Turystyka: Bochnia, czyli inny wymiar zwiedzania

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zjeżdżalnia, którą pokonuje się różnicę poziomów wynoszącą 37 metrów, z pewnością uraduje najmłodszych, a i niejednemu starszemu przypomni szczenięce lata.

fot: Andrzej Bęben/ARC

+25 Zobacz galerię

Galeria
(28 zdjęć)

40 lat różnicy w metryce. 40 km dzieli jedną od drugiej. I ta starsza wciąż w cieniu tej młodszej. Usiłuje z niego wyjść. Nie tylko Wieliczka, ale i zabytkowa kopalnia soli w Bochni ma się czym pochwalić, bo jest w niej co obejrzeć!

Najlepiej jest zwiedzić jedną i drugą kopalnię. Dwa razy po 2,5 godziny plus czas na dojazd. Wówczas ma się pełne wyobrażenie o tym, jak ongiś wyglądały, jak funkcjonowały Królewskie Kopalnie Soli w Wieliczce i Bochni.

Może widzieliście billboardy, z których brodacz z koroną na głowie i dziewojami w średniowiecznych przyodziewkach promują "Inny wymiar zwiedzania"? Faktycznie. Inny. Jak twierdzą w spółce Uzdrowisko Kopalnia Soli Bochnia (jest organizatorem ruchu turystycznego), to jedyna tego rodzaju podziemna ekspozycja na świecie. Jedyna, bo multimedialna.

Specjalizująca się w tworzeniu multimedialnych ekspozycji firma Adventure wykonała dla bocheńskiego muzeum górniczego 25 punktów multimedialnych, rozmieszczonych na 2-kilometrowej długości trasie. Podziemna Ekspozycja Multimedialna kosztowała ok. 4 mln zł. Inwestycję sfinansowano z funduszy spółki Uzdrowisko (50 proc. udziałów ma w niej Kopalnia Soli Bochnia) przy wydatnym wsparciu Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego. Za unijne pieniądze kupiono m.in. 15 monitorów LCD, 6 projektorów, 2 tablice interaktywne oraz kiosk multimedialny. Dzięki tej technice do zwiedzających mogą przemawiać król Kazimierz Wielki albo kupcy z Genui...

Najlepiej z górnikiem
Wieliczkę co roku (od 2006 r.) odwiedza ponad milion turystów. Sądzić należy, że wielu z nich nie ma pojęcia o istnieniu podziemnego muzeum w Bochni. Do niego w 2012 r. zajrzało 148 tys. zwiedzających. Dla porównania: Zabytkową Kopalnię Węgla Kamiennego Guido w Zabrzu zwiedziło 100 tys. osób.

Muzea sztuki górniczej zwiedza się wyłącznie z przewodnikami. W Bochni jest ich 60. W tej grupie jest 7 emerytowanych górników. Jeśli mielibyście wybór, idźcie z grupą oprowadzaną przez górnika. Studenci też was oprowadzą, ale o pracy w kopalni soli najlepiej opowie górnik.

Mam osobistego przewodnika. Po podziemiach oprowadza mnie Lucjan Łysik (od 2010 r. emeryt, po 28 latach pracy "w soli").

- Inny wymiar zwiedzania oferujemy od 2011 r. To swego rodzaju podróż w czasie i jednocześnie zniwelowanie monotonii, gdy zwiedzający idą chodnikami. W takich miejscach są teraz ekrany LCD, z których do turystów przemawiają aktorzy wcielający się w rolę królów i książąt, opowiadających o naszej kopalni ich czasów. Mamy kilka hologramów średniowiecznych górników, pan ich zobaczy, wyglądają jak żywi! Wycieczkom wyświetlamy także kilkunastominutowy film o średniowiecznej Bochni. Nakręcił go dla nas Andrzej Celiński. Ten reżyser był nominowany do Oscara! - zachwala przewodnik.

Bochnia zachwala się sama sobą. Tu się zjeżdża na poziom 300 szolą, a w Wieliczce się schodzi. Tu nie ma wielkich komór jak w siostrzanej kopalni. Za to w Wieliczce nie można pograć pod ziemią w koszykówkę, a tu - jak najbardziej. Tam trasę trzeba przemierzać per pedes. Tu część szlaku można przemierzyć kolejką. A na miłośników dodatkowych atrakcji czeka spływ łodzią (trzeba dojść od głównego szlaku prawie 2 km). Oczywiście i tu są rzeźby sakralne i kaplice wykute w soli (na dole nie jest biała, ale szara), mniejsze niż w Wieliczce, ale nie mniej urokliwe.

Ze wszystkich tych multimedialnych atrakcji najbardziej spodobali mi się kupcy z Genui i holograficzni górnicy. Kupcy po "ożywieniu" twarze mają pełne mimiki i wszystko to osiągnięto poprzez operowanie światłem. Świetlni gwarkowie jawią się jako duchy z przeszłości i po chwili prezentacji jako i one znikają. Co tu gadać. To trzeba zobaczyć.

148 metrów zjeżdżalnią!

Ciekawe są opowieści przewodnika o tym, jak sól była kiedyś w cenie. Stąd porzekadło "słone ceny". Kto słyszał o Łysku z pokładu Idy, ten zdziwi się, gdy przewodnik będzie pokazywał stajnię. Dowiecie się, że gadanie, iż w kopalniach konie ślepły, to pic na wodę...

- Legenda spopularyzowana przez Gustawa Morcinka - podkreśla Lucjan Łysik. - Koń, jak miał ciemno, to kroku do przodu nie zrobił. Musiał mieć przed sobą górnika-przewodnika. Po paru latach konia wywożono na górę. Zawsze w nocy. A potem dawkowano mu światło, by nie oślepł od niego. I taka jest prawda.

Należy wspomnieć jeszcze o dwóch atrakcjach. Schody Regis - różnica między dołem a górą: 106 m. Nogi bolą. I współczesna konstrukcja: zjeżdżalnia. O, tego z pewnością w Wieliczce nie będzie! Kładziesz na drewnianej rynnie zjeżdżadełko. Siadasz na nim. Odpychasz się z progu jak niegdyś Małysz, a resztę załatwia grawitacja. Jedzie się przez 148 m, przy różnicy poziomów wynoszącej 37 m. Rekord trasy: 9 sekund. Ląduje się na materacach w Komorze Ważyn, największej z trzech udostępnianych dla turystów. Jeśli ktoś chce powtórzyć zjazd, musi pokonać 307 drewnianych stopni. Trzeba to i tak uczynić, jeśli chce się wrócić na powierzchnię...

Wracać koniecznie nie trzeba. O ile tylko wykupiło się opcję nocowania w komorze. Zdrowy sen zapewniony!

Bocheńska kopalnia, jak już wspominaliśmy na naszych łamach, została wpisana na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO. Po kilku latach z pewnością ten wpis zaprocentuje zwiększonym zainteresowaniem turystów, szczególnie zagranicznych. Bo można założyć z dużą dozą pewności, że za granicą tylko miłośnicy historii wiedzą o istnieniu zabytkowej kopalni soli w Bochni. I miejmy nadzieję, że to się zmieni!

W galerii: Kopalnia soli w Bochni. Lipiec, 2013 r. (zdjęcia: Andrzej Bęben - portal górniczy nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.