Tusk do energetyków: Transformacja nie oznacza odejścia od dorobku polskiej energetyki
Transformacja energetyczna nie oznacza odejścia od dorobku branży; jej powodzenie zależy od wykorzystania potencjału ludzi, firm i regionów, które od lat budowały bezpieczeństwo energetyczne Polski - zaznaczył premier Donald Tusk w liście skierowanym do energetyków z okazji ich święta.
fot: Jaroslaw Galusek
Elektrownia Bełchatów
fot: Jaroslaw Galusek
Transformacja energetyczna nie oznacza odejścia od dorobku branży; jej powodzenie zależy od wykorzystania potencjału ludzi, firm i regionów, które od lat budowały bezpieczeństwo energetyczne Polski - zaznaczył premier Donald Tusk w liście skierowanym do energetyków z okazji ich święta.
Centralne obchody Dnia Energetyka zorganizowano w środę w Bełchatowie, gdzie swoją siedzibę ma PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna (GiEK). To największy w kraju producent węgla brunatnego, a także największy wytwórca energii elektrycznej, pokrywający ponad 25 proc. zapotrzebowania na energię w Polsce.
W odczytanym podczas uroczystości liście premier Donald Tusk przekazał pracownikom sektora podziękowania i wyrazy uznania za ich codzienną pracę.
"Bełchatów od pięciu dekad pozostaje sercem polskiej energetyki. To miejsce, w którym praca wielu pokoleń górników i energetyków stworzyła fundament rozwoju gospodarczego naszego kraju" - napisał szef rządu.
Premier zaznaczył, że przed Polską stoi dziś jedno z największych wyzwań rozwojowych w postaci budowy nowoczesnego i konkurencyjnego systemu energetycznego. Wyjaśnił, że rosnące zapotrzebowanie na energię w kolejnych latach już teraz wymaga odważnych decyzji, w tym m.in. inwestycji w odnawialne źródła energii, sieci przesyłowe, magazyny energii oraz "fundamentalnie ważną" dla całego procesu energetykę jądrową.
"Transformacja nie oznacza odejścia od dorobku polskiej energetyki. Przeciwnie - jej powodzenie zależy od wykorzystania potencjału ludzi, przedsiębiorstw i regionów, które przez lata budowały bezpieczeństwo energetyczne Polski. Szczególnie ważne jest, by była ona impulsem rozwojowym, dawała nowe miejsca pracy oraz umożliwiała jak najszerszy udział krajowych firm w realizacjach strategicznych inwestycji" - podkreślił Tusk.
Energia przestała być wyłącznie towarem
Prezes PGE GiEK Jacek Kaczorowski zwrócił uwagę, że energia przestała być wyłącznie towarem i stała się dobrem strategicznym.
Przekonywał, że należące do spółki elektrownie w Bełchatowie, Opolu, Rybniku, Turowie i Dolnej Odrze to nie tylko wolumen wyprodukowanej energii, ale przede wszystkim nienaruszalny fundament stabilności całego systemu elektroenergetycznego.
- Gdy zapotrzebowanie na energię gwałtownie rośnie i system potrzebuje pewnych dyspozycyjnych źródeł, jesteśmy gotowi. Udowodniliśmy to podczas minionej, niezwykle mroźnej zimy. Potwierdzamy to również dzisiaj, w czasie rekordowych upałów i letnich szczytów zapotrzebowania na energię elektryczną - zapewnił.
Poinformował, że w sezonie zimowym średniomiesięczny udział należących do PGE GiEK jednostek w krajowej produkcji energii wynosił około 27 proc., sięgając w szczytach 41 proc. Z kolei latem, w porach wieczornych i nocnych, udział ten niemal codziennie wynosił około 40 proc., a w kluczowych momentach dochodził do 47 proc.