UE: Niemcy niechętni wspólnym zakupom gazu

fot: Maciej Dorosiński

- Potrzeba unii energetycznej jest potrzebą wynikającą zarówno z potrzeby konkurencyjności europejskiej gospodarki, jak i przede wszystkim zwiększenia niezależności energetycznej, a co za tym idzie, także politycznej (niezależności) Europy wobec zewnętrznych dostawców energii, w tym wobec tego największego, jakim jest Rosja i Gazprom - powiedział premier Donald Tusk

fot: Maciej Dorosiński

Sekretarz stanu w niemieckim resorcie gospodarki i energetyki Uwe Beckmeyer powiedział w czwartek (12 czerwca) w Berlinie, że rząd Niemiec podchodzi sceptycznie do pomysłu koordynowania zakupów gazu przez kraje UE.

Jak dodał można rozważyć możliwość "regionalnych porozumień", jednak muszą być one zgodne z prawem unijnym.

- Umowy powinny być zawierane przez aktorów działających na rynku, bez zewnętrznej presji i zasadniczo bez państwowych dyrektyw - powiedział w czwartek Uwe Beckmeyer podczas Polsko-Niemieckiego Szczytu Energetycznego.

Zastrzeżenia do tej części projektu unii energetycznej zgłaszał wcześniej unijny komisarz ds. energii Guenther Oettinger. Kanclerz Niemiec Angela Merkel sygnalizowała, że "w zasadzie" popiera projekt forsowany przez polskiego premiera Donalda Tuska.

Niemiecki wiceminister zaznaczył, że rząd w Berlinie popiera inne punkty propozycji unii energetycznej. Jesteśmy za bliższą współpracą przy opracowywaniu planów kryzysowych na wypadek problemów z dostawami energii, a także za traktowaniem przez UE priorytetowo projektów ważnych dla bezpieczeństwa energetycznego - zapewnił. Zastrzegł, że możliwości ograniczenia uzależnienia od dostaw energii z Rosji są w krótkim okresie czasu ograniczone. Berlin traktuje dywersyfikację źródeł energii oraz dróg transportu jako ważne zadanie.

Uczestnicy Polsko-Niemieckiego Szczytu Energetycznego dyskutują o bezpieczeństwie energetycznym oraz europejskim wewnętrznym rynku energii.

Premier Donald Tusk od kwietnia forsuje pomysł unii energetycznej. W ten sposób UE zapewniłaby sobie dostawy gazu, ponieważ obecna zależność od rosyjskich dostaw surowców energetycznych powoduje jej słabość.

Zdaniem Tuska proponowana unia energetyczna powinna opierać się na kilku podstawowych założeniach, z których na pierwszy plan wysuwa się powołanie jednej europejskiej instytucji, która kupowałaby gaz dla wszystkich 28 państw członkowskich UE.

Kolejnym założeniem byłaby zasada, że jeśli jednemu lub kilku państwom UE groziłoby odcięcie od dostaw gazu, inne kraje udzieliłyby im pomocy poprzez "mechanizmy solidarnościowe". UE musiałaby też pomóc sfinansować, nawet do 75 procent, niezbędne inwestycje (zbiorniki do magazynowania gazu, rurociągi) w krajach najbardziej obecnie uzależnionych od rosyjskiego gazu, dostarczanego przez Gazprom.

Zgodnie z propozycją polskiego premiera, czwartym elementem proponowanej unii byłoby pełne wykorzystanie istniejących zasobów paliw kopalnych UE, w tym węgla i gazu łupkowego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.

Z Wełnowca na koniec świata. Jak chłopak ze Śląska zarządza gigantyczną kopalnią na pustyni Atakama

Mateusz Moskwa pochodzi z Katowic, wykształcenie zdobywał na krakowskiej AGH, a dziś odpowiada za kluczowe operacje w jednej z największych kopalni miedzi na świecie, należącej do KGHM

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".