Turystyka: Ceny odstraszają wczasowiczów

fot: Krystian Krawczyk

Akcja "Czyste Beskidy" ma tez zwrócić uwagę na piękno tego regionu

fot: Krystian Krawczyk

Turystów w Beskidach jest nieco mniej niż przed pandemią i przyjeżdżają na krócej. Kurorty - choć jest drożej - nie świecą jednak pustkami - dowiedzieliśmy się od osób odpowiedzialnych za informacje turystyczne w Wiśle i Szczyrku.

W Beskidach sezon rozkręca się zwykle na przełomie lipca i sierpnia. Sandra Kulka z informacji turystycznej w Szczyrku wskazała, że turystów jest więcej niż na początku wakacji.

- Trwa Tydzień Kultury Beskidzkiej, a dodatkowo po ostatnim weekendzie poprawiła się pogoda. Widać, że ruch jest większy - powiedziała.

Podobnego zdania jest kierownik referatu promocji, turystyki, kultury i sportu w magistracie w Wiśle Tadeusz Papierzyński.

- Turystów jest mniej niż przed pandemią, ale - jak zaznaczył - podczas Tygodnia Kultury Beskidzkiej obłożenie jest i tak spore.

Według Papierzyńskiego, mniejsza ilość turystów to efekt sytuacji ekonomicznej. Polacy oszczędzają. Przyjeżdżają, ale na krócej. Mniej jest pobytów dłuższych niż tydzień; przeważają wyjazdy na 3-4 dni.

- Turyści często wybierają też samodzielne przygotowanie posiłków. Sezon nie jest zły, ale na ten moment słabszy niż poprzedni - ocenił.

Także Sandra Kulka  powiedziała, że obecny sezon w Szczyrku jest nienajgorszy.

- Trzeba wziąć pod uwagę, że wiele towarów podrożało: żywność, benzyna. To ma wpływ na turystykę. Widzimy też, że goście nie przyjeżdżają już na dwa tygodnie. Częściej spotykamy się z turystami, który +przedłużają+ sobie weekend, przykładowo przyjeżdżają w czwartek i wyjeżdżają w poniedziałek - wskazała.

W informacji Tadeusza Papierzyńskiego wynika, że w obiektach noclegowych ceny w tej wakacje są wyższe średnio o 20-30 proc.

Wakacyjne tygodnie podsumowali ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR. Byli wzywani na pomoc 55 razy. Pomogli 59 poszkodowanym.

- Działaliśmy zarówno w jaskiniach, realizowaliśmy transporty medyczne z trudno dostępnych przysiółków górskich, udzielaliśmy pomocy w wypadkach rowerowych, paralotniarskich czy w klasycznych turystycznych przypadkach, takich jak kontuzje kończyn i zachorowania - oznajmili goprowcy w mediach społecznościowych.

Ratownicy przypomnieli, że druga połowa lata i jesień to czas, w którym otrzymują więcej niż zwykle informacji o zaginięciu osób, przykładowo grzybiarzy oraz turystów, którzy stracili orientację.

- Dlatego niezależnie od typu i celu wycieczki trzeba pamiętać, by przed wyjściem w góry zainstalować w telefonie aplikację +Ratunek+ oraz powiadomić zaufaną osobę o planowanej trasie i godzinie powrotu - zaapelowali.

W razie wypadku można wezwać GOPR dzwoniąc pod bezpłatny numer telefonu alarmowego: 985 lub 601 100 300.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Program 800 plus do zmiany? Domański: Nie ma żadnych planów

Nie ma żadnych planów zmian w programie 800 plus - poinformował w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Skarbówka licytuje dużą nieruchomość. Teren pod usługi, produkcję lub mieszkania

Urząd Skarbowy w Sosnowcu licytuje 2-hektarową nieruchomość położoną blisko centrum miasta. Teren przeznaczony jest pod budownictwo usługowe i przemysłowe, ale można postawić tu również bloki mieszkalne. Wartość przedmiotu sprzedaży to niemal 9 mln zł.

To już prawie koniec remontu stacji kolejowej w Mysłowicach. Mocno się zmieniła

Polskie Linie Kolejowe kończą remont stacji kolejowej Mysłowice. Ma on zwiększyć komfort i bezpieczeństwo pasażerów podróżujących z Mysłowic do Katowic, Krakowa i Oświęcimia.