca się. Dlaczego? Cena węgla ukraińskiego wynosi 1730 hrywien/t (258 zł - przyp. red.), a importowanego według cen ARA około 2700-2800 hrywien/t (403-418 zł/t). Wątpliwe, by Polsce z kolei opłacało się obniżać ceny.

Sazonow uważa więc, że przerabianie elektrowni na węgiel typu G (czyli energetyczny, na ukrainie nazywa się go "gazowym" w odróżnieniu od A, czyli "antracytowego" - przyp. red.) w ogóle nie oznacza rozwiązania problemu.

- Na dłuższą metę przeróbka miałaby sens tylko pod warunkiem, że jednocześnie zwiększymy wydobycie własnego węgla energetycznego w Zagłębiu Lwowsko-Wołyńskim - twierdzi ekspert i tłumaczy, że waluty trzeba do kraju przyciągać, a nie wywozić z Ukrainy.

Polityczno-łapówkarskie gierki węglem
Wielu komentatorów ukraińskich sądzi, że toczy się jakaś polityczno-korupcyjna gra. Politolog Rusłan Bortnik nie wyklucza, że przy pomocy weteranów ATO przedstawiciele władzy chcą zaszantażować biznesmena Rinata Achmetowa, do którego należy spółka DTEK (z kopalniami na Donbasie).
- Może wykryto, że kroi się jakiś gruby kontrakt na węgiel np. z RPA? - pyta Bortnik.

Zdaniem Aleksjeja Jakubina bataliony grają rolę agentów interesów ekonomicznych ludzi, którzy chcieliby uzyskać jakąś część zysków z podobnych transakcji węglowych.

A może Gazprom ma interes?
Dla Aleksjeja Gołobuckiego dziwne jest, że akcję rozpoczęto w szczycie sezonu grzewczego.

- Jeżeli nie będzie węgla, elektrownie zaczną spalać dużo więcej gazu, który chętnie chciałby dostarczyć Ukrainie Gazprom z Rosji po cenach kontraktu zawartego jeszcze w 2009 r. Ale kupować tego gazu się nie opłaca, ponieważ w Sztokholmie trwa proces sądowy w sprawie cen w tym kontrakcie. Gdyby Ukraina złamała się i kupiła jednak gaz, zmniejszy to jej szanse przed sądem. A jeśli państwo przegra w Sztokholmie, to będzie musiało zapłacić Gazpromowi 38 mld dol. A to znaczy, że Ukraina przegra także całą wojnę - dopowiada Gołobuckij.

Blokada szkodzi tylko prostym ludziom
Inni eksperci podkreślają, że blokada Donbasu nie ma sensu z punktu widzenia ograniczenia kontrabandy, ani też nie doprowadzi do przyspieszenia procesu wymiany jeńców (odmowa wymiany była pierwotną przyczyną blokady - przyp. red.). Przeciwnie, separatyści mogą utwardzić swoje stanowisko przy wymianie.

Trudno też wyobrazic sobie naprawdę skuteczną kontrolę przemytu na granicy o długości 400 km. Do dyspozycji sztabu blokady pozostaje ok. 200 osób, a według wyliczeń potrzebnych byłoby minimum 900.
Podkreśla się, że absurd blokady polega też na tym, iż wszystkie zakazane produkty mogą zostać dostarczone na terytoria okupowane bezpośrednio przez północną granicę z Rosji.

- Gdyby nawet wystąpiły u separatystów jakieś kłopoty z zaopatrzeniem np. w żywność, to na pewno nie odczują ich rosyjscy żołnierze stacjonujący w Donbasie ani bojownicy. Ucierpią najwyżej prości ludzie - uważa poseł do Rady Najwyższej Ukrainy Refat Czubanow. Jego zdaniem, o ile główny cel blokady ma polegać na tym, żeby zagłodzić ludzi, to znaczy, że jest to zła akcja i w ogóle nie powinno się jej zaczynać.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.