UE: polityka energetyczna a konkurencyjność gospodarki

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zdaniem Janusza Piechocińskiego konflikt w zarządzie Kompanii ujawnił się m.in. kilka tygodni temu przy zawieraniu porozumienia KW z PGE na dostawy węgla do nowych bloków energetycznych w Elektrowni Opole

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polityka energetyczna Unii Europejskiej ma sprzyjać zwiększaniu konkurencyjności unijnej gospodarki; jednym z jej celów powinna być niezależność energetyczna UE - mówili w piątek (21 lutego) uczestnicy spotkania Europejskiej Partii Ludowej (EPL) w Krakowie.

Od wielu lat polityka energetyczna EU jest ściśle powiązana z polityką ochrony klimatu, czyli głównie ograniczaniem emisji gazów cieplarnianych, przede wszystkim CO2.

Obecnie dla członków Unii wiążące są cele polityki energetyczno-klimatycznej na rok 2020, znane pod hasłem "trzy razy 20". Chodzi o 20 proc. spadek emisji CO2 w stosunku do roku 1990, 20 proc. udział źródeł odnawialnych (OZE) w produkcji energii i 20 proc. wzrost efektywności energetycznej.

Dodatkowo Komisja Europejska ma tzw. "mapę drogową" do 2050 r., która przewiduje 80 proc. ograniczenie emisji; w marcu Rada Europejska ma się zająć propozycją na 2030 r. - 40 proc. redukcji emisji i 27 proc. udział OZE na poziomie całej UE.

Jak mówił podczas krakowskiego spotkania wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński, kraje, które posiadają własną energię, efektywnie wytwarzaną i racjonalnie dystrybuowaną, przechodzą lepiej kryzys gospodarczy, podobnie jak i państwa, które posiadają realny przemysł, a nie gospodarkę opartą głównie na usługach.

- Mówimy bardzo wyraźnie, nie tylko w imieniu polskiej gospodarki, że musimy bardziej synchronizować cele polityki klimatycznej, cele polityki gospodarczej, z hasłem reindustrializacji Europy, ale także z celem budowania rynku europejskiego - zaznaczył wicepremier.

Według niego bezpieczeństwo energetyczne powinno być swoistą racją stanu, nie tylko w wymiarze poszczególnych państw członkowskich, ale całej Unii.

Jego zdaniem UE nie prowadzi wspólnej polityki w obszarach: energetyki, przemysłu, klimatu i poszanowania energii.

- Widzimy w tym jeden z najistotniejszych mankamentów dotychczasowej UE - zaznaczył.

Piechociński przypomniał, że podstawą polskiej energetyki długo jeszcze pozostanie węgiel, dlatego modernizacja systemu opartego o to źródło jest traktowana szczególnie: w najbliższych latach z użytkowania wyłączone zostaną bloki węglowe o niskiej (poniżej 30 proc.) sprawności, o łącznej zdolności wytwórczej 6 tys. megawatów. W ich miejsce powstaną nowoczesne, wysokosprawne bloki o łącznej mocy 4,6 tys. megawatów.

- Naszym zadaniem, mając świadomość, że jeszcze w roku 2050 udział węgla w polskiej energetyce będzie na poziomie nie mniejszym niż 40 proc., jest przesunięcie się w stronę energetyki niskoemisyjnej i chcemy w to zaangażować także ciężki przemysł - mówił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.