Ubezpieczyciele tłumaczą się przed premier z podwyżek OC

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zasadniczą przyczyną obecnych wzrostów cen OC komunikacyjnego, jest znaczący i trwający od kilku lat wzrost wartości wypłacanych odszkodowań i świadczeń na rzecz osób poszkodowanych w wypadkach i ich rodzin - tłumaczy PIU

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zasadniczą przyczyną obecnych wzrostów cen OC jest znaczący i trwający od kilku lat wzrost wartości wypłacanych odszkodowań i świadczeń na rzecz poszkodowanych - napisała Polska Izba Ubezpieczeń (PIU) w piśmie wystosowanym w poniedziałek do premier Beaty Szydło. "Droższe stają się nie tylko naprawy aut czy ceny części samochodowych, ale również opieka lekarska czy rehabilitacyjna nad poszkodowanym" – uzasadniła.

Jednocześnie PIU wskazała w piśmie do szefowej rządu, że "rzeczą niezbędną" jest obecnie "regulacja wysokości zadośćuczynień". "Brak tej regulacji oznacza wprost brak przewidywalności cen ubezpieczenia i dalsze ich wzrosty" - argumentuje Izba.

PIU podkreśliła też, że "w sytuacji, gdy w sposób nieprzewidywalny rosną zadośćuczynienia wypłacane na rzecz poszkodowanych i ich rodzin, by zachować gwarancję wypłaty świadczeń, rosnąć musi także cena ubezpieczenia, czyli składka za OC". Jak dodała, polscy kierowcy powinni czuć się bezpiecznie, posiadając ubezpieczenie OC, co oznacza, że zarówno wysokość cen, jak i wartość wypłat powinna być dla nich przewidywalna.

W miniony czwartek (24 listopada) premier Beata Szydło pytana o ewentualną interwencję rządu w związku z gwałtownym wzrostem cen na rynku obowiązkowych polis komunikacyjnych OC, deklarowała, że czeka właśnie na rozstrzygnięcia z UOKiK.

"Prowadzi i przygląda się całej sprawie UOKiK, czyli ta instytucja, która jest do tego jak najbardziej upoważniona. Czekam na rozstrzygnięcia, które z UOKiK zostaną przedstawione" - powiedziała premier.

Jak czytamy w liście PIU, "w ostatnich tygodniach nasiliła się publiczna dyskusja na temat wzrostu cen ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych".

Jak wyjaśniła, "ubezpieczyciel jest prawnie zobowiązany do pobierania składek w takiej wysokości, by pokryły one roszczenia osób poszkodowanych". "Zasadniczą przyczyną obecnych wzrostów cen OC komunikacyjnego, jest znaczący i trwający od kilku lat wzrost wartości wypłacanych odszkodowań i świadczeń na rzecz osób poszkodowanych w wypadkach i ich rodzin. Droższe stają się nie tylko naprawy aut czy ceny części samochodowych, ale również opieka lekarska czy rehabilitacyjna nad poszkodowanym" - czytamy.

W ocenie PIU wyższe wypłaty oraz brak podwyżek cen w latach poprzednich, spowodowały brak rentowności OC komunikacyjnego. Według niej straty ubezpieczycieli z tego tytułu w ostatnich dziesięciu latach przekroczyły 6 mld zł. "Wobec obecnej trwałej tendencji wzrostu wypłat, rok 2016 również zakończy się znaczącą stratą z OC komunikacyjnego" - dodała.

"Lepsza, ale też droższa ochrona osób poszkodowanych, do czego zobowiązują ubezpieczycieli nowe regulacje prawne, orzecznictwo sądowe czy wytyczne nadzoru finansowego, przynosi poza wyższymi wypłatami dla poszkodowanych, także wzrost ceny usługi, jaką jest ubezpieczenie OC" - przekonuje PIU.

"Główne elementy, wpływające na coraz szerszą ochronę osób poszkodowanych i zarazem determinujące wzrost cen ubezpieczeń OC są następujące: orzecznictwo Sądu Najwyższego oraz wytyczne Komisji Nadzoru Finansowego, dotyczące likwidacji szkód komunikacyjnych, nowe wymogi wypłacalności Solvency II - zgodnie z nową ustawą o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej oraz zadośćuczynienia i świadczenia historyczne i wypłaty bieżących zadośćuczynień" - wyliczono w liście.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.