Ubóstwo energetyczne to także złe warunki mieszkaniowe, choroby i śmierć

fot: Andrzej Bęben/ARC

W tym roku, do końca września, miasto udzieliło 3,6 tys. dotacji na wymianę palenisk i przyjęło 3,5 tys. nowych wniosków o udzielenie dotacji

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zdaniem dr. Grzegorza Libora z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Śląskiego ubóstwo energetyczne w 2017 r. przyczyniło się do przedwczesnej śmierci ponad 35 tys. osób. Koszt ekonomiczny tych zgonów naukowiec ocenił na ponad 210 mld zł.

„Dziś bardzo wiele uwagi poświęca się problemom związanym ze zmianami klimatu. Efektem tego są liczne raporty, w tym m.in. te, dotyczące kosztów zdrowotnych emisji zanieczyszczeń powietrza, jak np. raport Łukasza Adamkiewicza opublikowany nie tak dawno przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Prezentowane w tego typu raportach dane często trafiają na pierwsze strony gazet, zwłaszcza w okresie zimy, kiedy o problemach dotyczących jakości powietrza robi się szczególnie głośno w związku z wszechobecnym w wielu miastach, smogiem. W tym czasie zapomina się jednak o innym problemie, którego powagę już dawno dostrzeżono m.in. we Francji czy też w Wielkiej Brytanii, i który powinien znaleźć swoje właściwe miejsce również w dyskursie publicznym w Polsce. Mowa tu o ubóstwie energetycznym” - pisze dr Libor.

Zdaniem naukowca to, w jaki sposób kształtować się będzie skala problemu ubóstwa energetycznego w Polsce zależeć będzie od kilku czynników. Przede wszystkim od tego, w jaki sposób ewentualny wzrost cen surowców rekompensowany będzie wzrostem dochodów, zwłaszcza tych najuboższych.

„Ponadto ważne będzie to, jakie działania podejmą zarówno władze centralne, jak i lokalne na rzecz ograniczenie przyczyn i konsekwencji ubóstwa energetycznego. Od skuteczności tychże działań zależeć będzie to, ile osób utraci jeszcze życie, a ile zdrowie. Obecnie, według najbardziej pesymistycznego scenariusza, z powodu zimna w 2017 r. zmarło 35 046 osób, co kosztowało każdego z nas 1509 euro rocznie, tj. prawie 6 tys. zł. Brak jakichkolwiek działań na rzecz ograniczenia skali ubóstwa energetycznego wraz z prawdopodobnym wzrostem kosztów ogrzewania może jedynie sprawić, że liczby te wzrosną, pytanie jednak – jak gwałtownie” - zastanawia się dr Libor.

Łukasz Horbacz, prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla, uważa, że rozwiązania np. w postaci zakazów stosowania określonych paliw zawartych w uchwałach antysmogowych samorządów wojewódzkich, czy też ich sprzedaży w oparciu o obowiązujące od 2018 r. przepisy o jakości paliw, wprowadzane są bez szerszej analizy ich potencjalnych skutków.

- Nie chodzi tu jedynie o ich efektywność w walce o czyste powietrze, ale o ich wpływ także na inne aspekty życia. Obecne podejście, nastawione na ograniczanie zużycia węgla opałowego będącego dzisiaj, obok drewna, najtańszym źródłem energii, prowadzi do pogłębiania zjawiska ubóstwa energetycznego, polegającego na braku możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb grzewczych. Zjawisko to dotyka coraz szerszą grupę Polaków – mówi Łukasz Horbacz.

Przypomina, że niewystarczająco ogrzane mieszkania sprzyjają rozwojowi chorób układu oddechowego, układu krążenia, alergiom czy zaburzeniom hormonalnym, wpływają także na zdrowie psychiczne. W skrajnych przypadkach stan ubóstwa energetycznego może prowadzić nawet do śmierci.

Horbacz ubolewa, że temat ubóstwa energetycznego jest pomijany w dyskusji publicznej i mediach.

- Brak efektywnych mechanizmów przeciwdziałania temu zjawisku przy rosnących kosztach ogrzewania, wynikających chociażby z eliminacji z rynku najtańszych paliw czy urządzeń grzewczych, przypuszczalnie prowadzić będzie do niepożądanych efektów w postaci zastąpienia węgla i drewna innymi źródłami ciepła, np. spalaniem śmieci, znacznie groźniejszymi dla jakości powietrza, a w konsekwencji także dla naszego zdrowia – podsumowuje prezes IGSPW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.