Turystykę można uprawiać praktycznie w każdych warunkach, nie trzeba nawet opuszczać swojego miasta

1636546068 mateusz sarna

fot: Archiwum domowe

Mateusz Sarna na trasie jednej ze swych pieszych wędrówek trafił do Olkusza

fot: Archiwum domowe

 

Jesień w pełni, a więc pora wyruszać na wędrówkę! Żaden lockdown – jeśli nawet się taki jeszcze przytrafi – nie musi oznaczać kary pozbawienia wolności odbywanej w domu. Wycieczka zaś nie jest wcale równoznaczna z laniem potu na tatrzańskich graniach.

Mateusz Sarna z ZG Sobieski, działacz Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego, ma pomysł na to, jak zdrowo i przyjemnie spędzić ostatnie weekendy tego roku. Nie ma niczego piękniejszego od gór jesienią. Szlaki górskie w Polsce są niemal idealne właśnie na tę porę roku. Jednym z kierunków będą zatem Tatry. Być w Zakopanem i nie stanąć na Gubałówce to tak, jakby pojechać do Watykanu i nie zobaczyć papieża. Jest jedną z najczęściej odwiedzanych i najbardziej popularnych gór w tym regionie. Leży ona 1120 m n.p.m. 

Szlakiem idziemy
Z okolic Zakopanego wiodą liczne szlaki piesze i rowerowe – do Chochołowa, Kościeliska, Poronina, Zębu czy Dzianisza. Odwiedzając stolicę polskich Tatr, koniecznie należy przejść się do Doliny Kościeliskiej lub Chochołowskiej w Tatrach Zachodnich, czy wreszcie spojrzeć na Morskie Oko wśród szczytów Tatr Wysokich. Skaliste szlaki Gór Stołowych, otoczone dolinami Łysogóry, czy też zalesione zbocza Beskidu Żywieckiego warto odwiedzić.

– Jeśli o górach mowa, to ja proponuję na początek Szlak Białych Serc do Schroniska PTTK Na Leskowcu. Wędrówkę rozpoczynamy w Rzykach-Jagódkach. A jak okaże się, że jest w was więcej siły, to zmienicie ścieżkę na czarny szlak, gdzie już można się nieco bardziej wykazać. Ze schroniska powędrujecie ewentualnie dalej na szczyt Leskowiec w poszukiwaniu wspaniałych widoków na otaczające pasma – zachęca Mateusz Sarna.

Jednak turystyka to nie tylko górskie wędrówki, wyjazdy nad jeziora lub morze. Na turystycznej mapie Polski z roku na rok przybywa szlaków nizinnych. Te liczą już setki kilometrów. W ostatnich latach wiele odnowiono.

– W tym kontekście polecam Jurę Krakowsko-Częstochowską. To wyjątkowe miejsce w województwach śląskim i małopolskim. Wypoczynek w otoczeniu pięknych skalnych wąwozów gwarantowany. Storczyki, przylaszczki, widłaki, skrzypy, paprocie lub mech podglądniecie w wielu rezerwatach przyrody, bo wytyczono pośród nich specjalne szlaki przyrodnicze i poruszanie się tam jest zgodne z obowiązującymi przepisami o ochronie przyrody. Oczywiście wizytówką Jury jest Szlak Orlich Gniazd, jeden z najbardziej rozpoznawalnych szlaków w kraju, cieszący się ugruntowaną renomą i dużą popularnością, możliwy do pokonywania zarówno pieszo, jak i rowerem. Polecam liczący 152 km Szlak Warowni Jurajskich, na którego trasie leżą XIV-wieczne strażnice obronne. Oznaczony kolorem niebieskim stanowi obecnie ważne uzupełnienie pieszego wariantu Szlaku Orlich Gniazd, z którym w wielu miejscach się krzyżuje. Trzeba się po prostu tam wybrać – tłumaczy dalej Mateusz Sarna.

