Udana reanimacja starej elektrociepłowni

Niewiele jest na Śląsku obiektów poprzemysłowych, którym po długoletniej służbie uratowano życie. Na naszych oczach perły architektury przemysłowej popadają w ruinę i stają się poligonem dla poszukiwaczy złomu. Tym cenniejsze wydają się działania Zespołu Elektrociepłowni Bytom SA, zmierzające do przekształcenia jednego ze swoich obiektów, unikatowego na skalę światową, w centrum kultury.

W drugą sobotę lutego wszyscy, którzy mieli ochotę zobaczyć budynek Elektrociepłowni Szombierki od środka, bo o niej tu mowa, uczestniczyć mogli w niecodziennej nocnej wycieczce po jej zakamarkach. Frekwencja przekroczyła oczekiwania organizatorów, co tym bardziej zaskakuje, biorąc pod uwagę położenie obiektu i dość niewygodny dojazd. Wrażeniom poznawczym towarzyszyły doznania natury artystycznej, po zwiedzeniu Elektrociepłowni zaprezentowano bowiem spektakl „Kości” w wykonaniu tancerzy związanych ze Śląskim Teatrem Tańca.

Drugi zegar w Polsce

Budowę Elektrociepłowni Szombierki rozpoczęto po zakończeniu I wojny światowej. Początkowo obiekt budowano z przeznaczeniem na fabrykę amunicji. Świadczy o tym na przykład konstrukcja stropu hali maszyn, do budowy którego ze względów bezpieczeństwa wykorzystano drewno z modrzewia, a nie stal. Zakład otwarto 29 listopada 1920 roku, pięć lat później na wieży elektrowni zamontowano czterostronny zegar sprzężony z 54 zegarami działającymi w zakładzie. Podobno wielkość tarczy zegara jest druga co do wielkości w Polsce, zaraz po zegarze na wieży Pałacu Kultury w Warszawie.

Swoją świetność Elektrociepłownia przeżywała w latach 30. ubiegłego wieku. Była wówczas jednym z największych tego typu obiektów w Europie, dając pracę 900 osobom. W latach 70. przekształcono Szombierki z elektrowni zawodowej w elektrociepłownię kondensacyjną. Obecnie ciepło jest tu produkowane jedynie w okresach szczytu i w wypadku awarii, a zarząd ZEC Bytom, którego częścią jest staruszka, wycofuje stąd produkcję.

Gala Mozartowska

W największej hali odbywają się natomiast imprezy kulturalne i sportowe. Systematycznie gości tu Śląski Teatr Tańca, występował też teatr z Bremy i kwartet „Akademos”, odbywają się warsztaty plastyczne dla dzieci i spektakle organizowane wraz z Bytomskim Centrum Kultury. Jednym z wydarzeń o największej artystycznej randze była Gala Mozartowska, która zgromadziła 800 widzów. W budynku Elektrociepłowni kręciła swój teledysk szwedzka grupa rockowa „Mamut”, organizowano tu ogólnokrajową, transmitowaną do USA galę boksu oraz... łucznicze mistrzostwa Polski. W uznaniu działalności na rzecz kultury zarząd ZEC Bytom otrzymał w 2006 roku nagrodę Arts&Business Award.

O tym, że monumentalny budynek Elektrociepłowni Szombierki odcisnął swoje piętno na mieszkańcach Bytomia, świadczy chyba jednak najlepiej okoliczność, że młode pary właśnie tę przestrzeń wybierają na tło swoich ślubnych fotografii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znamy najlepszych siatkarzy wśród górników

Mistrzostwa w Żorach po raz kolejny pokazały, że  sport jest ważnym elementem integracji pracowników miedziowej spółki. Dla uczestników była to nie tylko okazja do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również do wspólnego przeżywania emocji i budowania zespołowej atmosfery.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Od filharmonii do kopalni. 13. Festiwal im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320

Od 30 października do 25 listopada 2026 roku Zabrze stanie się centrum muzycznych spotkań poświęconych dziedzictwu Krzysztofa Pendereckiego. Trzynasta edycja Międzynarodowego Festiwalu im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320, organizowana przez Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, odbywa się pod hasłem „Synergie” i po raz pierwszy wyraźnie wychodzi w region.

Chopin 135 metrów pod ziemią. Chiński pianista Hao Rao zachwycił w Kopalni Soli „Wieliczka”

Są spotkania, które pozostają w pamięci długo po wybrzmieniu ostatniego dźwięku. Takim wydarzeniem był koncert chińskiego pianisty Hao Rao, który 27 października wypełnił Komorę Jana Haluszki muzyką Fryderyka Chopina.