Tusk: Nowy most to powrót Głuchołaz do świata
Premier Donald Tusk, otwierając nowy most w Głuchołazach podkreślił, że dzięki zbudowanej po powodzi przeprawie miasto "wraca do świata" i że odzyskano ważne połączenie komunikacyjne. Przyznał, że w Głuchołazach nadal widać ślady powodzi z 2024 r.
fot: FB/D.Tusk
Donald Tusk w Głuchołazach
fot: FB/D.Tusk
Premier Donald Tusk, otwierając nowy most w Głuchołazach podkreślił, że dzięki zbudowanej po powodzi przeprawie miasto "wraca do świata" i że odzyskano ważne połączenie komunikacyjne. Przyznał, że w Głuchołazach nadal widać ślady powodzi z 2024 r.
Nowy most w Głuchołazach na Białej Głuchołaskiej w ciągu ul. gen Sikorskiego (drogi krajowej nr 40) zastąpił przeprawę zniszczoną podczas powodzi we wrześniu 2024 r. Dotąd ruch w Głuchołazach w ciągu DK40 odbywał się zbudowanym przez wojsko mostem tymczasowym.
W mieście wciąż widać ślady powodzi
Na briefingu w Głuchołazach szef rządu zwrócił uwagę, że w mieście wciąż widać ślady powodzi. Przypomniał zdarzenia sprzed prawie dwóch lat.
- Pamiętam ten moment, kiedy Głuchołazy były w centrum zainteresowania Polski. Walka o most wtedy okazała się przegrana. Woda okazała się silniejsza, ale też dramat setek mieszkańców: to wszystko kazało nam jeszcze poważniej podejść do kwestii pomocy dla terenów popowodziowych - powiedział.
Zaznaczył, że rząd zdecydował wówczas, aby przekazać maksymalną możliwą kwotę pieniędzy na pomoc dla Głuchołaz.
- To jest ponad 360 mln zł tylko w tym mieście, zarówno na pomoc doraźną dla mieszkańców, (...) budowę mostu 20 mln zł, odbudowę żłobka, szkoły, pływalni miejskiej. Mógłbym tu wymieniać bardzo wiele miejsc - wskazał premier. Zapewnił, że pomoc państwa dla Głuchołaz się nie kończy.
Tusk zasygnalizował, że w rejonie mostu nadal będzie odbywał się ruch wahadłowy, ze względu na trwające jeszcze prace przy budowie przylegającego do mostu ronda. Zaznaczył, że nowy most jest nie tylko kwestią "powrotu Głuchołaz do świata", lecz także przywróceniem ważnego połączenia dla mieszkańców i dla ruchu na drodze krajowej.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak mówił, że bezpośrednio po powodzi z 2024 r. dzięki Rządowej Agencji Rezerw Materiałowych i Wojsku Polskiemu udało się szybko wybudować most tymczasowy, ale jednocześnie podjęto prace nad budową nowego docelowego obiektu o innych, niż pierwotnie założeniach.
- Dołożyliśmy 20 mln zł do pierwotnej ceny. Ten most miał kosztować 40 mln zł, a w sumie kosztuje dzisiaj 65 mln zł. Przeprojektowaliśmy go. Zgodnie ze wskazaniami to ma być most odporny na ekstremalne kataklizmy, na większą powódź. Mam nadzieję, że ona się tutaj nie przytrafi, ale lekcja, którą wyciągnęliśmy z powodzi, ma spowodować, że musimy z pomocą inżynierów zapewnić jak najlepszą infrastrukturę - mówił szef MI.
Nowy jednoprzęsłowy most
Jak zaznaczył, nowy jednoprzęsłowy most powstał na przyczółkach usadowionych na wwierconych palach.
- To jest most silniejszy od żywiołów. Jestem przekonany, że praca wszystkich inżynierów, budowlańców gwarantuje, że ten most jest jak żaden inny odporny na każdą powódź - zadeklarował.
Wymieniał też inne inwestycje popowodziowe; zrelacjonował m.in., że została już zamówiona dokumentacja popowodziowa zbiornika Stronie, w ub. roku za 64 mln zł naprawiono też grodzę budowlaną, zabezpieczającą zbiornik Topola.
- Podobne inwestycje wykonaliśmy w wielu miejscach woj. opolskiego, dolnośląskiego, śląskiego - podkreślił Klimczak.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński przypomniał, że rząd przeznaczył na wydatki po powodzi z 2024 r. blisko 11 mld zł, wydatkowane w 30 różnych instrumentach.
- Nadal nad odbudową będziemy pracować, to nie jest jeszcze proces zamknięty - wskazał.