Tymoszenko zagwarantowała tranzyt gazu do Europy Zachodniej
- W ciągu wielu lat ani razu nie naruszyliśmy naszych zobowiązań dotyczących tranzytu. Ukraina jest solidnym partnerem i tranzyt nie zostanie przerwany - powiedziała podczas rządowej narady w Kijowie.
Wcześniej ukraińskie media podały, że rosyjski monopolista Gazowy poinformował, iż przygotował skargę na Ukrainę do sądów międzynarodowych w związku z niespłacaniem przez Kijów zadłużenia za dostawy gazu.
Według Gazpromu dług ten wynosi 2,4 mld dolarów. Ukraińcy twierdzą tymczasem, że nie mają zadłużenia wobec Gazpromu, lecz wobec pośrednika w handlu gazem między Rosją a Ukrainą - spółki RosUkrEnergo (RUE), należącej do Gazpromu i ukraińskiego biznesmena Dmytra Firtasza.
Ukraiński operator gazowy Naftohaz ocenił, że dług ten jest niemal o połowę mniejszy i wynosi 1,27 mld dolarów.
Nie zważając na to, delegacja Naftohazu na polecenie Tymoszenko w trybie pilnym udała się do Moskwy.
Do szybkiej spłaty długów za dostarczany z Rosji gaz wezwał w ubiegłym tygodniu prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko.
Jego przedstawiciel Ołeksandr Szłapak ocenił, że rosyjskie roszczenia mają podtekst polityczny.
W poprzednich latach podobne rosyjsko-ukraińskie spory gazowe doprowadzały do ograniczania przez Moskwę dostaw gazu dla Kijowa, co wpływało na tranzyt tego surowca do Europy - podkreśla rp.pl za doniesienimi PAP.