Turystyka: łodzie czekają na zakończenie prac

fot: Tomasz Rzeczycki

Zniesienie łódek do podziemi szybem Ewa nie jest możliwe - nie zmieszczą się na schodach

fot: Tomasz Rzeczycki

W 2019 roku w tarnogórskiej Sztolni Czarnego Pstrąga planowana jest wymiana dziesięciu łodzi, którymi turyści pokonują trasę podziemną pomiędzy szybami Ewa i Sylwester. Łodzie są już gotowe, teraz wszystko zależy od przebiegu prac przy wylocie sztolni.

Łodzie do podziemi można by dostarczyć dwoma drogami. Bardziej skomplikowana i dłuższa byłaby trasa szybem Staszic w Tarnowskich Górach, należącym do Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągowego, a potem kilka kilometrów pod ziemią odcinkiem sztolni. Wyraźnie krótsza trasa prowadzi natomiast od wylotu sztolni w Zbrosławicach. Końcowy odcinek sztolni ma zostać poddany pracom renowacyjnym, będzie do niego doprowadzona droga. Podczas przerwy w pracach będzie można tamtędy wyprowadzić na powierzchnię obecnie używane łódki i wprowadzić nowe. Zostały one wykonane przez firmę działającą w Wilkowicach koło Zbrosławic.

- Obecne łódki są biało-szare. Nowe będą stalowo-zielone - powiedział nam Grzegorz Rudnicki ze Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej.

Sztolnia Czarnego Pstrąga została udostępniona zwiedzającym we wrześniu 1957 r. Obecne metalowe łodzie zaprojektował w 1981 r. inż. Karol Swoboda. Od 1983 r. wożą one turystów. Kilkukrotnie w dziejach sztolni zdarzały się przypadki rozkołysania łódek przez turystów i ich zatopienia. Ostatni taki wypadek miał miejsce 13 września 2016 r., gdy na dno poszło osiem łódek. Płynęła nimi wycieczka z Koła Gospodyń Wiejskich w Ochabach. Na szczęście skończyło się na zamoczeniu odzieży.

Poza Tarnowskimi Górami podziemne przepływy łodzią organizowane są m. in. w kopalniach w Złotym Stoku i Bochni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Bytomskie perełki postindustrialu na znaczkach pocztowych

Elektrociepłownia Szombierki – jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych Górnego Śląska oraz wizerunek najstarszej, nieprzerwanie czynnej bytomskiej kolei wąskotorowej, trafiły na znaczki i pocztówki. Można je już zakupić w sklepie internetowym Poczty Polskiej.