Turystyka: po kopalni zostały jaskinie

1480759634 kadzielnia

fot: Tomasz Rzeczycki

Jaskinia Prochownia wykorzystywana była niegdyś jako skład materiałów wybuchowych kieleckiego kamieniołomu

fot: Tomasz Rzeczycki

Na początku listopada minęła szósta rocznica udostępnienia turystom pierwszych jaskiń w... centrum Kielc. Zostały one przed laty odkryte w trakcie eksploatacji wapienia w kopalni odkrywkowej, istniejącej we wzgórzu Kadzielnia (295 m n.p.m.).

Skały wapienne w Kadzielni zaczęto eksploatować w XVIII wieku. W latach 1896-1940 kamieniołom należał do żydowskich przedsiębiorców, potem przez pięć lat do niemieckich okupantów, a od 1946 roku, po znacjonalizowaniu, do Kieleckich Zakładów Wapienniczych. Wydobycie zakończono w 1962 roku. W tym też roku utworzono w Kadzielni rezerwat przyrody nieożywionej. W wyniku eksploatacji górniczej odkryto w ścianach kamieniołomu ponad dwadzieścia jaskiń. Pomysł udostępnienia jaskiń wysuwano już w 1965, 1973 czy 1998 roku, ale dopiero na początku XXI wieku postanowiono zaadaptować część z nich na podziemną trasę turystyczną.

Kieleccy radni 18 września 2003 roku powołali Centrum Geoedukacji Kielce, mające propagować walory trzech miejskich rezerwatów geologicznych, którego nazwę zmieniono potem na Geopark Kielce. W 2004 roku rozpoczęły się prace eksploracyjne, w których brał udział Speleoklub Świętokrzyski. W lutym 2008 roku Geopark ogłosił przetarg na wykonanie dokumentacji zabezpieczeń trzech połączonych jaskiń: Jaskini Odkrywców, Prochowni i Szczeliny na Kadzielni. Wykonawcą został Zakład Robót Górniczych i Wysokościowych AMC z Krakowa - ten sam, który przygotował też inne trasy podziemne, np. w sztolniach w Kamiennej Górze czy w Jaskini Głębokiej w Podlesicach. Nadzór autorski objęły Fundacja Nauka i Tradycje Górnicze oraz Wydział Górnictwa i Geoinżynierii Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Z jaskiń usunięto namuliska, pogłębiając korytarze tak, aby turysta mógł iść w pozycji wyprostowanej. W Jaskini Prochownia, służącej w czasach kamieniołomu za skład materiałów wybuchowych, zdemontowano płytę żelbetową i zabezpieczono strop. Zabezpieczono metodą górniczą pustki w trzech jaskiniach. Zaszła też potrzeba wykonania chodnika górniczego. Ulewny deszcz we wrześniu 2009 roku zalał jaskinie, co opóźniło nieco prace i uświadomiło konieczność zbudowania dwóch studni.

Wreszcie 3 listopada 2010 roku udostępniono oświetloną elektrycznie podziemną trasę turystyczną liczącą 70 metrów. Turyści wchodzili przez Jaskinię Odkrywców, szli do Prochowni i wracali tą samą drogą. Początkowo trasa była udostępniana zaledwie raz w tygodniu przez cztery godziny, kiedy to przewodnik sześć razy oprowadzał sześcioosobowe grupki. Chętni zgłaszali się telefonicznie. Wkrótce nieco zmieniono zasady i jaskinie udostępniano nie raz, lecz dwa razy w tygodniu: w środy i soboty. Trwało to do 29 stycznia 2011 roku i w tym czasie obejrzało je zaledwie około ośmiuset osób. Kolejny raz dwie kieleckie jaskinie otworzono dla turystów w okresie od 3 listopada do 15 grudnia 2011 roku. Zachowano zasadę, że dziennie trasę może obejrzeć maksymalnie 6 grup po 6 osób.

Niezależnie od tego trwały prace w trzeciej jaskini - Prochowni, która wiosną 2012 roku była już zabezpieczona. Latem zamontowano 46 lamp ledowych, które miały m.in, wyeksponować rudę galeny czy nacieki jaskiniowe na trasie. Zamontowano także stalowe siatki ochronne na zboczu kamieniołomu nad wejściem do Jaskini Prochownia. Rok później podobną siatkę zamontowano nad wejściem do Szczeliny. W końcu 6 listopada 2012 roku otwarto dla turystów trasę podziemną długości około 140 metrów, składającą się z ciągu trzech jaskiń. Cenę biletu ustalono na 10 zł., a ulgowego dla młodzieży na 8 zł. Odtąd turyści wchodzili przez Jaskinię Odkrywców, przechodzili do Prochowni, a na powierzchnię wychodzili drzwiami w Szczelinie na Kadzielni. Frekwencja była mizerna. W 2013 roku kielecką trasę podziemną zwiedziło zaledwie 6200 osób, a w 2014 roku nieco więcej, bo 11 879.

Na tak niski wynik wpłynęły przyjęte ograniczenia. Postanowiono, że trasa będzie otwarta od początku kwietnia do końca października, a zwiedzanie będzie się odbywać codziennie oprócz poniedziałków, w grupach liczących do 12 osób, wpuszczanych co pół godziny od 10 do 16:30 co pół godziny. Jak łatwo policzyć, teoretycznie daje to maksymalnie możliwość obejrzenia podziemi nieco ponad 28 tysiącom osób rocznie.

Trasa, choć jaskiniowa, to stanowi świadectwo działalności górniczej w tej części Kielc. W Prochowni zobaczyć można nie tylko żyły galeny i resztki żelbetowej płyty stropowej z czasów, gdy mieścił się tu skład materiałów wybuchowych kamieniołomu, lecz także otwory wiertnicze wiercone podczas tworzenia trasy podziemnej. Trasa jest wygodna, spąg wyłożony został posadzką kamienną, w niektórych miejscach zamontowano kamienne lub stalowe schody oraz poręcze.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Propozycja na piątek? Nocna szychta

W ostatnią lipcową noc będzie można się przekonać, jak wygląda Górny Śląsk po zmroku z okien kolei wąskotorowej.

Cieplownia Anna KZM

Takie zdjęcia tylko u nas! Sfotografowaliśmy ciepłownię kopalni Anna

Zespół zabudowań po kopalni Anna w Pszowie wyszedł spod ręki genialnego niemieckiego architekta Hansa Poelziga. O budynku maszynowni szybu Bartosz pisaliśmy wielokrotnie. Warto poznać też historię Ciepłowni Anna. Byliśmy tam i zrobiliśmy zdjęcia. Nikt do tej pory jej tak nie sfotografował!

Kolejne 2 km tarnogórskich wyrobisk w 3D. Podziemia UNESCO będą dostępne wirtualnie

Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej (SMZT) zakończyło kolejny etap cyfrowej inwentaryzacji wyrobisk dawnej kopalni ołowiu, srebra i cynku w Tarnowskich Górach, wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Dzięki skanowaniu laserowemu na odcinku około 2 km powstanie precyzyjny model 3D, który posłuży m.in. do badań, monitoringu stanu podziemi oraz wirtualnej turystyki.

Trasa rowerowa wokół Pustyni Błędowskiej turystycznym hitem wakacji, w tle kopalnia

Niespotykane pustynne widoki i nowoczesna infrastruktura - to atuty trasy rowerowej Velo Pustynia, wiodącej wokół Pustyni Błędowskiej na styku Małopolski i Śląska. Według władz gminy Klucze atrakcja stała się wizytówką gminy i w wakacje przyciąga tysiące turystów.