Tych górników nie trzeba uczyć fachu

fot: Kajetan Berezowski

Górnicy z oddziału GZL-3 dobrze sprawdzają się przy pracach likwidacyjnych ściany N-3 w pokładzie 404/2. Podobnych zadań wykonają ok. sześciu rocznie

fot: Kajetan Berezowski

W kopalni Pniówek w Pawłowicach (JSW) swoje pierwsze zadania realizuje oddział GZL-3 złożony z pracowników alokowanych z kopalni Krupiński. Górnicy kończą eksploatację ściany N-3 w pokładzie 404/2. Docelowo będą zajmować się wykonywaniem przecinek likwidacyjnych służących do wyzbrajania maszyn i urządzeń ze ścian, które zakończyły swój bieg.

- Oddział GZL-3 powstał w grudniu ub.r. To nowość w strukturze naszej kopalni. Wiążemy z nim spore nadzieje. Chodzi głównie o utrzymanie produkcji na stałym poziomie. Żeby tak było, oddziały wydobywcze muszą w jak najkrótszym czasie przechodzić na kolejne zazbrojone ściany, zamiast zajmować się pracochłonnym wykonywaniem kanałów wyjazdowych w ścianach kończących swój bieg – wyjaśnia Janusz Mertens, kierownik robót ds. zbrojeń i likwidacji w kopalni Pniówek.

Dotychczas oddział wydobywczy, prowadzący eksploatację w danej ścianie, musiał własnymi siłami wykonać kanał wyjazdowy i dopiero wtedy można było skierować jego załogę do nowej ściany. Nierzadko trwało to kilka tygodni. Teraz nie będzie już kłopotu. Górnicy z oddziałów wydobywczych przejdą błyskawicznie do nowo zazbrojonej ściany, a ich miejsce zajmą brygady oddziału GZL-3.

Praca mniej wyczerpująca
Oddział, który tworzą głównie alokowani z kopalni Krupiński górnicy, liczy 52 osoby i jest podzielony na cztery brygady, wykonujące pracę na cztery zmiany.

- To doświadczeni górnicy. Nie trzeba uczyć ich fachu. Pracowali przy wydobyciu, zbrojeniu oraz na przygotówkach. Średnia wieku załogi wynosi 30 lat. Sądzę, że ostatnie tygodnie pozwoliły tym ludziom dobrze zaaklimatyzować się w nowym miejscu pracy. Sumiennie wykonują powierzone im zadania. Obecnie kończą eksploatację ściany N-3 w pokł. 404/2 - potwierdza Michał Szypuła, kierownik Działu Przygotowania Produkcji, Inwestycji i Rozwoju kopalni Pniówek.

Kierownikiem oddziału GZL-3 jest Radosław Wójtowicz, legitymujący się 19-letnim stażem pracy. Funkcję przodowego pełni Grzegorz Jurecki. Obaj kładą duży nacisk na bezpieczeństwo pracy. W ich opinii warunki geologiczno-górnicze w kopalni Pniówek niewiele odbiegają od tych, panujących w podziemnych wyrobiskach zakładu w Suszcu.

-Zagrożenia praktycznie mamy te same, łącznie z metanowym. Poza tym nachylenie ścian w kopalni Krupiński było większe. Z tego względu praca u nas jest z pewnością mniej wyczerpująca – podkreśla Radosław Wójtowicz.

- Musimy stosować profilaktykę utrzymania stropu. Jest miękki, podobnie jak spągi, które ulegają wypiętrzeniu. Istnieje konieczność wykonywania częstych pobierek – dodaje Grzegorz Jurecki.

W kopalni Krupiński załogi dowożone były do frontów robót kolejkami podwieszanymi. Ten środek transportu podziemnego rozwija również pawłowicka kopalnia. W ub.r. uruchomiony został transport załogi do partii PW, oddalonej o ok. 5 km od szybu zjazdowego. A zatem alokowani górnicy nie powinni narzekać na gorsze warunki pracy.

Otwarci na nowe pomysły
- Uważam, że alokacje mają swoją dobrą stronę. Ludzie często przychodzą do nowego miejsca pracy z pomysłami, które się już sprawdziły. Jesteśmy na nie otwarci. Prócz pracowników fizycznych z kopalni Krupiński pozyskana została także kadra inżynierska. Liczę na inwencję młodych inżynierów. Najistotniejsze jest jednak to, żeby nie dochodziło do konfliktów pomiędzy ludźmi. Powtarzam załodze: wszyscy jesteśmy pracownikami KWK Pniówek. Mamy takie same prawa i obowiązki – stawia sprawę jasno Zbigniew Czarnecki, dyrektor techniczny kopalni.

Pawłowicka kopalnia zatrudnia obecnie 4720 pracowników. Docelowo będzie ich 4820. W ub.r. ponad 400 pracowników odeszło do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. W tym roku na emerytury również przejdzie spora grupa pracowników. Dlatego kolejne przyjęcia są konieczne.

- Nie będzie z tym problemu. Kopalnia ma dobrą opinię. Ludzie chcą tu pracować. Podań jest cała sterta. Wybierzemy najlepszych kandydatów – zapewnia Zbigniew Czarnecki.

W 2017 r. wydobycie w kopalni Pniówek sięgnęło 3 mln 226 tys. t przy założeniu 2 mln 970 tys. t. W br. zakład planuje wydobyć 3 mln 276 tys. t. wysokiej jakości węgla koksowego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.