UE: spór o ujawnianie umów na dostawy gazu i ropy

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W czerwcu zeszłego roku Komisja Europejska przyjęła pakiet antykorupcyjny, wzywając do większej koncentracji na problemie korupcji w ramach wszystkich właściwych obszarów polityki UE

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Bez porozumienia zakończyły się negocjacje między reprezentującą kraje UE duńską prezydencją a przedstawicielami PE i KE ws. wspólnej polityki energetycznej UE. Zakłada ona wymianę informacji między krajami UE i KE o umowach na dostawy gazu i ropy.

- Wszyscy chcemy wspólnych europejskich rozwiązań pod warunkiem, że na przykład nie będzie to dotyczyło umów gazowych, które będzie trzeba przynajmniej w małej części pokazywać KE po to, żeby dostawcy nie rozgrywali nas zwyczajnie między sobą. Ta solidarność europejska jest bardzo wybiórcza i niestety duże interesy ekonomiczne ciągle ją kształtują - oceniła w środę europoseł Lena Kolarska-Bobińska (PO), członek komisji PE ds. energii.

We wrześniu ubiegłego roku Komisja Europejska przedstawiła projekt zewnętrznej polityki energetycznej UE. By zwiększyć przejrzystość umów, KE zaproponowała ustanowienie stałego mechanizmu wymiany informacji o międzyrządowych umowach w dziedzinie energii, także tych negocjowanych. Obecnie kraje UE informują KE jedynie o podpisanych umowach i tylko gazowych.

Jak dowiedziała się PAP od osób zbliżonych do środowych rozmów, PE zgłaszał poprawki do zapisów o obowiązkach informacyjnych krajów UE, na które nie przystała prezydencja, tłumacząc, że nie jest upoważniona przez rządy do akceptacji tego rodzaju zmian. Chodziło o to, czy kraje będą czy tylko powinny udzielać informacji o umowach energetycznych. Ministrowie od początku stoją na stanowisku, że ujawnianie informacji o umowach międzyrządowych powinno być dobrowolne.

Zdaniem Kolarskiej-Bobińskiej, na rządy wpływają monopole energetyczne, a te blokują takie rozwiązania, jak obowiązkowe ujawnianie umów na dostawy energii. Przyznała, że wpływają też na europosłów; w komisji PE ds. energii przepadła proponowana przez nią poprawka, by kraje UE dzieliły się też informacjami o największych kontraktach komercyjnych na dostawy surowców energetycznych.

Choć kontrakty, a zwłaszcza ceny objęte są tajemnicą, analitycy wskazują, że największy dostawca gazu dla Europy - rosyjski Gazprom - stosuje różne ceny surowca dla poszczególnych odbiorców i Polska płaci prawdopodobnie wyższą cenę niż Niemcy.

O wspólne stanowisko UE wobec dostawców energii od czasu kryzysu gazowego z początku 2009 roku apeluje Polska. Został wówczas wstrzymany tranzyt rosyjskiego gazu do krajów UE przez terytorium Ukrainy. Warszawa wskazywała, że ze względu na brak spójnej polityki poszczególne kraje podpisują umowy, które nie zawsze służą bezpieczeństwu energetycznemu UE jako całości.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rozmowa netTG.pl - odcinek 58 - Wojciech Balczun. Co dalej z JSW i rolą węgla w miksie?

Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych, był gościem studia nettg.pl na Future Mining Forum&Expo. Rozmawialiśmy o przyszłości węgla w polskim miksie energetycznym i o tym, dokąd zmierza Śląsk po latach transformacji. Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy.

Raport BGK: Perspektywy rozwoju regionalnych lotnisk w Polsce pozostają korzystne

Regionalne porty lotnicze odgrywają coraz większą rolę w polskim systemie transportowym, a ich perspektywy rozwoju pozostają korzystne – ocenił Bank Gospodarstwa Krajowego w raporcie. Zwrócił uwagę, że tempo rozwoju poszczególnych lotnisk będzie coraz bardziej zróżnicowane.

Jacek Korski bez ogródek o unijnej polityce klimatycznej: Koszty wykończą nas gospodarczo

Tydzień temu nie spodziewałem się, że to, o czym pisałem, to tylko wierzchołek góry lodowej. Dużą polityką nie chcę się zajmować, bo dawno utraciłem wiarę, że jest w tym świecie ktoś, kogo interesuje coś ponad interes własnego ugrupowania. Zaś przykład kultury i szacunku do człowieka, jaki dają nam panie i panowie od polityki, nie czyni nas lepszymi. 

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.