UE wycofuje się z dodatkowego opodatkowania ropy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zapasy ropy wzrosły, ceny poszły w dół

fot: Andrzej Bęben/ARC

W opublikowanym we wtorek (7 padziernika) projekcie nowej dyrektywy w sprawie jakości paliw nie ma zapisu uznającego ropę z piasków roponośnych z bardziej szkodliwą dla środowiska.Takiemu zapisowi sprzeciwiała się Kanada i niektóre kraje UE.

Według zapisów nowej dyrektywy producenci paliw będą musieli deklarować łączną emisyjność swoich produktów w całym łańcuchu wartości, a więc już od momentu pozyskania surowca ze złoża.

W pierwotnym projekcie dyrektywy ropa pozyskiwana z tzw. piasków bitumicznych miała być obarczona większym poziomem emisyjności, co wynika z bardziej energochłonnej technologii jej wydobycia i przetwarzania.

Przeciwko takiemu zapisowi protestowała Kanada, największy na świecie producent ropy z piasków bitumicznych, a także część krajów UE, w tym m.in. Estonia, której sektor energetyczny opiera się na eksploatacji piasków bitumicznych.

Piaski bitumiczne (roponośne) są mieszaniną ropy naftowej, bituminów, piasku lub mułu. Występują m.in. w USA i Rosji, jednak ich największe złoża są Kanadzie i Wenezueli. Największe znane na Ziemi złoża występują w północnej części kanadyjskiej prowincji Alberta. Według szacunków w piaskach bitumicznych Alberty znajduje się około 2 bln baryłek ropy. Do jej wydobycia potrzebne są jednak wielkie ilości wody i energii, by wydobyć surowiec, oddzielić lepką maź od piasku, usunąć siarkę i przetworzyć na lekką ropę, co zazwyczaj wymaga dodania gazu. Produktem ubocznym tego procesu jest wędrujący do atmosfery dwutlenek węgla.

W przypadku Kanady sprawa wprowadzenia zapisu była o tyle drażliwa, że jego wprowadzenie mogłoby storpedować trwające obecnie rozmowy w sprawie porozumienia handlowego. Kanada jest największym eksporterem ropy z piasków bitumicznych, choć surowiec ten - na razie - nie trafia do europejskich rafinerii.

Opublikowany we wtorek projekt nie zawiera już kontrowersyjnego zapisu dyskryminującego ten rodzaj ropy.

W wydanym oświadczeniu komisarz ds. energii Connie Hedegaard przyznaje, że "nie jest tajemnicą, że nasze pierwotne propozycje nie mogły zostać zaakceptowane ze względu na opór ze strony niektórych krajów członkowskich".

Projekt dyrektywy wciąż zawiera jednak zapisy dotyczące konieczności podawania całkowitego wpływu na środowisko produkowanych w UE paliw. Komisja zastrzega sobie również prawo do podjęcia działań, jeśli wpływ ten będzie negatywnie oddziaływał na unijne cele klimatyczne.

"Komisja przedstawia zmieniony projekt dyrektywy, której celem jest stworzenie metodologii pozwalającej na ocenę paliw pod kątem ich wpływu na środowisko i co za tym idzie stworzenie zachęty do wybierania mniej szkodliwych dla środowisk" - napisała w oświadczeniu komisarz ds. środowiska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło. 

​Wypadek w KWK Piast-Ziemowit. Ranny 44-letni górnik

Do wypadku doszło w sobotę w ruchu Ziemowit KWK Piast-Ziemowit. 44-letni górnik doznał urazu podczas wykonywania prac związanych z transportem elementów przenośnika ścianowego.

Naukowcy ze Śląska oczyszczą wody kopalniane z radu? Surowiec może przysłużyć się medycynie

Naukowcy ze Śląskiego Centrum Radiometrii Środowiskowej Głównego Instytutu Górnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego realizują projekt, którego celem jest zbadanie możliwości i wydajności oczyszczania z radu wód kopalnianych, występujących na terenie Górnośląskiego Zagłębia Węglowego. Są już pierwsze wyniki.