UE zawiera gazowy sojusz z Ukrainą

UE przyzna Ukrainie pomoc na modernizację gazociągów tranzytowych - przewiduje porozumienie podpisane wczoraj w Brukseli. Moskwa nie kryje irytacji tym sojuszem.

- Już wkrótce Ukraina dołączy do Porozumienia o wspólnej europejskiej przestrzeni energetycznej - mówił wczoraj prezydent Wiktor Juszczenko w Brukseli. Wspólnie z premier Julią Tymoszenko zachęcał na międzynarodowej konferencji zorganizowanej z inicjatywy UE do inwestycji w modernizację ukraińskich gazociągów. Takie inwestycje są też w interesie UE, bo przez Ukrainę płynie 80 proc. gazu eksportowanego z Rosji na Zachód - napisała \"Gazeta Wyborcza\".

- Ukraińskie gazociągi to fundamentalny element europejskiego systemu transportu gazu - podkreślała komisarz UE ds. stosunków zewnętrznych Benita Ferrero-Waldner.

Unia pomoże finansować modernizację ukraińskich rur, a w zamian Ukraina do 2011 r. przekaże je pod zarząd niezależnej spółki, jak wymaga europejskie prawo - przewiduje deklaracja podpisana wczoraj przez premier Tymoszenko oraz Benitę Ferrero-Waldner i komisarza ds. energii Andrisa Piebalgsa. Deklarację podpisali również prezesi Europejskiego Banku Inwestycyjnego, Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju oraz Banku Światowego. Przedstawiciele tych instytucji stworzą grupę koordynacyjną, która ma nadzorować inwestycje i reformy ukraińskiego gazownictwa.

W deklaracji nie zapisano kwoty wsparcia. Kijów ocenia, że potrzebuje 2,6 mld dol. do 2015 r. Większość pochłonęłaby wymiana tłoczni, co zmniejszyłoby o połowę ilość gazu zużywanego na utrzymanie ciśnienia w tranzytowych rurach. Za 66 mln dol. Kijów chce zainstalować nowoczesne liczniki pomiaru ilości gazu nadsyłanego z Rosji.

- Kosztem ok. 6,5 mld dol. Ukraina może też zwiększyć przepustowość swoich rur o 60 mld m sześc. gazu rocznie. Wtedy zbyteczne byłyby trzy, cztery razy droższe inwestycje w Nord Stream i South Stream, nowe gazociągi z Rosji, które mają ominąć Europę Środkową - zachęcali Juszczenko i Tymoszenko.

Porozumienie Ukrainy z UE nie spodobało się przedstawicielom rządu Rosji obecnym na konferencji.

- Jakakolwiek modernizacja ukraińskich gazociągów bez konsultacji z Rosją jest nierozumna - stwierdził rosyjski minister energetyki Siergiej Szmatko. Dodał, że Moskwa w sprawie modernizacji ukraińskich rur żąda wspólnych uzgodnień Unii, Rosji i Ukrainy, na zasadzie konsensusu. Moskwa nie chce też, by Ukraina przyjęła europejskie prawo energetyczne (mogłoby to podnieść opłaty za tranzyt) i dopuściła firmy z UE do magazynów gazu. Także rozbudowa ukraińskich rur \"nie odpowiada w pełni\" zamiarom Rosji - powiedział Szmatko. Rosyjska delegacja demonstracyjnie opuściła konferencję przed podpisaniem deklaracji.

- Szkoda, że wciągnęli Ukrainę w europejskie rozgrywki - uznał wiceprezes Gazpromu Walerij Gołubiew.

Rozczarowania tą demonstracją nie krył komisarz Piebalgs. - Nawet przez myśl nam nie przeszło, by osłabiać pozycję Gazpromu w UE. Mam nadzieję, że to rozczarowanie minie - powiedział komisarza ds. energii Piebalgs.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.