Turystyka: ostatnie prace w podziemiach zamku Książ

fot: Tomasz Rzeczycki

Betonowa obudowa wyrobisk pochodzi z czasów drążenia podziemi w latach 1944-1945

fot: Tomasz Rzeczycki

W sztolniach i korytarzach pod zamkiem Książ trwają ostatnie prace przygotowawcze. We wtorek, 16 października, o godzinie 10 uruchomiona tam zostanie podziemna trasa turystyczna.

Książańskie podziemia to zespół czterech sztolni, szybów i kilku korytarzy. Drążono je od maja 1944 r. do lutego 1945 r. Część wyrobisk obetonowano, jednak prace zostały nieukończone. Zamysł udostępnienia im turystom pojawiał się wielokrotnie. Ze względu na to, że wyloty sztolni znajdują się poza obrysem zamkowych murów, już na terenie rezerwatu przyrody, postanowiono ostatecznie zgłębić dwa szyby na potrzeby ruchu turystycznego.

Wydrążyli dwa szyby

- W marcu został rozstrzygnięty przetarg - opowiada Mateusz Mykytyszyn z Zamku Książ. - Drążenie szybów trwało od kwietnia do lipca. Prowadzą one do poziomu -50 metrów pod dziedzińcem zamku i mają głębokość około siedmiu pięter. Szyby drążyła specjalistyczna firma z Wrocławia.

Urobek wydobyty podczas głębienia szybów częściowo wykorzystano jako kruszywo drogowe w Wałbrzychu, a częściowo rozplantowano na powierzchni. W wyrobiskach przeprowadzono też górnicze prace zabezpieczające. Oprócz nowych szybów, drożne jest także trzecie wejście od dolnego poziomu podziemi, czyli sztolni wykorzystywanej dotąd przez Polską Akademię Nauk. Sztolnią do podziemi nie będą jednak wchodzić turyści, za wyjątkiem osób niepełnosprawnych na wózkach.

W szybach nie ma wind. Zamontowane w nich betonowe schody z metalowymi poręczami. Wszystkie wyrobiska otrzymały nową instalację oświetlenia elektrycznego. Trasa będzie oświetlana etapowo, to znaczy światło na poszczególnych odcinkach będzie włączane wtedy, gdy będzie się tam zbliżać grupa turystów z przewodnikiem. Zwiedzanie bez przewodnika nie jest przewidziane.

Nadszybie bez kasy

Na trasie podziemnej nie ustawiono żadnych gablotek ani eksponatów, tylko ekrany, kamery i głośniki pozwalające na odtwarzanie efektów dźwiękowych i wyświetlanie filmów. Z uwagi na przepisy przeciwpożarowe w podziemiach zamontowano rurociągi i gaśnice. W jednym z korytarzy utworzono miejsce upamiętniające więźniów hitlerowskich, którzy drążyli podziemia.

Turyści nie będą jednak wędrować wszystkimi korytarzami dolnego poziomu. Część z nich zajmowana jest przez Polską Akademię Nauk. Dwa wejścia łączące trasę podziemną z częścią wykorzystywaną przez PAN pozostaną zamknięte dla osób postronnych.

Turyści chcący zwiedzić podziemia, nie powinny się jednak kierować bezpośrednio do nadszybi nowych szybów. Nie zbudowano tam bowiem kasy biletowej. Po bilety należy się udać do dotychczasowych kas mieszczących się na parterze zamku. W związku z otwarciem trasy zamek nie zatrudnił dodatkowych pracowników, jedynie wprowadzono dodatkowe dyżury przewodników.

Zasypany krater

Podziemia pod zamkiem Książ miały służyć jako schron dla niemieckich urzędników, przebywających w zamku. Po drugiej wojnie światowej były dostępne dla śmiałków. Od 6 do 16 października 1960 r. przeprowadzono pierwszą profesjonalną penetrację podziemi, w której brali udział saperzy i górnicy z Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Wałbrzychu. W latach 1966-1967 zasypano krater na dziedzińcu zamkowym, na dnie którego znajdował się górny wylot nieukończonego szybu windowego.

W 1967 r. podjęto pierwsze działania w celu uruchomienia podziemnej trasy turystycznej w dolnym poziomie podziemi. Prace trwały w latach 1968-1970. Nasypano wtedy sporo ziemi i gruzu w celu podniesienia poziomu spągu. W sztolniach nr 1, 2 i 4 a także w kilku innych miejscach na spągu dokonano niedbałej, betonowej wylewki posadzki chodnikowej o szerokości około 2 m. Miała ona stanowić chodnik dla zwiedzających. Oprócz tego zbudowano kilka kamiennych murków, którymi zagrodzono wstęp do ślepych bocznych korytarzy i niebezpiecznych wyrobisk, gdzie nie planowano wpuszczać turystów. Po za kończeniu tych prac podziemia pozostawiono jednak ogólnodostępne.

Na wypadek wojny

Około 1972 r. rozważany był pomysł adaptacji podziemi na schron na wypadek trzeciej wojny światowej. Mieli się w nim schronić wybitni naukowcy z wrocławskich uczelni. Pomysł zarzucono na etapie planów i narad.

Najpóźniej w 1973 r. dolny poziom podziemi książańskich został zamknięty przed osobami postronnymi. Polska Akademia Nauk na stałe przeniosła tam swoje sejsmografy, które wcześniej stały m. in. w krótkim korytarzyku górnego poziomu podziemi. Później przez lata trwał spór pomiędzy PAN a władzami Wałbrzycha, pragnącymi udostępnić podziemia do zwiedzania. Ostatecznie PAN zgodził się oddzielić część wykorzystywanych przez siebie pomieszczeń. Dzięki temu można było przystąpić do górniczych prac adaptacyjnych.

Projekt podziemnej trasy turystycznej przygotował zespół pracowników zamku Książ.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Gagarin na Śląsku. Odwiedzał kopalnie i górników

Chcesz zobaczyć jak Jurij Gagarin odwiedzał Śląsk i górników? Polska Grupa Górnicza w mediach społecznościowych udostępniła archiwalne zdjęcia z tej wizyty. PGG Szuka autora tych fotografii. 

Tragedia górnośląska w cieniu kopalnianych wież

Wystawa Instytutu im. Wojciecha Korfantego „Trauma Pokoleń. Tragedia Górnośląska” jest prezentowana w Świętochłowicach na terenie Wież KWK Polska (ul. Wojska Polskiego 16c, Świętochłowice).  do 2 października. 

Królowa Sportu znów zawładnie Kotłem Czarownic. Wielki finał sezonu na Stadionie Śląskim

W piątek, 18 września 2026 r., Superauto.pl Stadion Śląski w Chorzowie po raz 72. stanie się areną Orlen Memoriału Janusza Kusocińskiego – najstarszego nieprzerwanie organizowanego mityngu lekkoatletycznego w Polsce. Wydarzenie zaliczane do prestiżowego cyklu World Athletics Continental Tour Silver zakończy sezon lekkoatletyczny 2026 i zgromadzi czołówkę polskich i zagranicznych zawodników.

Znaleziono wstrząsające fotografie wykonane po pacyfikacji kopalni Wujek

Śląskie Centrum Wolności i Solidarności w Katowicach otrzymało niezwykle ciekawy dar. To fotografie wykonane krótko po pacyfikacji strajku w kopalni Wujek. Znaleziono je podczas likwidacji jednego z mieszkań.