Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.49 PLN (+0.32%)

KGHM Polska Miedź S.A.

315.35 PLN (-1.45%)

ORLEN S.A.

128.40 PLN (+0.16%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.54 PLN (-1.08%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.79 PLN (-1.15%)

Enea S.A.

22.50 PLN (-0.27%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.25 PLN (+0.40%)

Złoto

4 714.01 USD (-0.98%)

Srebro

74.56 USD (-4.02%)

Ropa naftowa

102.97 USD (+1.36%)

Gaz ziemny

2.72 USD (+0.26%)

Miedź

6.04 USD (-1.56%)

Węgiel kamienny

106.45 USD (+1.43%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.49 PLN (+0.32%)

KGHM Polska Miedź S.A.

315.35 PLN (-1.45%)

ORLEN S.A.

128.40 PLN (+0.16%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.54 PLN (-1.08%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.79 PLN (-1.15%)

Enea S.A.

22.50 PLN (-0.27%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.25 PLN (+0.40%)

Złoto

4 714.01 USD (-0.98%)

Srebro

74.56 USD (-4.02%)

Ropa naftowa

102.97 USD (+1.36%)

Gaz ziemny

2.72 USD (+0.26%)

Miedź

6.04 USD (-1.56%)

Węgiel kamienny

106.45 USD (+1.43%)

Turystyka: Szklary przyciągają opalami

1473403668 szklary

fot: Tomasz Rzeczycki

Wejście do Sztolni Robert znajduje się zaledwie 30 metrów od przelotowej szosy

fot: Tomasz Rzeczycki

Od kilku lat turyści mogą zwiedzać w półmroku Sztolnię Robert w Szklarach (województwo dolnośląskie) . Choć była to kopalnia niklu, to obecni gospodarze sztolni większą uwagę przykładają do kamieni szlachetnych, występujących w złożu. Nigdy ich nie eksploatowano na skalę przemysłową.

Szklary leżą na Przedgórzu Sudeckim, przy przelotowej drodze krajowej nr 8 Kudowa Zdrój - Suwałki. Trzydzieści metrów od drogi znajduje się wejście do Sztolni Transportowej Robert. Wydrążono ją w 1914 roku w litej skale, nie wstawiając obudów metalowych. Podziemna eksploatacja niklu trwała tu od około 1890 roku do 1920 roku. Później przestawiono się na eksploatację odkrywkową, która stopniowo pochłaniała podziemną kopalnię. Ale nie całą.

Podczas II wojny światowej fragment Sztolni Robert obetonowano, adaptując na schron przeciwlotniczy. Umieszczono tam ławki i pomieszczenia na toalety. W czasach Polski Ludowej miał to być schron przeciwatomowy. Parę metrów przed wylotem sztolni zbudowano murek, mający powstrzymać falę uderzeniową.

Zakłady Górniczo-Hutnicze "Szklary" w Szklarach koło Ząbkowic Śląskich fedrowały odkrywkowo rudę niklu do 1983 roku. Zapewniały wtedy już tylko 10 proc. krajowego zapotrzebowania na ten surowiec. Eksploatację niklu wstrzymano, chociaż złoża nie sczerpano. Pod koniec produkcja wyraźnie spadła, a zakład był deficytowy. Potem przez kilka kolejnych lat po przebranżowieniu zakład wytwarzał... wapno magnezowe z dolomitów odpadowych sprowadzanych z odległego o 250 km Chrzanowa. Była to również działalność wybitnie niedochodowa. Nic więc dziwnego, że po nastaniu kapitalizmu przedsiębiorstwo zlikwidowano. Później teren w dużej mierze ogołocili złomiarze.

O Szklarach było przez chwilę głośno w 1994 roku, kiedy to Adam Alagierski i Rafał Wszoła przeżyli 24 dni w podziemiach kopalni na dnie jednego z szybów, zanim dotarli do nich ratownicy górniczy. Jak na ironię pierwszy z dwóch ocalonych jedenaście lat później złamał nogę wpadając do tego samego szybu.

