Turystyka: ostatnie dni kopalni Aurelia

fot: Tomasz Rzeczycki

Wyrobiska wykuto prawdopodobnie w XVII wieku w diabazach, czyli staropaleozoicznych skałach wulkanicznych

fot: Tomasz Rzeczycki

Tylko do 30 września czynna jest Kopalnia Aurelia w Złotoryi. W pierwszym dniu października podziemna trasa turystyczna zostanie zamknięta na sezon zimowy. Ponownie będzie ją można zwiedzać od maja.

Kopalnia Aurelia znajduje się i podnóża Góry Świętego Mikołaja. Jest to zespół wyrobisk o łącznej długości ok. 97 metrów, składający się z głównej sztolni i kilku króciutkich odgałęzień. Wykuto je w diabazach, czyli staropaleozoicznych skałach wulkanicznych. Przypuszcza się, że pochodzą z XVII wieku.

Podziemną trasę turystyczną otworzono tu 21 lipca 1975 r., a przewodnikami byli początkowo emerytowani górnicy z pobliskich Zakładów Górniczych „Lena” położonych koło Wilkowa.

W pierwszych latach trasę nazywano po prostu sztolnią. Około 1998 r., z inicjatywy dyrektora Ośrodka Sportu i Rekreacji w Złotoryi Józefa Zatwarnickiego, nadano jej nazwę Kopalnia Złota Aurelia, używaną do dzisiaj.

W 2013 r. dr Tomasz Stolarczyk z Muzeum Miedzi w Legnicy przeprowadził prace archeologiczne w Aurelii i na przyległym terenie, nie znajdując tam jakichkolwiek śladów złota, lecz ślady po wytopie miedzi. Wskazywałoby to, że była to sztolnia poszukiwawcza rud miedzi.

W 2016 r. natomiast sztolnia gościła po raz pierwszy przedstawiciela Wyższego Urzędu Górniczego, który kontrolował stan wyrobisk. Ze względu na twarde i stabilne skały, większość trasy nie potrzebuje obudowy górniczej.

- Tu nie ma żadnych zasypanych chodników ani tajemnych przejść, między bajki to można włożyć - powiedział Tadeusz Skiba, przewodnik po Kopalni Aurelia.

W 2015 r. złotoryjska kopalnię zwiedziło ok. 4 tys. turystów. W tym roku było ich na razie nieco mniej, bo ok. 3,5 tys.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.