Uhonorowano górników krwiodawców z katowickich kopalń

Kilkunastu honorowych krwiodawców z kopalń „Murcki-Staszic”, „Wujek-Śląsk” i „Wieczorek” zostało uhonorowanych z okazji przypadającego 14 czerwca Światowego Dnia Honorowego Dawcy Krwi.


Pamiątkowe puchary i dyplomy wręczył im prezydent Katowic Piotr Uszok. Wśród najbardziej zasłużonych krwiodawców, którzy oddali z życiu ponad 50 litrów „daru życia” byli prócz górników także hutnicy, kolejarze i energetycy – poinformował portal nettg.pl Tadeusz Duda, przewodniczący Rejonowej Rady HDK w Katowicach.


Niektórzy zaraz po uroczystości zgłosili się do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, aby z okazji swojego święta ponownie oddać krew. Każdy otrzymał upominek oraz słodycze. Losowane były również bilety do Teatru Śląskiego i Teatru Rozrywki. Przy okazji akcji przeprowadzono również bezpłatne konsultacje lekarskie i badanie poziomu hemoglobiny. Świętowanie zakończył pokaz ratownictwa medycznego przygotowany we współpracy z PCK.


Na 26 czerwca w Parku w Katowicach-Murckach zaplanowano Spartakiadę Honorowych Dawców Krwi. Będą oni współzawodniczyć w dziesięciu konkurencjach.


- Mile widziani będą zwłaszcza górnicy, i to niekoniecznie mieszkańcy Katowic – zaprasza Tadeusz Duda.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.