Elektromonter w oddziale elektrycznym dołowym ED-1 ZG Sobieski swoją przygodę z wędrówką po szlakach rozpoczął prawie ćwierć wieku temu. W tym czasie poznał wszystkie pasma górskie na południu Polski, Jurę Krakowsko-Częstochowską, a następnie nizinne szlaki piesze dostępne na terenach województwa śląskiego. Dziś jest członkiem społecznej kadry programowej PTTK, instruktorem krajoznawstwa Regionu PTTK, przodownikiem turystyki pieszej tej organizacji z uprawnieniami na województwa: śląskie, małopolskie i opolskie, wreszcie wiceprzewodniczącym Oddziałowej Komisji Turystyki Pieszej. 

Turystyka na każdą okazję
Jeżeli na co dzień nie odbywamy długich spacerów i jesteśmy przyzwyczajeni raczej do poruszania się środkami komunikacji, zdecydowanie lepszym pomysłem na aktywność fizyczną będą krótsze i prostsze trasy.

– Turystykę pieszą można uprawiać praktycznie w każdych warunkach. Nie trzeba nawet opuszczać swojego miasta, w którym się mieszka i samemu wyznaczać szlaki lub korzystać z tych już opisanych, najpopularniejszych. A jeżeli jeden ze szlaków przebiega koło waszego domu? Warto to sprawdzić na stronie www.mapa-turystyczna.pl.

Nie dziwcie się więc zbytnio, gdy odkryjecie, że budynek, w którym mieszkacie, bądź działka, położone są blisko jakiegoś ciekawego szlaku. Wtedy spróbujcie odkryć go dla siebie, a przy okazji nawet zdobyć którąś z odznak PTTK – podkreśla Sarna. 

Region mu najbliższy
Jako przykład podaje zdobywanie Regionalnej Odznaki Krajoznawczej PTTK Jaworzno „Miłośnik Ziemi Jaworznickiej”.

– Została ona ustanowiona przez Zarząd Oddziału PTTK w Jaworznie w 1982 r. Owe „zdobywanie” rozumieć należy jako poznawanie miasta, jego historii, ludzi, którzy je tworzyli i tworzą, pomników przyrody, kultury i historii oraz obiektów zabytkowych lub zasługujących w pełni na to miano. Regionalna Odznaka Krajoznawcza „Miłośnik Ziemi Jaworznickiej” ma być przede wszystkim motorem napędowym dla pragnących bliżej poznać Jaworzno. Zestawem odpowiedzi na pytanie, co zobaczyć w Jaworznie, kiedy zada je ktoś przyjezdny, i kopalnią pomysłów na to, co zrobić z sobą, gdy chce się zobaczyć coś więcej niż galerię handlową. I w taki oto sposób, obok odznak turystyki kwalifikowanej, również te krajoznawcze, a zwłaszcza regionalne, odnalazły swoje miejsce w systemie odznak w Polskim Towarzystwie Turystyczno-Krajoznawczym. Ja zawsze podkreślam, że odznaki nie są celem same w sobie, a jedynie sposobem poznawania własnej ojczyzny w dowolnym aspekcie – historii, geografii, przyrody – przekonuje Mateusz Sarna.

 

Mateusz Sarna na trasie jednej ze swych pieszych wędrówek trafił do Olkusza.

fot.: archiwum domowe

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znamy najlepszych siatkarzy wśród górników

Mistrzostwa w Żorach po raz kolejny pokazały, że  sport jest ważnym elementem integracji pracowników miedziowej spółki. Dla uczestników była to nie tylko okazja do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również do wspólnego przeżywania emocji i budowania zespołowej atmosfery.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Od filharmonii do kopalni. 13. Festiwal im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320

Od 30 października do 25 listopada 2026 roku Zabrze stanie się centrum muzycznych spotkań poświęconych dziedzictwu Krzysztofa Pendereckiego. Trzynasta edycja Międzynarodowego Festiwalu im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320, organizowana przez Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, odbywa się pod hasłem „Synergie” i po raz pierwszy wyraźnie wychodzi w region.

Chopin 135 metrów pod ziemią. Chiński pianista Hao Rao zachwycił w Kopalni Soli „Wieliczka”

Są spotkania, które pozostają w pamięci długo po wybrzmieniu ostatniego dźwięku. Takim wydarzeniem był koncert chińskiego pianisty Hao Rao, który 27 października wypełnił Komorę Jana Haluszki muzyką Fryderyka Chopina.