Tychy: 10 nowych czujników monitoruje jakość powietrza

1505919613 tychy umtychy pl

fot: umtychy.pl

Dotąd w Tychach działała tylko jedna stacja mierząca poziom zanieczyszczeń w powietrzu, należąca do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, a także jedna stacja prywatna. Władze miasta postanowiły jednak monitorować stan zanieczyszczenia powietrza na terenie całego miasta

fot: umtychy.pl

W Tychach gdzie w minionym sezonie grzewczym dochodziło do dużych przekroczeń zawartości pyłu zawieszonego w powietrzu, zamontowano w ostatnich dniach 10 czujników, mierzących stężenie pyłów w poszczególnych częściach miasta. Wyniki pomiarów są dostępne w internecie.

Czujniki zamontowano głównie na szkołach i budynkach jednostek gminnych, przede wszystkim w obrzeżnych dzielnicach miasta. Mierzą zawartość w powietrzu pyłów PM10 i PM2,5 - ich wysokie stężenia oznaczają alarm smogowy.

Na razie dane o stężeniach szkodliwych pyłów znajdują się na stronie internetowej firmy Airly (https://airly.eu/pl/), która wygrała przetarg na obsługę tyskiego systemu. Za miesiąc dane będą dostępne również na stronie urzędu miasta w Tychach.

Czujniki monitorujące jakość powietrza umieszczono w różnych częściach miasta: na terenie Ośrodka Wypoczynkowego Paprocany, a także przy ulicach: Katowickiej, Leśnej, Cmentarnej, Tołstoja, Zgrzebnioka, Jaroszowickiej, Jedności, Myśliwskiej i przy Placu Wolności.

- To pomoże nam określić, w których rejonach miasta jest największy problem ze smogiem, i tam zintensyfikować działania - wyjaśniła w środę (20 września) szefowa wydziału komunalnego, ochrony środowiska i rolnictwa Urzędu Miasta Tychy, Anna Warzecha.

W przyszłości tyski samorząd planuje rozbudowę systemu i zwiększenie liczby czujników w mieście, aby informacja o zanieczyszczeniach była możliwie kompletna.

Dotąd w Tychach działała tylko jedna stacja mierząca poziom zanieczyszczeń w powietrzu, należąca do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, a także jedna stacja prywatna. Władze miasta postanowiły jednak monitorować stan zanieczyszczenia powietrza na terenie całego miasta.

Oprócz instalacji 10 czujników mierzących stężenia pyłów, samorząd kontynuuje Program Ograniczenia Niskiej Emisji, dający możliwość dofinansowania wymiany źródła ciepła na ekologiczne.

W ostatnich miesiącach wiele samorządów i instytucji w woj. śląskim zintensyfikowało działania służące walce ze smogiem. W kwietniu br. Sejmik Woj. Śląskiego przyjął uchwałę antysmogową, której projekt był efektem pracy powołanego przez marszałka zespołu ekspertów. Śląska uchwała jest drugą w kraju, po woj. małopolskim. Zakazuje używania od września br. najbrudniejszych paliw (w tym mułów węglowych i tzw. flotokoncentratów) oraz nakazuje stopniową wymianę przestarzałych instalacji cieplnych.

Władze regionu szacują, że działania przewidziane uchwałą będą oznaczały koszt rzędu 6-7 mld zł w ciągu 10 lat. Wynika to z szacunków, zgodnie z którymi pieców i kotłów typu "domowego" (o mocy do 1 MW) w regionie jest ok. 700 tys., a średni koszt wymiany jednej instalacji na klasę 5. wynosi 10 tys. zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.