Ubezpieczenie na życie w Holandii – czym jest i kiedy warto się ubezpieczyć?

1662367189 parasolki

fot: pexels.com

fot: pexels.com

Emigracja bywa trudna – w obcym kraju, nie znając jego języka, zwyczajów, kultury, czy choćby obowiązujących przepisów, pierwsze miesiące mogą nieść ze sobą sporo stresu. Pary i rodziny wspólnie pokrywają koszty życia, zarabiają na utrzymanie jego standardu i dbają o swoją wypłacalność. Kiedy jednej z tych osób zabraknie, niezależnie od tego, jak liczna jest rodzina, mogą pojawić się problemy finansowe. Jak temu zapobiec? Zdecydować się na ubezpieczenie na życie w Holandii!

Na czym polega ubezpieczenie na życie w Holandii?

Dzielone koszty wspólnego życia ułatwiają utrzymanie, szczególnie w krajach takich jak Holandia, gdzie zarobki są wyższe niż w Polsce, przez co wzrasta także wysokość ponoszonych na co dzień kosztów. W takim układzie śmierć jednej z zarabiających osób dorosłych może wiązać się z poważnymi problemami finansowymi rodziny, niemożnością utrzymania wcześniejszego standardu życia, a nawet koniecznością przeprowadzki związaną na przykład ze zbyt wysokimi kosztami utrzymania mieszkania lub domu.

Ubezpieczenia Holandia to oferta holenderskiej firmy skierowana bezpośrednio do Polaków. Nie od dziś wiadomo, że chętnie wyjeżdżają oni do Królestwa Niderlandów. Polacy w ramach ubezpieczenia mogą liczyć dodatkowo na polskojęzyczną obsługę i zapewnienie, że polisa wciąż będzie ważna, jeśli zdecydują się wyjechać z Holandii.

Ubezpieczenie na życie to stała miesięczna składka, której wysokość nie zmieni się przez cały okres ubezpieczenia. Tak, jak ma to miejsce zwykle w przypadku ubezpieczeń na życie, jej wysokość zależy przede wszystkim od wieku i stanu zdrowia ubezpieczanej osoby. Ponieważ stawka nie ulega zmianom, ludzie młodzi i zdrowi mogą płacić niewielkie kwoty, nawet jeśli w przyszłości zachorują.

Kwota, jaką można uzyskać z ubezpieczenia na życie w przypadku śmierci w Holandii, wynosi nawet 100 000 euro netto. Obca waluta sprawia, że pieniądze te będą mieć jeszcze większą wartość dla rodziny pozostającej w Polsce i przeliczającej kwotę ubezpieczenia na polskie złote.

Kiedy warto wybrać holenderskie ubezpieczenie na życie?

Choć rzadko rozmawia się o tym na co dzień, wypadki chodzą po ludziach i nikt nie może być pewien, kiedy jakiś spotka i jego. To dlatego ubezpieczenie na życie uważane jest za rozsądną inwestycję nawet w przypadku osób młodych i cieszących się dobrym zdrowiem. Są jednak sytuacje, w których jest ono szczególnie polecane, w tym przede wszystkim posiadanie dzieci na utrzymaniu albo dzielenie z partnerem kredytu, którego nie będzie on w stanie spłacać samodzielnie.

Nieletnie dzieci to prawdopodobnie najczęstszy powód ubezpieczenia na życie. Dopóki nie będą one samodzielne, śmierć któregoś z rodziców może bardzo mocno wpłynąć na ich standard życia. Podobnie jest z dziećmi niepełnosprawnymi, które mogą wymagać wsparcia rodziców nawet w dorosłym życiu. Rodziny, w których pojawiają się dzieci niepełnosprawne mogące nigdy nie być w pełni samodzielne, powinny rozważyć ubezpieczenie. Uzyskane z niego środki finansowe mogą pokryć na przykład koszty życia w specjalistycznym ośrodku opieki.

Choć o ubezpieczeniu na życie mówi się głównie w kontekście wsparcia finansowego dla bliskich, może ono być dobrym wyborem także dla kogoś z pożyczkami, kredytami lub po prostu długami. Śmierć takiej osoby może wiązać się z koniecznością spłacenia zobowiązań przez bliskich, co obciąży ich finansowo wraz z kosztami pogrzebu. I w takich okolicznościach dużym wsparciem może okazać się wypłata ubezpieczenia. Uzyskane środki pokryją wówczas zadłużenie zmarłego i wyrównają pozostawiony przez niego spadek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Zbigniew Bryja: Każdy z nowych szybów to koszt rzędu około 3 miliardów złotych

Rozmowa ze Zbigniewem Bryją, wiceprezesem zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź