Udany debiutBumechu\" na warszawskiej giełdzie

Bumech logo

fot: ARC

„Bumech” będzie na GPW trzecią po „Famurze” i „Kopeksie” polską spółką z branży górniczej

fot: ARC

Pierwszy debiutant w 2009 r., który sprzedał akcje w ofercie publicznej, dał sowicie zarobić. Prawa do Akcji (PDA) zyskały na otwarciu sesji aż 54 proc.

Spółka zajmująca się serwisem maszyn górniczych i drążeniem wyrobisk w kopalniach zdecydowała się przeprowadzić ofertę publiczną (IPO) mimo kiepskiej koniunktury panującej na giełdzie. Zaoferowała 2 mln akcji po 13,6 zł za sztukę. Udało się jej sprzedać nieco ponad 400 tys. papierów (21 tys. kupili inwestorzy indywidualni). W sumie zdobyła na inwestycje 5,5 mln zł - oceniła \"Gazeta Wyborcza\".

Na otwarciu notowań za PDA płacono aż 21 zł, czyli 54 proc. powyżej ceny emisyjnej. Ale początkowo właściciela zmieniło tylko kilka tysięcy akcji.

Bumech to pierwsza w tym roku spółka, która weszła na parkiet po ofercie publicznej. Zeszły rok był dużo gorszy pod względem debiutów, niż prognozowano. Kryzys finansowy utrudnił przeprowadzanie nowych emisji do tego stopnia, że część spółek zrezygnowała z wejścia na giełdę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.