Chociaż wejście do Sztolni Robert znajduje się zaledwie około 30 metrów od przelotowej szosy, to przez lata nikt nie pokusił się, aby utworzyć tu podziemną trasę turystyczną. Zabrali się za to Barbara i Dariusz Domagałowie ze Złotego Stoku. Przygotowania trwały dwa lata. Z podziemi wywieziono sporo śmieci i gruzu. Obmurowano filary na skrzyżowaniu sztolni, a także jej portal wejściowy. W wylocie wstawiono pomalowaną na czerwono kratę. W jednym z krótkich, bocznych, ślepych korytarzy umieszczono gablotki z minerałami. Zamontowano tam też skromne oświetlenie elektryczne. Natomiast samą sztolnię pozostawiono bez oświetlenia.

"Podziemna trasa edukacyjna w Sztolni Robert", bo taką nadano jej nazwę, została udostępniona zwiedzającym 2 sierpnia 2013 roku. Postanowiono, że trasa będzie czynna od wtorku do niedzieli, a wejścia odbywać się będą w sezonie od godziny 9 do 16:15. Turyści wchodzą do sztolni w kaskach i otrzymują na czas zwiedzania latarki.

Po sposobie oprowadzania poznać można zainteresowania gospodarzy obiektu. Ani metalurgia rud niklu, ani technika górnicza nie stanowią ich głównego zainteresowania. Najwięcej uwagi zwraca się turystom na kamienie szlachetne, występujące w złożu i widoczne miejscami w ociosach sztolni, które wszak nigdy nie były przedmiotem eksploatacji przemysłowej.

Na razie turysta odwiedzający Szklary czuje się jak w opuszczonej, poprzemysłowej wiosce. Naprzeciw wylotu Sztolni Robert znajduje się budynek dawnej dyrekcji zakładów niklowych. Obok są też inne nieużywane budowle poprzemysłowe. Koniunkturę wyczuły za to miejscowe dzieci, oferujące turystom zakup kamieni szlachetnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bebok Mobilok pilnuje Politechniki Śląskiej

Przy wejściu głównym do kampusu Politechniki Śląskiej w Katowicach uroczyście odsłonięto figurkę Mobiloka. To symbol nowoczesności, wiedzy i inżynierskiej pasji zakorzenionej w śląskiej tradycji. To wyjątkowe połączenie naszego lokalnego dziedzictwa z przyszłością, którą wspólnie tworzą nauka, innowacje i młodzi ludzie.

Wygrali licytację WOŚP i zjechali do szybu Grzegorz

Był to drugi taki zjazd w tym miesiącu w Południowym Koncernie Węglowym. Tym razem szyb Grzegorz. Wcześniej zwycięzcy licytacji WOŚP gościli również w Zakładzie Górniczym Janina. Oba wydarzenia pozwoliły uczestnikom poznać specyfikę pracy zakładów górniczych od strony technicznej oraz organizacyjnej.

Wincenty Pstrowski: "Kto wyrobi więcej ode mnie?" Górnik, symbol epoki i ofiara systemu

Katowicki Instytut Pamięci Narodowej przypomina, że 18 kwietnia minęła kolejna rocznica śmierci Wincentego Pstrowskiego. Zmarł  w 1948 r. w Krakowie. Górnik, rębacz dołowy i jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli propagandy pracy w Polsce Ludowej.

Górny Śląsk nie pęka przed gigantami. Szalone remisy Górnika i GKS-u

W minionej kolejce śląskie zespoły stanęły przed niezwykle trudnymi wyzwaniami. Wiele z nich rywalizowało na wyjeździe lub mierzyło się z faworytami ligi. Choć żadna z ekip z naszego regionu nie odniosła zwycięstwa, z pewnością nie można mówić o rozczarowaniu. Mecze Górnika Zabrze i GKS-u Katowice dostarczyły kibicom ogromnych emocji i niespodziewanych zwrotów akcji.