UE: testy elektrowni jądrowych w ogniu krytyki

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Unijne testy są restrykcyjne, obiektywne i solidne. Sprawdzamy bezpieczeństwo elektrowni jądrowych, to, czy mogą przetrzymać kataklizmy naturalne, wypadki lotnicze i błędy w zarządzaniu - stwierdził komisarz UE ds. energii Guenther Oettinger

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Według nieoficjalnych informacji z Brukseli raport o testach wytrzymałości elektrowni atomowych w Unii Europejskiej nie będzie zawierał wyników każdej elektrowni. Ponadto wbrew zapewnieniom Komisji Europejskiej o przejrzystości nie wszyscy regulatorzy krajowi upubliczniają raporty operatorów elektrowni.

Rok temu po marcowej awarii w japońskiej elektrowni Fukushima, będącej następstwem połączonego z tsunami trzęsienia ziemi, przywódcy krajów UE zadecydowali o przeprowadzeniu w Unii tzw. stress testów, sprawdzających wytrzymałość elektrowni jądrowych na kataklizmy i błędy ludzkie. Latem ma być gotowy raport końcowy, tymczasem sposób przeprowadzenia stress testów oraz ich zakres ostro krytykują Zieloni w Parlamencie Europejskim i niektórzy eksperci.

Unijne źródło poinformowało we wtorek, że w raporcie końcowym o stress testach, który KE chce zaprezentować na czerwcowym szczycie UE, nie należy się spodziewać informacji o wszystkich 143 elektrowniach jądrowych w UE.

- Gdy eksperci stwierdzą specyficzny problem w danej elektrowni, wtedy w raporcie znajdą się rekomendacje dla niej - powiedziało źródło.

W przeciwnym razie w aneksach do raportu będą opisane jedynie poszczególne kraje.

W związku z rocznicą awarii w Fukushimie komisarz UE ds. energii Guenther Oettinger powiedział, że stress testy są wyjątkowe, ponieważ do tej pory bezpieczeństwo jądrowe było wyłączną kompetencją krajów członkowskich.

- To, że testy przeprowadzają międzynarodowe zespoły, zwiększa ich obiektywność i nadaje im prawdziwie europejski wymiar - oświadczył Oettinger.

- Unijne testy są restrykcyjne, obiektywne i solidne. Sprawdzamy bezpieczeństwo elektrowni jądrowych, to, czy mogą przetrzymać kataklizmy naturalne, wypadki lotnicze i błędy w zarządzaniu - dodał.

W poszczególnych krajach raporty regulatorów weryfikują grupy złożone z 6 ekspertów z różnych krajów UE oraz sprawozdawca KE; w badaniach uczestniczą też obserwatorzy z USA, Japonii, Chorwacji i Szwajcarii. Jednak eksperci nie odwiedzają wszystkich elektrowni, lecz tylko te, które sami wybiorą.

Możliwe, że w listopadzie po przeprowadzeniu stress testów KE zaproponuje unijną regulację ws. kryteriów przyznawania licencji technologiom jądrowym. Obecne kryteria budzą wątpliwości ekspertów przeprowadzających stress testy.

Współprzewodnicząca Zielonych w PE Rebecca Harms nazwała stress testy "strategią alibi". Jak zaznaczyła, po awarii w Fukushimie Japonia przyznała, że jej standardy bezpieczeństwa są niewystarczające, i przyznała to też UE, ale zakres stress testów i sposób ich przeprowadzenia są efektem kompromisu politycznego.

- Zakres stress-testów jest ograniczony, więc pewne scenariusze katastrof nie są sprawdzane. Nie stoją za nimi decyzje oparte na najlepszych dostępnych technologiach i standardach, lecz kompromis polityczny - oceniła podczas wtorkowej konferencji prasowej w PE.

- Dla pana Oettingera, który obiecał zrobić, co w jego mocy, stanowi to obciążenie, bo staje się coraz bardziej oczywiste, że nie jest to dobrze robione - dodała.

Uzasadniła to tym, że nawet najstarsze elektrownie przechodzą pozytywnie testy, choć wiadomo, że już przed laty były w nich problemy.

Jej zdaniem trudno też wyciągnąć lekcje z Fukushimy, jeśli nie wiadomo dokładnie, co tam się stało.

- Wciąż nie wiemy, jakie szkody elektrowni wyrządziło tsunami i trzęsienie ziemi. Wyjaśnienie, że przyszło tsunami i dlatego stopiły się rdzenie reaktorów, nie jest właściwe. Wypadki zdarzają się, gdy zbiega się kilka przyczyn - powiedział podczas tej samej konferencji członek komitetu doradczego rządu ws. japońskich stress-testów prof. Masataka Goto.

Dodał, że rząd dopiero na początku maja przyznał, że stopiły się rdzenie reaktorów, oraz nie poinformował, co stało się z setkami ton zanieczyszczonej wody.

Pod koniec listopada ub.r. KE przedstawiła połówkowy raport z testów bezpieczeństwa elektrowni jądrowych. Wynikało z niego m.in., że w UE potrzebna jest bardziej skoordynowana współpraca w razie awarii, np. wspólne centrum zapasowego sprzętu oraz pomocy zdrowotnej i większa niezależność regulatorów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Co po kopalniach? Jak wykorzystać potencjał terenów pogórniczych?

W Żorach przedstawiciele samorządów, biznesu i nauki rozmawiali o aktualizacji Terytorialnego Planu Sprawiedliwej Transformacji Województwa Śląskiego oraz o możliwościach rozwoju województwa. Dyskutowano o tym, jak wykorzystać potencjał terenów pogórniczych i zasobów związanych z działalnością kopalń, by tworzyć nowe możliwości rozwoju Śląska.

Elektrownie już czekają na biowęgiel

Dziś nikt nie pyta, czy da się wyprodukować biowęgiel, tylko ile można go wyprodukować. Zasoby biomasy są ograniczone. W Europie jest używana przede wszystkim do celów grzewczych, trochę do produkcję energii elektrycznej, z reszty produkuje się biopaliwa.

Rozpoczęły się prace przy przebudowie odcinka drogi nr 94

Prace związane ze zmianą organizacji ruchu na drodze krajowej nr 94 w Sosnowcu rozpoczęli w weekend drogowcy. Zwężenie ruchu na jezdni w stronę Katowic przed estakadą nad linią kolejową oznacza początek budowy tam zjazdu w stronę ul. Piotrkowskiej. 

Wigilie firmowe, spotkania biznesowe – czas zaplanować podsumowanie roku

Koniec roku to naturalny moment, by zatrzymać się na chwilę, podsumować wspólne działania i podziękować pracownikom za ich zaangażowanie. Firmowa wigilia lub kilkudniowy wyjazd integracyjny może być czymś znacznie więcej niż uroczystą kolacją – może połączyć część biznesową, relaks, atrakcje i budowanie relacji w zespole.