Turystyka: kopalnia nie świętowała jubileuszu

1475223685 11 nowaruda tr k3

fot: Tomasz Rzeczycki

Od 26 kwietnia 2003 roku turyści kończą zwiedzanie przejażdżką górniczą kolejką

fot: Tomasz Rzeczycki

Kopalnia węgla w Nowej Rudzie przyjmuje turystów od 20 lat. Tak jak wtedy nie było oficjalnego otwarcia, podobnie i w tym roku nie urządzono żadnej wielkiej fety. - Nie świętujemy rocznic, staramy się każdego dnia świętować, pracując z pasją - stwierdza Barbara Korbas, szefowa podziemnej trasy turystycznej w Nowej Rudzie. - Natomiast mamy świadomość, że minęło 20 lat.

Trasa podziemna obejmuje zachowaną część wyrobisk pola Piast KWK Nowa Ruda. To oprócz sztolni Piast, prowadzącej do zasypanego szybu, także wyrobiska ćwiczebne, służące niegdyś osobom przyuczającym się do zawodu górnika. We wrześniu 1994 r. zakończono tu wydobycie węgla kamiennego. Choć trzeba pamiętać, że w czasach niemieckich i w PRL była to przede wszystkim kopalnia łupku ogniotrwałego, a węgiel kamienny był niejako produktem ubocznym.

Pierwsi turyści zwiedzili te wyrobiska 9 lutego 1996 r. Od 2002 r. trasę podziemną prowadzi pochodząca z Lubina Barbara Korbas - najpierw jako dzierżawca, a od maja 2006 r. jako właścicielka obiektu i szefowa Przedsiębiorstwa Usług Turystycznych Kopalnia Węgla w Nowej Rudzie. Sporą atrakcją jest uruchomiona w kwietniu 2003 r. kopalniana kolejka w sztolni Lech, którą turyści dojeżdżają aż pod samą bramę sztolni. Swego czasu próbowano zmodyfikować trasę zwiedzania. Od kwietnia 2008 r. wprowadzano turystów górnym wejściem, następnie schodzili do poziomu sztolni Lech.

- Od 2015 r. nie robimy tego, gdyż wiele osób miało problem ze schodzeniem po stromych schodach, a poza tym teraz jest to wyjście ewakuacyjne - wyjaśnia Barbara Korbas.

W kopalni pracuje obecnie 15 osób. Na miejscu jest bar, można zjeść obiad, a w kasie biletowej kupić m.in. książki o podziemnych trasach turystycznych czy Górach Sowich. Noworudzką trasę podziemną w 2015 r. odwiedziło 47 tys. turystów. Frekwencja na tym poziomie utrzymuje się w ostatnich trzech latach. Trudno powiedzieć, czy oddanie do użytku kilka lat temu obwodnicy Nowej Rudy miało na to jakiś wpływ. Najwygodniej do kopalni dojechać... pociągiem, bo tuż obok niej znajduje się przystanek kolejowy Nowa Ruda Przedmieście na trasie Wałbrzych Główny-Kłodzko Główne. Co ciekawe, od 2013 r. do Nowej Rudy przyjeżdża raz w roku w wakacje z Poznania pociąg specjalny Kilof i jego pasażerowie mają wtedy okazję zwiedzić noworudzką kopalnię. Pociąg ten jednak zatrzymuje się na głównym dworcu w Nowej Rudzie.

Zaglądają tu nie tylko miłośnicy podróży, lecz także filmowcy. W podziemiach turystycznej kopalni były kręcone sceny do filmu Agnieszki Holland "Pokot" na podstawie książki Olgi Tokarczuk. Najważniejszym "górnikiem" był aktor Tomasz Kot.

W ostatnim czasie wypiękniało otoczenie kopalni. Stojąca niedaleko od wylotu sztolni Lech stalowa wieża zasypanego szybu została pomalowana w dwu etapach w 2015 i 2016 r. Natomiast od kwietnia do lipca 2016 r. odnowiona została elewacja budynku kopalnianego, w którym znajduje się kasa, poczekalnia, toalety dla turystów i bar. Dobre wrażenie robi zadbany, estetyczny trawnik przed budynkiem.

Jakiś czas temu w budynku umieszczono przekrój-schemat trasy podziemnej. Dzięki temu turysta po wyjściu na powierzchnię może prześledzić, którymi wyrobiskami odbywał godzinną wędrówkę z przewodnikiem. Turyści zwiedzający kopalnię zapoznają się z różnymi maszynami i urządzeniami górniczymi, a zainteresowanie wzbudzają m.in. wiertarki napędzane sprężonym powietrzem. Wyrobiska są przestronne. Spora ich część posiada obudowy stalowe, których stan sprawdzany jest przez fachowców. W odróżnieniu od wielu kopalnianych tras podziemnych nie ma zakazu wprowadzania małych dzieci. To rodzice decydują, czy ich pociechy mogą wejść do podziemi. Bywa, że i czteroletnie dzieci zachowują się grzecznie podczas zwiedzania.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.