Turyści w Tatrach mogą korzystać z 275 km znakowanych szlaków

fot: Krystian Krawczyk

Tatry potrafią zachwycić i zniewolić

fot: Krystian Krawczyk

- Do dyspozycji turystów w Tatrach jest 275 km znakowanych szlaków turystycznych o różnym stopniu trudności; turyści mogą też eksplorować jaskinie i jeździć rowerami wyznaczonymi ścieżkami - mówi PAP przewodnik Tomasz Zając. Korzystając z atrakcji TPN trzeba przestrzegać jednak zasad - przypomina.

Jak podkreślił Tomasz Zając, poruszając się po terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego należy pamiętać o pewnych zasadach; najważniejsze to poruszanie się tylko po wyznaczonych i znakowanych szlakach.

- Należy też pamiętać, że po Tatrach można wędrować od świtu do zmierzchu. Noc jest bowiem przeznaczona dla aktywnych o tej porze dzikich zwierząt - przypomniał.

Zwrócił uwagę, że w Tatrach są szlaki o różnym stopniu trudności. Łatwe trasy - jak mówił - nadają się dla rodzin z małymi dziećmi w wózkach - np. popularna, asfaltowa droga do Morskiego Oka, szlak prowadzący Doliną Chochołowską czy szutrowa droga w Dolinie Strążyskiej. Bardziej wymagające to m.in. sieć szlaków w Tatrach Zachodnich, gdzie można zaplanować wycieczki na cały dzień. Wśród bardzo trudnych tras wymienił Orlą Perć, czyli szlak ciągnący się od Przełęczy Zawrat po Przełęcz Krzyżne czy bardzo trudne szlaki na Rysy i Przełęcz pod Chłopkiem.

- W wyższych partiach Tatr nadal leżą płaty zmrożonego śniegu i jest tam bardzo niebezpiecznie. W te miejsca trzeba zabrać ze sobą raki, czekan i kask - podkreślił przewodnik.

Jak mówił, w górach należy poruszać się wyznaczonymi szlakami. Przestrzegł też, by nie chodzić wydeptanymi ścieżkami w obrębie szlaków, by nie niszczyć roślinności.

- Turyści, którzy chcą odpocząć czy posilić się, powinni skorzystać z zainstalowanych ławostołów i ławek. Pamiętajmy, że przy górskich szlakach nie ma koszy na śmieci, dlatego wszystkie resztki należy ze sobą zabrać z powrotem (...). Nie wolno dokarmiać dzikich zwierząt, zarówno w parku, jak i poza nim - zwrócił uwagę Tomasz Zając.

W dni deszczowe w Tatrach można zwiedzić w obrębie Doliny Kościeliskiej: Jaskinię Mroźną, Jaskinię Mylną, Smoczą Jamę czy Jaskinię Raptawicką - podpowiada turystom przewodnik tatrzański. Przypomniał jednocześnie, że na taką wycieczkę trzeba zabrać kask i latarkę, najlepiej czołową.

Na wyznaczonych szlakach w TPN można też uprawiać turystykę rowerową - np. wytyczoną czarnym szlakiem wymagającą trasą z Brzezin do schroniska Murowaniec na Hali Gąsienicowej. Rowerem można też wyjechać z Kuźnic niebieskim szlakiem na Polanę Kalatówki czy wybrać się Drogą pod Reglami, a także można wjechać do Doliny Chochołowskiej pod samo schronisko. Z powodu dużego ruch pieszych rowerami nie można się natomiast poruszać drogą na odcinku Polana Palenica - Morskie Oko.

Szczyty, które są pewnymi ikonami dla wszystkich Polaków, jak Giewont czy Rysy, są też bardzo popularne w wakacje. W słoneczne dni pod tymi szczytami tworzą się kolejki oczekujących do wejścia - powiedział przewodnik. Zwrócił również uwagę na mniej uczęszczane szczyty, np. w obrębie Doliny Chochołowskiej: to Grześ, Rakoń, Ornak, Wołowiec czy Trzydniowiański Wierch. Szczytem reglowym, który można jego zdaniem dosyć łatwo zdobyć, jest Wielki Kopieniec, z którego roztaczają się widoki na całą panoramę Tatr. Można też zaplanować wyprawę na mniej uczęszczany przez turystów szlak - z Brzezin przez Psią Trawkę na Gęsią Szyję lub Polanę pod Wołoszynem.

Przez całe wakacje, z uwagi na remont, nieczynne jest schronisko na Polanie Kondratowej pod Giewontem; turyści mogą tam skorzystać jedynie z tymczasowego bufetu, ale nie mogą nocować. Remont tego schroniska ma potrwać do maja przyszłego roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.