Twórca branży naftowej i gazowej Rosji nie żyje
Gazeta.pl, przypomina, że na początku grudnia 1981 r. Bajbakow zapowiedział ówczesnym władzom PRL, że jeśli nie rozprawią się z \"Solidarnością\", to ZSRR obetnie o połowę dostawy gazu, a ropy naftowej nawet o 75 proc. To wtedy właśnie Moskwa po raz pierwszy uciekła się do szantażu energetycznego, aby osiągnąć swoje cele polityczne. Nikołaj Bajbakow był wtedy szefem Gospłanu, państwowej Komisji Planowania. W czasach realnego socjalizmu była to wszechwładna instytucja w ZSRR, decydująca o produkcji i inwestycjach nie tylko całych branży, ale nawet poszczególnych zakładów.
Bajbakow rządził Gospłanem w latach 1955-58, a potem od 1965 r. przez 20 lat bez przerwy. - Gospodarka radziecka stworzona w latach 60., 70. i częściowo w latach 80, była dziełem Bajbakowa - nie ma wątpliwości były minister gospodarki Rosji Andriej Nieczałow. Władzę Bajbakow utracił w 1985 r., odsunięty od kierowania Gospłanem i z fotela wicepremiera za sprzeciw wobec reform gospodarczych i społecznych szykowanych przez Michaiła Gorbaczowa, ostatniego przywódcę ZSRR. Do końca życia Bajbakow pozostał jednak zwolennikiem gospodarki planowej.
Do końca życia Bajbakow działał w rosyjskiej branży paliwowej, ostatnio jako \"główny pracownik naukowy\" Instytutu Ropy i Gazu Rosyjskiej Akademii Nauk. O jego śmierci świat poinformował Gazprom.