Turystyka: schronisko na Szyndzielni z zapasem węgla

fot: Tomasz Rzeczycki

Zapasy węgla na zimę trzeba na Szyndzielni zgromadzić już pod koniec kalendarzowego lata

fot: Tomasz Rzeczycki

Od sześćdziesięciu do stu ton węgla zużywa w ciągu zimy najstarsze w polskich Karpatach schronisko PTTK na Szyndzielni w Bielsku-Białej.

- My potrzebujemy opał praktycznie na pół roku - powiedział portalowi netTG.pl Janusz Szeja, kierownik tego obiektu. - Zima trwa u nas od czterech i pół miesiąca do pół roku. W październiku już może spaść śnieg. Zapas węgla już zgromadziliśmy. Nie ma możliwości, żebyśmy byli ogrzewani w inny sposób, na przykład olejowo, bo ochrona środowiska nie wyraziłaby zgody na zamontowanie tak wielkich zbiorników na olej.

Schronisko na Szyndzielni wybudowali Niemcy. Inwestorem była bielsko-bialska sekcja Towarzystwa Beskidzkiego. Oddano je do użytku w lipcu 1897 r. i jest ono jedynym dziewiętnastowiecznym schroniskiem w polskich Karpatach. Solidna, kamienna budowla kontrastowała z prymitywnymi schroniskami polskimi wykonanymi częstokroć z drewna. Nieczynny kamieniołom przy szlaku w stronę Klimczoka tuż powyżej schroniska to pozostałość po jego budowie.

Po drugiej wojnie światowej użytkownikiem obiektu było Polskie Towarzystwo Tatrzańskie, a od 1950 r. jego następca prawny, czyli Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze.

W 1953 r. w ramach obchodów 10. rocznicy powstania Związku Walki Młodych schronisko na Szyndzielni otrzymało imię Janka Krasickiego. Był on zastrzelonym dziesięć lat wcześniej działaczem komunistycznym. Praktycznie mało kto używał nowej nazwy i została ona później zapomniana.

Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze jest gospodarzem kilkudziesięciu schronisk górskich od Bieszczadów po Góry Izerskie. Większość tych obiektów ogrzewana jest węglem. W części z nich węgiel przechowywany jest poza zasięgiem wzroku turystów. W innych, tak jak np. na Szyndzielni, zwałowisko węgla znajduje się przy szlaku, w pobliżu budynku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaręczyny, ślub i wesele w kopalni soli lub węgla? Owszem i to zupełnie legalnie

Pamiętacie zaręczyny posła PiS Michała Moskala w kopalni Bogdanka? Doszło do nich 30 grudnia 2022 roku. Wywołały olbrzymie kontrowersje. Padały pytania o ewentualne naruszenie zasad bezpieczeństwa. Tymczasem pod ziemią można nie tylko się zaręczyć w sposób zupełnie legalny, ale też wziąć ślub, a nawet urządzić wesele. Są cztery takie miejsca w kraju, dodatkowo uroczystość można urządzić w naziemnych pomieszczeniach kopalnianych.

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Małysz i historia skoków pod jednym dachem. Nowa atrakcja turystyczna Wisły

Historia skoków narciarskich, trofea Adama Małysza i jego rajdowy samochód, życiorysy innych znanych narciarzy z Beskidów, sprzęt sportowy oraz interaktywne i multimedialne wystawy pod jednym dachem – we wtorek, 14 lipca 2026 r., w Wiśle otwarte zostanie Beskidzkie Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza.