Ubezpieczyciel musi zapłacić za cały czas naprawy auta

fot: Maciej Dorosiński

Wysokość podatku od użytkowania auta służbowego miałaby zależeć od pojemności silnika

fot: Maciej Dorosiński

Przedsiębiorca, który nie mógł zarabiać, gdy jego auto było w naprawie powypadkowej, ma prawo do odszkodowania za cały czas naprawy - orzekł Sąd Okręgowy w Suwałkach. Ubezpieczyciel nie może winić poszkodowanego za zwłokę warsztatu samochodowego.

Sprawa, która znalazła się na wokandzie suwalskiego sądu, dotyczyła taksówkarza, któremu firma ubezpieczeniowa wypłaciła odszkodowanie jedynie za 24 dni utraconych zarobków, mimo że od wypadku do zakończenia naprawy minęło 59 dni.

Ubezpieczyciel twierdził, że samochód mógł zostać naprawiony w ciągu 24 dni i ani autoryzowany serwis naprawczy ani importer samochodów nie potwierdzili, że trzeba było czekać na części zapasowe.

Początkowo taksówkarz przegrał w sądzie. W maju br. Sąd Rejonowy w Augustowie uznał, że taksówkarz w żaden sposób nie wykazał, dlaczego naprawa jego auta trwała tak długo, co było tego przyczyną, dlaczego serwis naprawczy z ponad dwutygodniowym opóźnieniem zwrócił się do ubezpieczyciela o dodatkowe oględziny. Taksówkarz nie wykazał się również starannością, by przyspieszyć naprawę, a przecież bez samochodu nie mógł zarabiać - stwierdził sąd w Augustowie.

Taksówkarz złożył apelację od tego wyroku, a Sąd Okręgowy w Suwałkach potwierdził, że przedsiębiorcy należy się odszkodowanie za pełne 59 dni, bo w żaden sposób nie ponosi on winy za zwłokę w naprawieniu samochodu (sygn. I Ca 232/13).

Sąd przypomniał, że już podczas pierwszych oględzin samochodu okazało się, że trzeba będzie sprowadzić z zagranicy niektóre części. Ponadto, podczas kontroli technicznej, stwierdzono kolejne usterki, które zostały uznane przez zakład ubezpieczeń. Po kolejnej naprawie trzeba było przeprowadzić dodatkowe oględziny. Nie było w tym żadnej winy taksówkarza - orzekł suwalski sąd.

Jako podstawę swojego wyroku wskazał art. 361 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym zasadniczo "naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.